1. Bezprawnik -
  2. Gospodarka -
  3. Dlaczego nie chcecie już pić?! Niektórym jest z tego powodu przykro

Dlaczego nie chcecie już pić?! Niektórym jest z tego powodu przykro

Producenci alkoholu mają problem. Rynek się kurczy, najmłodsze pokolenia coraz częściej w ogóle rezygnują z picia napojów wyskokowych. Społeczeństwo coraz głośniej domaga się ograniczenia podaży trunków. Czy to już początek końca dawnej kultury picia w Polsce?

Branża alkoholowa nie może się wygrzebać z dołka

Gdyby zapytać obcokrajowca jakieś 15–20 lat temu, z czym mu się kojarzy Polska, to byłaby duża szansa, że odpowiedziałby coś o wódce albo po prostu piciu alkoholu. Teraz zaś regularnie słyszymy o tąpnięciu na rynku wyskokowych trunków.

Na początku roku mogliśmy usłyszeć, że 2025 rok był najgorszym od dawna dla producentów piwa. Sprzedaż tego konkretnego trunku miała spaść o 5,5 proc. ilościowo i 4,1 proc. pod względem wartości. Najbardziej ucierpiały najbardziej „typowe” masowo sprzedawane piwa, czyli popularne lagery. Spadek miał w tej kategorii wynieść nawet 6,8 proc.

Zeszłoroczne dane Business Insider podpowiadają, że podobna sytuacja dotyka także pozostałe rodzaje napojów wyskokowych. Cały rynek alkoholi miał się skurczyć w okresie 12 miesięcy przed sierpniem 2025 r. o 5,6 proc.

Pokolenie Z odrzuca kulturę picia rodziców i dziadków

Powodów takiego stanu rzeczy można by wskazać kilka. Najważniejszym z nich wydaje się jednak zmiana nastawienia Polaków do spożywania alkoholu jako takiego. Głośne badanie Shopfully Poland podpowiada, że ok. 22,4 proc. z nas całkowicie z niego zrezygnowało. Dotyczy to także tradycyjnie biesiadnych okresów, takich jak dowolne święta.

Największym problemem dla branży alkoholowej jest jednak to, że najbardziej niechętnie nastawione do ich produktów są najmłodsze pokolenia. Niektóre dane sugerują wręcz, że na całym świecie „Zetki” piją o 87 proc. mniej alkoholu niż ich rodzice, dziadkowie czy starsze rodzeństwo. To, że pokolenie Z unika alkoholu, w Polsce wcale nie jest inaczej.

Owszem, sięgają równocześnie po inne używki. Trudno jednak byłoby przedstawicielom branży alkoholowej szukać pocieszenia w tym detalu. Wygląda na to, że najmłodsi konsumenci odrzucają nie tyle konkretne trunki, ile całą dotychczasową kulturę picia alkoholu jako taką.

Społeczne poparcie dla ustawowych ograniczeń sprzedaży

Prawdę mówiąc, pewne zmiany możemy dostrzec w całym społeczeństwie. Mam na myśli coraz szersze i zarazem coraz głośniejsze poparcie dla zmian legislacyjnych mających na celu utrudnienie sprzedaży alkoholu.

Polacy popierają nocną prohibicję, całkowity zakaz reklamy alkoholu oraz jego sprzedaży na stacjach benzynowych. To, że nocna prohibicja jest dziś masowo wprowadzana w kolejnych dużych miastach, doskonale pokazuje, jak bardzo zmienił się klimat wokół napojów wyskokowych. Mało któremu uczestnikowi debaty publicznej chce się otwarcie bronić obecnego status quo. Zazwyczaj są to albo ultrawolnorynkowi politycy opozycji, albo przedstawiciele starszych pokoleń w obozie rządzącym.

Zaryzykowałbym stwierdzenie, że wspomniany wyżej spadek sprzedaży szczególnie odczuwalny w segmencie „domyślnego” piwa również powinien dawać do myślenia w tym kulturowym kontekście. Nie da się przy tym ukryć, że browary w ciągu ostatnich dekad drastycznie rozszerzyły swoją ofertę o dużo ciekawsze pozycje.

Produkty bezalkoholowe ratują wyniki, ale wzmacniają trend

Na uwagę zasługuje także wzrost popularności produktów bezalkoholowych ze szczególnym uwzględnieniem tych 0,0 proc. Z jednej strony to dobra wiadomość dla producentów, ponieważ w ten sposób są w stanie nieco zniwelować straty wynikające ze spadku sprzedaży flagowych produktów. Z drugiej zaś to zjawisko również wpisuje się w trend odrzucania alkoholu jako takiego.

Podobne trendy możemy zaobserwować na całym świecie. Dane agencji Bloomberga podawane niedawno przez Rzeczpospolitą sugerują, że rynek alkoholi na świecie skurczył się w ciągu ostatnich 4 lat o astronomiczną kwotę 830 mld dolarów.

Akcyza, koszty pracy i prezydenckie weto

Równocześnie polscy producenci i importerzy mają do czynienia z typowo polskimi problemami. Nie da się ukryć, że gospodarcze perturbacje ostatniej dekady musiały uderzyć także w browary i gorzelnie. Rosną koszty pracy, drożeje energia. Przed kolejną planowaną podwyżką akcyzy branżę uratowało weto prezydenta Karola Nawrockiego — choć rządząca koalicja zapowiada już ponowne procedowanie ustawy, w której pieniądze z akcyzy na alkohol miałyby trafić bezpośrednio na ochronę zdrowia, próbując w ten sposób obejść prezydencki sprzeciw.

Branża alkoholowa nie ma swojego odpowiednika e-papierosów

Co dalej czeka branżę? Na pewno nie ma się co spodziewać powszechnej abstynencji w narodzie. Alkohol nie zniknie ze sklepowych półek. Koncerny alkoholowe będą jednak musiały się dostosować do spadającego zapotrzebowania rynku.

Nie powinny też się łudzić, że powtórzy się tytoniowy cud. Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że palenie papierosów powoli wymiera. Młodsze pokolenia odwróciły się wtedy także od tego nałogu. Problem w tym, że nagle modne zrobiły się e-papierosy, podgrzewacze tytoniu i inne nowomodne wyroby — popularność, jaką zdobyły saszetki nikotynowe w USA i innych krajach, najlepiej pokazuje, jak skutecznie branża potrafi zastąpić wycofujący się produkt nową używką.

Branża alkoholowa nie ma jednak takiego asa w rękawie. Najbardziej innowacyjnym pomysłem na sprzedaż trunków była nieszczęsna wódka w saszetce, która jako trend została zduszona w zarodku przez ustawodawcę.

Bezalkoholowe trunki nie wyciągną branży z dołka

Jakby tego było mało, segment trunków bezalkoholowych nie będzie rósł w nieskończoność. Takie produkty muszą przecież konkurować nie tyle z innymi alkoholami, ile z napojami gazowanymi i niegazowanymi, sokami, a nawet wodą mineralną i „kranówką”.

Wygląda więc na to, że kultura masowego picia w Polsce powoli zamiera. Trudno nie cieszyć się z takiego obrotu sprawy. Trzeba przy tym pamiętać, że problemy alkoholowe wcale nie znikną nawet wtedy, gdy branża będzie tkwić w stanie permanentnego kryzysu.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi