Przestańmy bać się Policji. Policja nie jest sądem i nie może zaserwować obywatelowi żadnej prawomocnej uciążliwości

Gorące tematy Społeczeństwo Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (176) 18.01.2020
Przestańmy bać się Policji. Policja nie jest sądem i nie może zaserwować obywatelowi żadnej prawomocnej uciążliwości

Paweł Mering

Stosunek Polaków do funkcjonariuszy policji jest dosyć ciekawy. Z jednej strony nie jest to formacja zbyt poważana w społeczeństwie – choć na szczęście jest z tym coraz lepiej – ale z drugiej strony wielu naszych rodaków policji się boi i woli po prostu unikać. Dlaczego?

Policja nic nie może zrobić

Powszechne jest intuicyjne przekonanie, że złośliwy funkcjonariusz zawsze coś znajdzie, co może być podstawą do ukarania. Takie wizje – z reguły fantasmagoryczne – często rozszerza się na snucie tez, iż policja to na pewno ściśle współpracuje z sądownictwem, a przeciętny obywatel z systemem nie wygra.

Są to bardzo krzywdzące i szkodliwe przekazy, zarówno dla obywateli, jak i dla funkcjonariuszy policji. Strach przed służbami mundurowymi nie ma absolutnie żadnej faktycznej podstawy, a stan rzeczy można sprowadzić do popularnego w internecie stwierdzenia „policja nic nie może zrobić”.

Policja oczywiście dużo może, ale tylko tyle, jak dalece pozwalają tej formacji przepisy. Funkcjonariusz działa na podstawie i w granicach obowiązującego prawa, nie mogąc w ramach swoich zadań podejmować żadnych czynności, które doprowadziłyby do ukarania faktycznie niewinnego człowieka. Nawet wobec osoby, co do której zachodzi uzasadnione podejrzenie, że dopuściła się przestępstwa, kodeks postępowania karnego nakazuje działanie również na korzyść podejrzanego.

A co z mandatami?

Propozycja wystawienia mandatu karnego przez policjanta nie oznacza absolutnie niczego dla obywatela. Policja nie jest organem władzy sądowniczej, a postępowanie mandatowe to jedynie wyjątek, z którego możemy – jako obywatele – dobrowolnie skorzystać.

Odmowa przyjęcia mandatu to nie jest dobra wola ustawodawcy, a umożliwienie skorzystania z konstytucyjnego prawa do sądu, toteż skierowanie do sądu wniosku o ukaranie nie jest żadną karą samą w sobie.

Policja de facto informuje wówczas sąd, że podejrzewa konkretnego obywatela o popełnienie wykroczenia, natomiast sam fakt, że z wnioskiem o ukaranie występuje policja, nie ma wpływu na ocenę winy obwinionego.

„997, ten numer to kłopoty”

Zdaje sobie sprawę, że stwierdzenie „policja nic nie może zrobić” jest nieco prowokacyjne i może wydawać się uwłaczające. Nie chodzi mi jednak – bynajmniej – o umniejszanie roli służb mundurowych, a o jasne wyjaśnienie, że nie jest to organ wymiaru sprawiedliwości, który może zaserwować obywatelowi jakąkolwiek prawomocną uciążliwość. Oczywiście, są jeszcze czynności procesowe, jednakże nadzorowane są one co do zasady przez prokuraturę, a – ujmując to kolokwialnie – wszystko i tak musi ostatecznie obić się o oblicze wymiaru sprawiedliwości.

Oczywiście zgodnie z prawem należy stosować się do poleceń funkcjonariuszy. Ich nieprzestrzeganie może grozić odpowiedzialnością, jednak – znowu – nienakładaną przez policjanta. W wypadku wątpliwości co do legalności i zasadności działań policji lepiej działać spokojnie i mieć świadomość kwestionowania każdego – w naszym odczuciu – niezgodnego z prawem działania funkcjonariusza – ale post factum.

Wszystko sprowadza się do tego, że obywatel, który nie robi nic złego, przestrzega prawa i nie daje powodów do tego, by uznawać, że jest inaczej, nie ma się czego obawiać. Prawo, które reguluje pracę policji, chroni praworządność i godność poszczególnych obywateli, a historie rodem z PRL-u… zostały w PRL-u.

