Volvo wprowadza przymusowe ograniczniki prędkości do każdego swojego pojazdu. I bardzo dobrze

Gorące tematy Moto dołącz do dyskusji (170) 04.03.2019
Volvo wprowadza przymusowe ograniczniki prędkości do każdego swojego pojazdu. I bardzo dobrze

Udostępnij

Paweł Mering

Volvo właśnie ogłosiło, że wszystkie samochody produkowane przez przedsiębiorstwo po 2020 roku, zostaną wyposażone w przymusowe ograniczniki prędkości. Jak szybko będzie można jeździć Volvo i dlaczego inni producenci powinni iść tą drogą? — wyjaśniamy.

Przymusowe ograniczniki prędkości

Volvo, które podświadomie kojarzy się z bezpieczeństwem, zapowiedziało wprowadzenie rewolucyjnego rozwiązania. We wszystkich pojazdach wyprodukowanych po 2020 roku Volvo zamontuje ograniczniki prędkości, limitujące maksymalną prędkość pojazdu do 180 km/h — jest to jeden z kluczowych etapów programu Vision 2020, dzięki któremu szwedzkie przedsiębiorstwo chce drastycznie zwiększać poziom bezpieczeństwa na drogach.

Sam projekt Vision 2020 zakłada, zgodnie ze słowami CEO Volvo, Håkana Samuelssona, iż

[…] do 2020 roku nikt nie powinien zgninąć, albo doznać poważnych obrażeń, w nowym samochodzie Volvo.

Ów projekt zakłada ponadto wprowadzenie w przyszłości ograniczników prędkości opartych o geolokalizację. Taka technologia mogłaby dopasowywać maksymalną prędkość w obszarach, które tego wymagają (szkoły, szpitale, osiedla).

Volvo planuje również implementację systemów, które uniemożliwiałyby uruchomienie silnika osobom nietrzeźwym, bądź zbyt zmęczonym.

Kontrowersyjne

Limitowanie maksymalnej prędkości okaże się raczej zbyt mocnym ciosem w motoryzacyjny konserwatyzm i z pewnością zderzy się z olbrzymią krytyką. Niezależnie jednak od poglądów motoryzacyjnych tradycjonalistów, a także miłośników (zbyt) szybkiej jazdy, należy cieszyć się, że ktoś w końcu któryś z producentów wpadł na taki genialny, w swojej prostocie, pomysł

Ograniczenie maksymalnej prędkości do 180 km/h i tak nie byłoby dostrzegalne przez zdecydowaną większość kierowców. Jestem nawet w stanie stwierdzić, że bardzo wielu kierowców nawet się nigdy do takiej prędkości nie zbliżyło — i dobrze.

Wszystkie pomysły, które proponuje Volvo, są jak najbardziej pozytywne. Od wielu lat brak jest zdecydowanych działań w związku z zatrważającą liczbą wypadków, a pomniejsze zmiany, jak wprowadzenie obowiązkowych czarnych skrzynek, jedynie pośrednio mogą wpłynąć na poziom bezpieczeństwa.

Oczywiście nic nie wskazuje na to, aby w najbliższym czasie inni producenci mieli pójść śladem Volvo. Mimo wszystko to bardzo dobrze, że któryś z producentów w końcu zaczyna stawiać na radykalne rozwiązania w dziedzinie bezpieczeństwa drogowego.