ABW chce danych z monitoringu warszawskich tramwajów i nie wskazuje dlaczego. Czy to w ogóle dopuszczalne? RPO ma wątpliwości

Codzienne Gorące tematy Prywatność i bezpieczeństwo dołącz do dyskusji (131) 08.01.2021
ABW chce danych z monitoringu warszawskich tramwajów i nie wskazuje dlaczego. Czy to w ogóle dopuszczalne? RPO ma wątpliwości

Paweł Mering

Rzecznik Praw Obywatelskich ma wątpliwości co do tego, czy pozyskiwanie przez ABW danych z kamer w tramwajach warszawskich (bez precyzyjnego podania podstawy faktycznej i prawnej takiego działania) jest w ogóle dopuszczalne.

Pozyskiwanie przez ABW danych z kamer w tramwajach

Na stronie Rzecznika Praw Obywatelskich pojawił się wpis, który odnosi się do pozyskiwania przez ABW danych z kamer w tramwajach. RPO dowiedział się o całej sytuacji z mediów (Wyborcza), a chodzi o żądanie ABW skierowane do spółki Tramwaje Warszawskie, by udostępnić agencji dostęp do kamer zamieszczonych w pojazdach, a także innych danych teleinformatycznych.

ABW skierowało oczywiście oficjalne pismo. W jego treści odniesiono się do porozumienia z 2016 r. w sprawie zasad i warunków korzystania przez ABW z elementów infrastruktury Tramwaje Warszawskie Sp. z o. o. W rzeczonym dokumencie nie wskazano jednak żadnej podstawy faktycznej i prawnej takiego żądania, jak i uzasadnienia.

Rzecznik Praw Obywatelskich zastanawia się, czy tego rodzju praktyka nie jest próbą uzyskania niekontrolowanego dostępu do danych z kamer w komunikacji publicznej. Mogłoby to pozwolić na zupełnie niemożliwą do wykrycia i kontroli inwigilację – także śledzenie osób.

Wątpliwości taka praktyka budzi w kontekście praw człowieka, które urzeczywistnia Konstytucja RP. Rzecznik wskazuje na problematykę zgodności takiej praktyki z art. 47 i art. 51 ustawy zasadniczej.

Prawa człowieka najwyższą wartością

Artykuł 47 Konstytucji RP określa prawo do ochrony prywatności

Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym.

z kolei art. 51 w ust. 1-5 zawiera pięć naczelnych zasad dotyczących przetwarzania danych

  • Nikt nie może być obowiązany inaczej niż na podstawie ustawy do ujawniania informacji dotyczących jego osoby.
  • Władze publiczne nie mogą pozyskiwać, gromadzić i udostępniać innych informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym.
  • Każdy ma prawo dostępu do dotyczących go urzędowych dokumentów i zbiorów danych. Ograniczenie tego prawa może określić ustawa.
  • Każdy ma prawo do żądania sprostowania oraz usunięcia informacji nieprawdziwych, niepełnych lub zebranych w sposób sprzeczny z ustawą.
  • Zasady i tryb gromadzenia oraz udostępniania informacji określa ustawa.

Oczywiście od powyższego jeszcze ważniejsze są międzynarodowe i ponadnarodowe źródła odnoszące się do prawa do prywatności, toteż konieczne – co RPO czyni – jest wskazanie orzecznictwa m.in. TSUE.

Unijny trybunał sprawiedliwości odniósł się do problematyki stosowania przepisów dyrektywy 95/46/WE odnoszącej się do monitoringu wizyjnego i stwierdził, że ochrona prawa do prywatności wyrażona w art. 7 Karty Praw Podstawowych UE wymaga, by

odstępstwa od zasad ochrony danych osobowych i jej ograniczenia były stosowane jedynie wtedy, gdy jest to absolutnie konieczne.

Zresztą wydaje mi się, że szczegółowa analiza prawna nie jest konieczna. Powyższy mechanizm chyba wszyscy rozumiemy nawet w sposób intuicyjny.

Naruszać prywatność można jedynie z ważnych przyczyn i w oparciu o jasną podstawę prawną

Oczywiste jest to, że sam fakt bycia agencją rządową nie uprawnia do ingerowania w prywatność obywateli. Tego rodzaju naruszenia, by były uznane za zgodne z prawem, muszą opierać się na klarownych podstawach i wyrażać się w konieczności (niezbędności).

Rzecznik Praw Obywatelskich skierował do ABW zestaw pytań, które można – w uproszczeniu – przedstawić tak

  1. W jaki sposób ABW wykorzysta pozyskane dane?
  2. Czy uzyskano stosowną opinię Prezesa UODO?
  3. Jak przechowywane i zabezpieczone będą pozyskane z kamer w tramwajach dane?
  4. Czy podobne kroki powzięto także w odniesieniu do komunikacji publicznej w innych miastach?

Trudno nie pochwalić RPO za dostrzeżenie budzącej wątpliwości próby niemalże niekontrolowanego dostępu do danych. Koroną systemu prawnego są bowiem prawa człowieka, których bezwzględnie nie wolno naruszać.

Sama działalność i istnienie ABW są oczywiście uzasadnione, podobnie jak posiadanie przez nią odpowiednich instrumentów do m.in. pracy operacyjnej. Jednak nawet i w tym zakresie trzeba zadawać pytania – gdy jest to konieczne – i dobrze, że RPO to czyni.