176 odpowiedzi na “Przestańmy bać się Policji. Policja nie jest sądem i nie może zaserwować obywatelowi żadnej prawomocnej uciążliwości”

  1. Nie mamy się czego bać chyba że mamy konflikt z jakimś milicjantem (policja była przed 2015 rokiem) i potraktuje nas paralizatorem jak Stachowiaka. Noszenie białych róż również grozi zatrzymaniem.

    • Posługiwanie się sprawą Stachowiaka jest zwykłym zabiegiem erystycznym. Sam sprawę znam jedynie z mediów i generalnie wolę się oszczędnie wypowiadać ale fakty na chwilę obecną są takie :

      Mamy osobnika który używa dopalaczy, który ma liczne konflikty w domu rodzinnym
      Zatrzymanie przez Policję, gdzie osoba w sposób oczywisty stawia opór
      Urywek nagrania z komisariatu gdzie stosowany jest paralizator w stosunku do osoby zakutej w kajdanki
      Śmierć zatrzymanego

      CZy ten ciąg wydarzeń jest wystarczający do postawienia tezy o potraktowanie paralizatorem w celu spowodowania śmierci? A wiesz że praktycznie cała załoga została praktycznie zwolniona ? A czy wiesz , że w związku z tym zdarzeniem odwołano zarówno Komendanta Wojewódzkiego oraz jego zastępcę? Wytłumaczysz mi jaki oni mieli wpływ na zaistnienie tego zdarzenia? Doszło do przekroczenia uprawnień ( co stwierdził sąd) i osoby które przeprowadzały w/w interwencję zostały ukarane. Osobiście w mojej ocenie po prostu Policjantów poniosły emocje i za czyny tym spowodowane ponieśli karę . Wykorzystywanie przypadku do opluwania całej formacji jest po prostu bezsensem .

      • Daj spokój – nie bądź naiwny. Ponieśli konsekwencje nie dlatego, że niewłaściwie potraktowali podejrzanego, w wyniku czego ten poniósł śmierć, ale dlatego, że fakt ten wyszedł na jaw – dostał się do mediów i ktoś wyżej postawiony postanowił aby to wyciszyć, poświęcając przy tym kilka osób…

      • No ale wiesz jak to jest, każdy policjant to brutal, każdy ksiądz to pedofil, stereotypy i generalizacje są łatwe w odbiorze.

        • Tylko ze KK to jedyna na świecie organizacja która w sposób jawny i czynny chroni pedofilów więc akurat w ich przypadku jeśli nie pedofili osobiscie to zamieszany w krycie pedofilów

        • Wszystko zależy od sytuacji. Nie możesz porównywać sytuacji Policjantów gdyż oni z mocy ustawy są uprawnieni do używania środków przymusu bezpośredniego – dlatego odpowiadają w ramach przekroczenia uprawnień a nie np jak się niektórym wydaje – pobicia. W przypadku zgonu osoby odpowiedzialność dotyczy zbiegu art 231kk z nieumyślnym spowodowaniem śmierci – 155kk. Tu odpowiedzialność jest zagrożona do lat 5. I owszem jeśli chodzi o art. 155 widywałem już bardziej łagodne wyroki cywili, nawet z warunkowym zawieszeniem wykonania kary. Pamiętaj , że w mediach było puszczone tylko kilkadziesiąt sekund nagrania… .

          • Kilku milicjantów wywlekło chłopaka do kibla i sadystycznie raz za razem raziło prądem leżącego i skutego? Trzeba czegoś więcej? To bandziory a nie funkcjonariusze. Tak nas traktowała bezpieka. A takich jak ten chłopak zakopywała nocami po lasach! A inni w tej komendzie nie lepsi. Przecież chłopak na pewno wył z bólu. Nikt z tej bandy mu nie pomógł!

          • RAz za razem? Skąd masz takie informacje ? Ja widziałem jedynie krótki zapis wideo paralizatora który udostępnił TVN. Skąd masz info, że to było raz za razem ?

          • dobrze ale przez takie akcje spoleczenstwo traci zaufanie do Policji jesli tos kto ma pomagac i chronic bawi sie w samosady przez co mamy martwego niewinnego chlopaka ( w Polsce obowiazuje domniemanie niewinnosci a procesu nie bylo nic mu nie udowodnili wiec byl niewinny), i jak juz ktos tutaj napisal watpie zeby chlopak stwarzal zagrozenie dla calego komisariatu Supermenem raczej nie byl.

          • 1 – Ja z pierwszego, lepszego zapisu (obecnie dostępnego) widzę na rynku 4 policjantów i jednego, skutego delikwenta. Może i wierzga, może nie, ale jest 4 na 1.
            2 – Zginął na komisariacie, gdzie nie było już 4, ale co najmniej kilkunastu policjantów. Kilkunastu też nie dało mu rady, bo skuty ich otoczył?
            3 – Bez sarkazmu, nagranie z kamery paralizatora, klient skuty, więc mało może zrobić, a oni każą mu zdjąć spodnie.
            4 – Łazienka to pokój przesłuchań?
            5 – Kamery raz działały, raz nie – info z „Twojego” źródła, czyli mediów.
            6 – Niestety nie mogę teraz znaleźć wcześniejszego nagrania z początkiem zatrzymania, gdy był jeden radiowóz, policjant przeszukiwał „nerkę” chłopaka, a ten spokojnie stał nie będąc skutym. Akcja zaczyna się gdy podjeżdża 2-gi radiowóz.
            7 – Chodzę w mundurze 20 rok – nie w policyjnym. Wcześniej nosiłem inny, teraz inny więc nie patrzę tylko na doniesienia mediów. Uwierz mi, uważam, że Ci policjanci powinni siedzieć w pudle.

          • 1. Nie tak wygląda osoba która poddaje się zatrzymaniu. Co najmniej bierny opór. Efekty dopalaczy bywają nieprzewidywalne. Wybacz mi ale o wiele łatwiej jest spiąć się i chować ręce niż w sposób efektywny doprowadzić do wykreślenia reki. Kto ćwiczył Jakie są sporty walki ten wie
            2. Bez komentarza za mało info co się działo na komisariacie

            4. Nie ma czegoś takiego jak pokoje przesłuchań. Wymysł tv. Podejrzewam że chodziło o sprawdzenie przed osadzeniem w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych( czy nie posiada żadnych niebezpiecznych przedmiotów). Czynność powinna być dokonana w odrębnym pomieszczeniu niedostępnym dla „gapiow”. Jak się okazuje w wielu komendach brak jest takich pomieszczeń. Kwestia wyboru łazienki jest naganna ale to nie najgorsze przewinienie w tej sprawie.
            5. Które kamery?
            6. Dlatego w ocenie jest konieczne poznanie całości sytuacji. Może dopiero po przyjeździe drugiej załogi dowiedział się że jest zatrzymany?
            7. I co z tego? Strażak nosi mundur , żołnierz też. To czyni z nich specjalistów od prawa karnego? Ja się z choinki nie urwałem. Jakież to inne wiarygodne źródła masz? Czytałeś akta? Uczestniczyles w sekcji? Prowadziles w sprawie czynności? Jeśli nie to wybacz ale nie masz wiedzy na temat zdarzenia by wydać jednoznaczną opinię. Ja zresztą też nie – różnica jest taka że ja przynajmniej zdaje sobie z tego sprawe .Zbyt długo zajmuje się procedura karna by mówić do mnie „Uwierz mi…”

          • 1 – miało być zapisu OBECNIE NIEDOSTĘPNEGO – nie mogę znaleźć ponownie w sieci.
            2 – nie wiemy, ale kilku/nastu na jednego to i tak większa siła.
            4 – sam stwierdziłeś, że naganna, zawsze jest jakieś pomieszczenie, więc bez komentarza, nie tak się sprawdza.
            5 – a poszukaj sobie reportaży.
            6 – jak pisałem, nie mogę znaleźć wcześniejszego nagrania, było tak, że był 1 radiowóz i było spokojnie, przyjechał 2-gi na pełnej kur… i się zaczęło, niestety nagranie niewygodne.
            7 – czyli mundur uprawnia do takich działań jak te nagrane taserem?, sorry, ale jak napisałem wcześniej, też noszę mundur i „pracuję” z elementem społecznym, patologią, ale nie widzę tutaj usprawiedliwienia, czasem trzeba przekroczyć granicę, ale są granice granic, a w innym przypadku świadczy to co najmniej o słabości człowieka, albo o czymś innym.

