Prisma bierze wszystko. Lepiej przeczytaj regulamin aplikacji

Gorące tematy Technologie dołącz do dyskusji (661) 11.07.2016
Prisma bierze wszystko. Lepiej przeczytaj regulamin aplikacji

Marek Krześnicki

Prisma to aplikacja do obróbki zdjęć, która szturmem zdobyła pierwsze miejsce w rankingu popularności w Apple AppStore. Z pewnością co najmniej część użytkowników zastanowiłaby się przynajmniej dwa razy przed jej instalacją – gdyby tylko przeczytali regulamin.

Apka stała się tak modna, że – podobno – niektórzy, zawiedzeni jej nieobecnością w Google Play czy Windows Store, błagają swoich znajomych z iPhone’ami, by ci za nich użyli jednego z wielu ciekawych efektów. Faktem jest, że używane przez twórców aplikacji algorytmy pozwalają każdemu niedoszłemu artyście na prostą zabawę zdjęciami – i stworzenie np. takiego wizerunku zamojskiego rynku:

zamość_prisma

Regulamin Prisma a prywatność

Aplikacja jest – przynajmniej obecnie – darmowa w tym znaczeniu, że użytkownicy nie muszą płacić za jej używanie. Na chwilę obecną nie pojawiają się w niej również reklamy. A przecież do tworzenia olśniewających wizualnie efektów używane są „sieci neuronowe i sztuczna inteligencja” – jaki jest zatem model biznesowy Prisma labs inc.?

Odpowiedź znaleźć możemy w polityce prywatności aplikacji. Prisma zbiera mnóstwo danych o użytkownikach za pomocą różnych metod: oprogramowania analitycznego, ciasteczek, a nawet „identyfikatorów urządzenia”. Te ostatnie to małe kawałki kodu umieszczane w oprogramowaniu, które pozwalają na identyfikację telefonu. A to wszystko w jednym celu: personalizowanych reklam.

Prisma bierze wszystko

Co więcej, inwigilacyjne zapędy twórców aplikacji nie kończą się na zbieraniu samych informacji o użytkownikach. Dużo ciekawsze są postanowienie Warunków korzystania z aplikacji, które dotyczą praw autorskich do tworzonych przez użytkowników obrazów. Użytkownik, akceptując postanowienia tego regulaminu, udziela na rzecz Prisma labs inc.

niewyłącznej, w pełni opłaconej, wolnej od opłat licencyjnych, przenaszalnej, podlegającej sublicencjonowaniu, ogólnoświatowej (tłum. MK)

licencji do utworzonych przy pomocy aplikacji obrazów. Warunki korzystania nie precyzują celu wykorzystania tak uzyskanych przez firmę przedmiotów prawa autorskiego, oprócz wskazania, że może to dotyczyć – jakżeby inaczej – profilowania reklam.

Co więcej, regulamin zastrzega możliwość przekazania zawartości tworzonej przez użytkowników na rzecz innego podmiotu między innymi w przypadku zbycia części lub całości przedsiębiorstwa, również w przypadku upadłości Prisma labs.

Jeśli zatem zainstalowałeś lub zamierzasz zainstalować aplikację Prisma (lub każdą inną), warto zapoznać się z jej regulaminem i we własnym zakresie ocenić, czy najciekawszy nawet filtr graficzny jest warty przekazywania tak wielu prywatnych informacji.

Fot. tytułowa: Jay Alvarrez, Materiały promocyjne aplikacji

661 odpowiedzi na “Prisma bierze wszystko. Lepiej przeczytaj regulamin aplikacji”

  1. A czy takich samych zapisów nie ma Instagram w regulaminie? I jakoś nikt z tego powodu nie robi burzy. Nie twierdzę, że to normalne, tylko niestety większość aplikacji robi swoisty „zamach” na nasze dane, więc Prisma nie jest tutaj szczególnym wyjątkiem.

    • Tak naprawdę, regulamin Prisma to kopiuj-wklej z regulaminu Instagrama. Ale warto uświadamiać (potencjalnych) użytkowników, na co się decydują – w końcu, każdy ma możliwość wyboru.

      • Baa… dziwne, ale w przypadku Instagrama nikt takiej burzy nie podnosił. Może przez twórcę tego potocznego dzieła przemawia fakt, że aplikacji nie wywodzi się z USA, tylko z Rosji. Czyżby objawy rusofobii?

    • Wydaje mi się, że jednak jest różnica. IG, czy FB ma prawo do opublikowanych fot, czyli de facto nic nowego i kompromitującego. Prisma z kolei ma prawo do wszystkich obrobionych fot, w tym tych nie opublikowanych.

      • Zastanów się Prisma ma prawo jedynie do fotek obrobionych czyli de facto „swoich”. FB i IG mają prawo do fotek zrobionych przez Ciebie i należących do Ciebie oryginałów. Czyli dużo gorzej ale, że pojawia się konkurencja to trzeba ją ukrócić.

        • Zastanów się. Prisma to nie portal społecznościowy, a aplikacja do obróbki zdjęć. Nie przypominam sobie, by Snapseed, Afterlight czy jeszcze inna apka rościła sobie prawo do obrobionych przez nią zdjęć. I teraz co jeśli wrzucę na FB zdjęcie obrobione Prismem ? Kto jest właścicielem praw do zdjęcia, FB, czy Prism? Tekstu o konkurencji nie kumam, bo niby kto z kim ma konkurować ?

        • A dla Ciebie to jest AŻ TAKA różnica? Myślisz, że Amerykańce tak bardzo nas lubią, że do ostatniej kropli krwi będą bronić serwerów z naszymi danymi, a Ruscy zupełnie odwrotnie? Media zrobiły Ci wodę z mózgu. Nie ma znaczenia czy to Ruscy, czy Amerykanie, czy inni kosmici.

  2. Widać, że autor nie ma pojęcia co się teraz dzieje w zakresie zbierania danych o użytkownikach telefonów. Obecnie aplikacje wiedzą wszystko o użytkowniku, wiedzą, jakie inne aplikacje są zainstalowane, jakie strony odwiedza user, a nawet po połączeniach blu wiedzą jakim jeździ samochodem :) Następnie robi się profile behawioralne i serwuje reklamy dostosowane do użytkownika (czyli takie jakie użytkownik chce otrzymywać co wynika z licznych badań). Najlepszym przykładem będzie tu choćby all

    • No i…? Po co mi reklamy kierowane do zupełnie innej grupy społecznej np. matek karmiących piersią? Interesuję się motoryzacją, mam reklamy związane z motoryzacją. I tak wszyscy wiedzą wszystko o każdym posiadaczu smartfona, jeżeli tylko serwowane reklamy będą mniej upierdliwe to ja jestem za

  3. Nawet instalacja aplikacji latarki niesie za sobą zgodę nawet na nagrywanie rozmów nie mówiąc już o zgodzie na lokalizacją wgląd w kontakty itd itp

  4. A ja mam takie pytanie, czy obrazy wygenerowane przez filtry Prisma, mogę użyć w celach komercyjnych? W dużym skrócie – wykorzystane jako obrazek w ulotce reklamowej.
    Z góry dziękuję za odpowiedź.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *