- Bezprawnik -
- Państwo -
- Sąd Najwyższy wyprowadza z błędu wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego
Sąd Najwyższy wyprowadza z błędu wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego
Po ostatnim zawetowaniu przez Prezydenta dwóch ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa sądziłem, że przedstawiciele „dobrej zmiany” zrobią wszystko, aby wyciszyć sprawę nieudanej próby reformy sądownictwa. Nic bardziej mylnego. Ostatnio na nowo zagorzał spór między resortem sprawiedliwości a Sądem Najwyższym. Oliwy do ognia dodał wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.
W jednym z wystąpień w TVN 24 wiceminister sprawiedliwości zarzucił Sądowi Najwyższemu, że działa na korzyść przestępców podatkowych. „Chcieliśmy, żeby sędziowie Sądu Najwyższego nie podejmowali już żadnych decyzji broniących korupcji, pozwalających na przestępstwa VAT-owskie” – w ten sposób w rozmowie z Katarzyną Kolendą-Zaleską Patryk Jaki bronił nieudolną reformę sądownictwa.
W związku z powyższym wystąpieniem wiceszefa MS, Sąd Najwyższy miał do wyboru albo milczeć albo odpowiedzieć na wystąpienie Patryka Jakiego. Ostatecznie w imieniu Sądu Najwyższego zdanie zabrał Rzecznik Prasowy sędzia Michał Laskowski, który napisał :
Wisienką na torcie było stwierdzenie przez Rzecznika Prasowego SN, że „Wypowiedź Pana Ministra wynikała zapewne z nieznajomości lub niezrozumienia treści uchwały, chcąc uniknąć dalszych pochopnych wniosków w tej materii przedstawiam w załączeniu treść uchwały wraz z uzasadnieniem.” Powyższe zdanie Pana Rzecznika natychmiast zostało okrzyknięte przez media „orankiem Jakiego”.
Być może jest to zbyt surowa ocena wypowiedzi Pana Ministra Patryka Jakiego, ale cała ta sytuacja jednoznacznie obnaża kompetencje i doświadczenie zawodowe wiceszefa resortu sprawiedliwości w zakresie stosowania prawa. Ponadto pokazuje jak bardzo źle jest przygotowania przez „dobrą zmianę” cała reforma wymiaru sprawiedliwości.