          • 1. Nie wiem o jakim zapisie mówisz. Ja mówię o tym który widziałem i w razie potrzeby mogę zalinkowac. Dopóki nie zobaczę innego nie mogę się odnieść.
            2. Zgadza się. Pamiętaj jednak że wydarzenia na komisariacie były już konsekwencją braku ciśnienia Policjantów na interwencji.
            4. Ale ja nigdzie nie napisałem że to była prawidłowa interwencja. Interwencja była naganna ale :
            a) nie są mi znane fakty świadczące o tym że było to zaplanowane zabójstwo, jak to pokolenie JP zwykło mawiać
            b) Biorąc pod uwagę że każdy patrol dziennie podejmuje po 7-8 interwencji nie można jechać wiecznie na Stachowiaku jako ostatecznym działaniu Policji

            5. Uwielbiam gdy ktoś podnosi tezę, zapytany o nią dokładniej odpowiada „poszukaj sobie” :)

            6. Analogicznie do pkt 1
            7. Nigdzie tego nie napisałem…. Nie nakręcaj się:)

      • A czy wiesz, że zwrot ,,przekroczenie uprawnień” to bezzasadne rozmiękczanie zarzutów dla funkcjonariuszy publicznych. Zwykły człowiek gdy zabija oskarżony i osądzony jest za zabójstwo a policjant za przekroczenie uprawnień, zwrot ten nie oddaje powagi sytuacji a wachlarz zastosowań tego sformułowania jest szeroki. To nie w porządku do reszty obywateli.

        • Zalecam I rok studiów prawniczych. Tam uzupełnisz wiedzę odnośnie systemu prawa oraz miejsca Funkcjonariuszy publicznych. Co jest nie w porządu do reszty obywateli ? F-sze służb mundurowych są z mocy prawa upoważnieni do korzystania ze Srodków przymusu bezpośredniego w tym broni palnej. Jak chcesz ich karać za korzystanie z środków ? Sytuacje w których podejmują decyzje w ułamku sekundy , prawnicy oraz cała rzesza laików podobnych tobie rozpatrują miesiącami zastanawiając się co można zrobić. Przekroczenie uprawnień jest usankcjonowane w art 231 i nie do końca rozumiem co jest nie w porządu, Jak mechanik spapra robotę to co najwyżej pieniędzy nie otrzyma za pracę. Jak F-sz Policji zrobi coś nie tak odpowiada za niedopełnienie obowiązków. Dalej uważasz ze to niesprawiedliwe?

          • i uwazasz ze Ci Policjanci w ulamku seundy musli podjac decyzje dotyczaca skutego chlopaka lezacego na podlodze?

          • Akurat odpowiadała na posta który ogólnie odnosił się do przekroczenia uprawnień. Nie do sytuacji Stachowiak. Świat się nie kończy na jednej sprawie.

          • Tak dalej. Nie zmieni tego prawniczy bełkot którym się posługujesz a o który mi chodziło w poście.

          • Tam ci nie powiedzą, że III rp to prywatna firma, okupant. I nie powiedzą, że przestrzegasz obcego prawa, które ciebie i mnie nie dotyczy…. Przeanalizuj ciągłość władzy i ugryź się w język…

  2. W idealnym państwie może by tak było, jednak niestety policjanci też są ludźmi, ze wszystkimi wadami i być może spaczonym spojrzeniem na swoją rolę i uprawnienia. Jak masz pecha, to trafisz właśnie na takiego złośliwego.

    • Nie zmienia to w żaden sposób sensu artykułu, który dotyczy li tylko
      uwarunkowań prawnych działania funkcjonariuszy Policji. W mojej opinii
      celem artykułu było podniesienie świadomości zwykłego obywatela co do
      jego pozycji „negocjacyjnej” w konfrontacji z przedstawicielem Policji.
      Wg mnie ten cel został spełniony.

    • Natomiast większość naszych policjantów zapomniała, że my – obywatele tego kraju czyli zwykli śmiertelnicy, też jesteśmy ludźmi takimi samymi jak oni ;)

  3. To kierowcy są ułomni (oczywiście nie wszyscy, żeby nie było). Zawsze jak jadę jakąś drogą z jakimś ograniczeniem to gdy stoi policja wszyscy nagle zwalniają do prędkości 20-30 km/h niższej niż wynosi ograniczenie… Jak można być taką beznadziejną osobą i tak się bać policji? Z reguły jak jest to dwupasmówka to zjeżdżam na drugi pas i i wyprzedzam całe towarzystwo. Mam nadzieję, że głupio się czują gdy policja na mnie nie reaguje (bo jakby nie patrzeć nie łamię żadnych przepisów).

  4. „Uwielbiam” tych co to zgrywają asiorów i kozakują Policji. Ostatnio obskoczyli piwnicę sąsiada kilka nieruchomości dalej. Nie będę mówił jak potocznie oni (sąsiad z kumplami) między sobą się nazywają ;-) , ale pierwsza rzecz którą zrobił sąsiad na drugi dzień rano było przyjście do mnie po namierzenie buziek delikwentów na monitoringu a potem, ze strzałem w dyszkę, i tu uwaga, uwaga, co za zaskoczenie … polecenie na Policję.
    Tak tytułem żartu , wczoraj przeczytałem taki tekst: „Wszyscy Polacy to jedna rodzina za wyjątkiem sąsiada tego s*kinsyna”, a mówiąc na poważnie, prawda taka, że sąsiad i Policja to Twoi dobrzy przyjaciele. Moje zdanie jest takie – CHWDP(rzestępcom) i jeśli tylko mogę pomóc Policji, to bez przesadnej atencji, zrobię to bez zmrużenia oka.

  5. Policja nie może nic zrobić tylko wtedy, gdy ty potrzebujesz pomocy – kiedy oni chcą tobie zaszkodzić, to mogą wszystko :)

  6. Obecnie w Polsce numerem na kłopoty jest bardziej 112 niż 997, bo ten drugi został wyłączony we wrześniu 2018. Zatem zauważyłem błąd.

  7. „Prawo, które reguluje pracę policji, chroni praworządność i godność poszczególnych obywateli, a historie rodem z PRL-u… zostały w PRL-u.”
    Uhum.. tak, tak panie autor.. śnij pan dalej. xD

  8. Przepraszam, ale mam wrażenie, że z racji wieku, małego doświadczenia życiowego (odpowiednie dodać) autor nie wie o czym pisze. Chyba, że mówimy o teorii. To pełna zgoda.

    • To najlepszy komentarz do tego artykułu. Tylko, że poza doświadczeniem, są jeszcze media i internet, gdzie jest masa wiadomości na omawiany temat i autor też z tego nie skorzystał.
      Pozdrawiam.

      • Media i internet już dawno przestały kierować się obiektywizmem. Dzisiaj walczą o oglądalność. A niestety w dzisiejszych czasach jest moda na „nie lubienie” służb mundurowych.

          • Może niekoniecznie morduje i kradnie ale faktem jest, że służby mundurowe lubią sobie naginać prawo wedle uznania. Tak żeby było na ich korzyść, a nie zwykłych obywateli. ;P Do tego jak policjant ma wizytówkę, to jest praktycznie nietykalny.

  9. Obywatele boją się policji, bo ta bez powodu każdemu może zmarnować spory kawałek zycia (48h). Nawet zwykła kontrola dokumentów (15 minut) tez nie jest tym, o czym marzą obywatele. Z rozmów ze znajomymi wynika, ze policja kojarzy się jedynie z działaniami opresyjnymi.

    • Zgadzam się. Jakiś czas temu próbowałem zweryfikować wśród znajomych czy znajdę kogoś komu policja w jakikolwiek sposób pomogła – bezskutecznie. Od tej pory przyjmuję zasadę ze im mniej wspólnego z policja tym lepiej – prędzej dokuczą niż pomogą.

  10. Bzdury, ryba psuje się od głowy a głowa polskiej ryby jest całkowicie zgniła.
    Przełożeni zawsze stosują metody niezgodne z prawem i tego samego uczą swoich podwładnych. Dzieje się to w każdej firmie i instytucji w Polsce. Wyjątkiem mogą być dobre firmy lub przede wszystkim te zarządzane przez młodych, ambitnych, którym udało się już coś osiągnąć i nie zdążyli poznać jeszcze jak zgniły jest system albo może są na tyle silni, że mu się opierają. Natomiast służby takie jak policja są przegniłe całkowicie. Policjanci co rusz otrzymują polecenia omijania prawa lub stosowania środków pozaprawnych czyli popełniania wykroczeń lub przestępstw. Wszystko zazwyczaj jest w imię jakiejś politycznej zagrywki zwierzchników politycznych dla ich komendantów. Szeregowi policjani uczą się tego podejścia i potem sami działają poza prawem, bo wydaje im się, że jest to właśnie norma i tak być musi, że mają obywateli dojeżdżać, bo mogą.

  11. Piękna teoria.

    Teraz praktyka. Wiadomość sprzed 3 dni: „Policjanci aresztowani po brutalnej interwencji pod Gryfinem”.

  12. Inna sprawa, że co roku wypływa masa afer, jak to policjanci w aresztach i komisariatach nie informują podejrzanych i aresztowanych o ich prawach, celowo wprowadzają ich w błąd, przemocą psychiczną, a czasem fizyczną, wymuszają zeznania niekoniecznie prawdziwe ale dramatycznie ułatwiające im pracę.

  13. artykuł jest szkodliwy, policji należy unikać jak to tylko możliwe. Gdyż niestety nadal postępują według utartego schematu i jako brutalna i skostniała instytucja.
    Są potrzebni ale jak to się mówi jak ktoś się bije cały dzień z gównem to musi się ubrudzić.
    A sposób ogólnego postępowania całkiem dobrze odzwierciedla tak stary kawał:

    Obywatel do policjanta:

    - Skradziono mi rower!!!!!!!!
    - Miał dzwonek?
    - Nie!!!
    - A światełko odblaskowe?
    - Też nie!!
    - To płacisz pan mandat!

  14. „Stosunek Polaków do funkcjonariuszy policji jest dosyć ciekawy. Z jednej strony nie jest to formacja zbyt poważana w społeczeństwie – choć na szczęście jest z tym coraz lepiej – ale z drugiej strony wielu naszych rodaków policji się boi i woli po prostu unikać”.
    Część osób unika, bo pamięta jeszcze czasy MO. Są jeszcze postawy nadmiernego podporządkowania, czyli to jest „pan władza”, i policjant dobry na wszystko: na poradę prawną, na poskarżenie się na inne służby, za słoną zupę itd.
    „Wszystko sprowadza się do tego, że obywatel, który nie robi nic złego, przestrzega prawa i nie daje powodów do tego, by uznawać, że jest inaczej, nie ma się czego obawiać”.
    W teorii, bo w praktyce bywa różnie. Policjanci to ludzie i podlegają różnym emocjom lub stosować niekoniecznie dozwolone metody. Bywają różne sytuacje i to z ostatnich kilku lat, w których funkcjonariusze zachowywali się dalece od ideału.

  15. Widać, że autor nigdy nie miał do czynienia z policją i sądami. Pisze o tym, jak POWINNO to wyglądać. A jak jest w rzeczywistości? W sądzie może Pan przedstawić sto dowodów swojej niewinności, a policjant powie, ze jest Pan winny, i w tym momencie ma Pan przegraną sprawę. Tak wygląda rzeczywistość.

    • RÓWNI analfabeto i nie tacy sami.
      Poza tym jesteś to nie dyskusja o polityce tylko o czym innym, a jeśli już chcesz tego tematu to poniżej podaję Ci daty powołania wraz z ugrupowaniami wchodzącymi w skład kolejnych rządów, za czasów których służyłem:

      31 października 1997 – AWS – UW
      19 października 2001 – SLD – PSL – UP
      2 maja 2004 – SLD – UP
      11 czerwca 2004 – SLD
      31 października 2005 – PiS – Samoobrona RP – LPR
      14 lipca 2006 – PiS – Samoobrona RP – LPR
      16 listopada 2007 – PO – PSL
      18 listopada 2011 – PO – PSL
      22 września 2014 – PO – PSL
      16 listopada 2015 – PiS – Polska Razem / Porozumienie – Solidarna Polska
      11 grudnia 2017 – PiS – Porozumienie – Solidarna Polska
      15 listopada 2019 – PiS – Porozumienie – Solidarna Polska

      Jak widać to nie tylko PiS. Idź więc gdzie indziej ze swoimi wypocinami i sprawdź czy Cię tam nie ma, a najlepiej do szkoły, bo wiedzy troszkę brakuje.

      Swoją drogą nigdy na PiS nie głosowałem, a pretensje miej do tych co ich wybrali (podpowiem, w dużej mierze beneficjenci 500+).

  16. Taa, jasne. Spróbuj dyskutować z policjantem przy kontroli to od razu zrobi dokładną lustracje samochodu. W polsce prawo jest tak skonstruowane, pełne setek bzdurnych regulacji że jak to sie mówi: na każdego coś się znajdzie”. Stara SBecka metoda stanowienia prawa ma sie świetnie. Po prostu nie ma możliwości żeby obywatel czy przedsiębiorca robił wszystko zgodnie z prawem. Robi się tak żeby wszyscy siedzieli cicho, żeby bali się władzy bo hak zawsze jest w zanadrzu. Wystarczy przemaglować obywatela.

  17. A jak to się ma do kar administracyjnych które teraz są w stanie wypisać do sanepidu a które to kary musimy zapłacić w ciągu 7 dni a dopiero potem ewentualnie się sądzić ???

  18. Policja nie jest już państwowa, tylko zwykłą firmą, tak jak firmy ochroniarskie. Dlaczego, gdy poszukują pracowników to nie piszą, że np. Miejska Policja poszukuje…. tylko piszą Komenda Limited poszukuje. Zauważyliście, że nie mają nazwisk i oznaczeń jednostki na mundurach? Bo nie mają już do tego prawa.

  19. Nie chciał bym was martwić, ale niestety policja taka jest. Zostałem okradziony, a kiedy poszedłem złożyć zawiadomienie funkcjonariuszka lub osoba tam pracująca była prowokacyjna do tego stopnia, że nie wytrzymałem i rzuciłem przekleństwo. Składając zawiadomienie o kradzieży wyszedłem z mandatem. Choć fakty są takie, że w moim wypadku całość ma związek z procederem molestowania moralnego propagandowo zaliczanym do pomniejszych wykroczeń, a w rzeczywistości stanowiący złożony proceder przestępczy mający głównie na celu zdyskredytowanie osoby poszkodowanej i działanie na szkodę mienia i zdrowia. Nawet czołowi badacze procederu zauważyli, że przez policję sprawa najczęściej pozostaje „bez rozpoznania”. Przynajmniej tak to wygląda za granicą. W Polsce jest ciekawiej, ponieważ Policja partycypuje w procederze poprzez podżeganie, prowokację, dyskredytację, lekceważenie i ignorowanie faktów zarówno naukowych, jak i powszechnie znanych. Innymi słowy albo policji się nie chce, albo szukają jeleni, którzy zdejmą z nich jarzmo odpowiedzialności zawodowej i społecznej. Można do nich dzwonić, aby zweryfikowali stan faktyczny, który jest im obojętny. Zamiast tego wolą czekać na stosowne dokumenty, które w świetle trwających procederów czynią z osoby poszkodowanej sprawcę lub jakiegoś wykolejeńca robiącego sobie głupie żarty z poważnych problemów społecznych. Pozdrawiam.

  20. Nie chciał bym was martwić, ale niestety policja taka jest. Zostałem okradziony, a kiedy poszedłem złożyć zawiadomienie funkcjonariuszka lub osoba tam pracująca była prowokacyjna do tego stopnia, że nie wytrzymałem i rzuciłem przekleństwo. Składając zawiadomienie o kradzieży wyszedłem z mandatem. Choć fakty są takie, że w moim wypadku całość ma związek z procederem molestowania moralnego propagandowo zaliczanym do pomniejszych wykroczeń, a w rzeczywistości stanowiący złożony proceder przestępczy mający głównie na celu zdyskredytowanie osoby poszkodowanej i działanie na szkodę mienia i zdrowia. Nawet czołowi badacze procederu zauważyli, że przez policję sprawa najczęściej pozostaje „bez rozpoznania”. Przynajmniej tak to wygląda za granicą. W Polsce jest ciekawiej, ponieważ Policja partycypuje w procederze poprzez podżeganie, prowokację, dyskredytację, lekceważenie i ignorowanie faktów zarówno naukowych, jak i powszechnie znanych. Innymi słowy albo policji się nie chce, albo szukają jeleni, którzy zdejmą z nich jarzmo odpowiedzialności zawodowej i społecznej. Można do nich dzwonić, aby zweryfikowali stan faktyczny, który jest im obojętny. Zamiast tego wolą czekać na stosowne dokumenty, które w świetle trwających procederów czynią z osoby poszkodowanej sprawcę lub jakiegoś wykolejeńca robiącego sobie głupie żarty z poważnych problemów społecznych. Chciał bym dodać, że jest pojęcie zwane „niebieski mur/ściana milczenia” względem którego policjanci bardzo się ochraniają mając w poważaniu osoby składające zawiadomienia. W wypadku Stachowiaka minęły dwa lata, zanim ktoś postanowił zeznawać i ujawniać fakty., choć nagrania im pogineły. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *