Elementem świątecznej tradycji jest jedzenie karpia, a nie maltretowanie go. Sprzedaż żywego karpia powoli odchodzi do lamusa

Zakupy dołącz do dyskusji (46) 02.12.2018
Elementem świątecznej tradycji jest jedzenie karpia, a nie maltretowanie go.  Sprzedaż żywego karpia powoli odchodzi do lamusa

Tomasz Laba

Coraz więcej sklepów i sieci handlowych rezygnuje z barbarzyńskiego procederu, jakim jest sprzedaż żywego karpia przed świętami. I bardzo dobrze,  przecież naszą świąteczną tradycją jest jedzenie karpia, a nie maltretowanie go. 

Z dziesiątek dostępnych w naszych sklepach ryb tylko karp ma tego pecha, że konsumenci z niezrozumiałych powodów uznali, że wypada go kupić żywego. Na co dzień karpia za bardzo nie jadamy, ale z pewnością te zaległości odrabiamy w wigilię. Ryba od niepamiętnych czasów ląduje na świątecznych stołach praktycznie w całym kraju, niezależnie od regionu. Zjedzenie karpia to element świątecznej tradycji, tak samo, jak jego maltretowanie przed zjedzeniem. Bo właśnie tym jest kupowanie żywego karpia w sklepie. To dla mnie zupełnie niezrozumiałe, ponieważ karp w żadnym wypadku nie jest ekskluzywną rybą. Nie ma żadnego uzasadnienia, żeby zabijać go na chwilę przed wrzuceniem na patelnię. Tak czy siak karp dziwnie smakuje.

Z pewnością trzymanie dziesiątek ryb w mikroskopijnych zbiornikach z brudną wodą, pakowanie ich do foliowych toreb czy wyciąganie na powietrze nie sprawia, że mięso zyskuje walory smakowe rodem z gwiazdkowej restauracji. Ryba zabita w humanitarny sposób i odpowiednio oporządzona przez sprzedawcę nie traci nic ze swojego wątpliwego smaku.  Bezsens tego zwyczaju zauważa coraz więcej sieci handlowych, które powoli odstępują od sprzedaży żywego karpia. Takie traktowanie ryb coraz częściej jest wyjątkiem, a nie zasadą, jak jeszcze kilka lat temu. Dwie największe sieci, czyli Biedronka i Lidl od zawsze sprzedawały odpowiednio przygotowane i zapakowane kawałki tej ryby. W tym roku to się nie zmieni.

Sprzedaż żywego karpia jest zupełnie niezrozumiała i powinniśmy zupełnie od niej odchodzić

Takie rozwiązanie pozwala na dostarczenie klientom gotowego do obróbki termicznej karpia, oprawianego w warunkach produkcji z zachowaniem zasad humanitarnych. Co więcej, przetwarzając czy oprawiając samodzielnie karpia, odrzucamy około 50-55 procent jego masy. Warto więc kupić świeżą rybę w płatach i tym samym zapłacić tylko za mięso do spożycia. – powiedziała Aleksandra Robaszkiewicz z Lidl Polska w rozmowie dla TVN24

Żywego karpia nie kupimy w tym roku również w sklepach Netto. Sieć E.Leclerc nie wydała odgórnego zakazu sprzedaży żywego karpia. O tym ma decydować każdy sklep indywidualnie, ponieważ są odrębnie działającymi przedsiębiorstwami. Auchan będzie prowadził sprzedaż żywych karpi tylko w 12 sklepach, głównie na Śląsku i w Wielkopolsce. Zdaniem sieci, to właśnie w tych regionach klienci najbardziej wyróżniają taki sposób sprzedaży. Kaufland i Carrefour z kolei w ogóle nie zamierzają rezygnować ze sprzedawania żywych ryb.

Kupując żywego karpia, żeby w ten sposób dostarczyć swojemu podniebieniu niespotykanych walorów smakowych, należy pamiętać, że dwa lata temu Sąd Najwyższy wydał głośny wyrok w sprawie humanitarnego traktowania tych zwierząt. Wyraźnie stwierdził, że karp jako stworzenie wodne tylko w takim środowisku może mieć odpowiednie warunki. W przeciwnym wypadku sprzedaż jakiejkolwiek żywej ryby poprzez wkładanie jej do foliowej torebki może wypełniać znamiona przestępstwa znęcania się nad zwierzętami.

Nie ulega wątpliwości, że naturalnym środowiskiem ryby jest środowisko wodne, a więc ryby winny być transportowane i przetrzymywane tylko w środowisku wodnym. Transportowanie i przetrzymywanie ryb w pojemnikach pozbawionych wody, czy też przenoszenie ich w workach foliowych nie jest humanitarnym traktowaniem zwierzęcia i może wyczerpywać znamiona znęcania się nad nim. Pamiętać należy, że ryba poza środowiskiem wodnym oddycha przez skórę, a więc przenoszenie jej w foliowym worku oblepiającym skórę, bez specjalnego koszyka, nie może być uznane za zapewnienie rybie właściwych warunków bytowania. Wskazać należy, że nawet uśmiercanie ryb winno odbywać się w sposób humanitarny polegający na zadawaniu minimum cierpienia fizycznego i psychicznego.

Warto zatem zadać sobie pytanie, czy elementem świątecznej tradycji jest jedzenie karpia, czy maltretowanie go?

46 odpowiedzi na “Elementem świątecznej tradycji jest jedzenie karpia, a nie maltretowanie go. Sprzedaż żywego karpia powoli odchodzi do lamusa”

  1. Tylko jak jest żywy to i pewność jest że świeży i bić się o niego nie trzeba . Tak jak często jest w lidlu .

  2. „Ryba od niepamiętnych czasów ląduje na świątecznych stołach praktycznie w całym kraju, niezależnie od regionu.”

    No nie wiem, dla mnie późne lata ’40 i ’50 to całkiem pamiętne czasy. A dokładnie wtedy wprowadzono „tradycję” jedzenia tej paskudnej ryby gdyż w warunkach zniszczonej wojną gospodarki jego hodowla była tania i nie wymagała trudnych połowów na morzu, szczególnie zważając na brak floty rybackiej. Wprowadzono nawet hasło „Karp na każdym wigilijnym stole” powołując się na kłamliwe przeświadczenie o wielowiekowej polskiej tradycji. Kolejna pseudo-tradycja przynoszenia żywego karpia wzięła się stąd, że ryba ta nie była możliwa do kupienia w innej postaci.

    I tak oto od kilkudziesięciu lat ludzie stoją w ogromnych kolejkach i są w stanie przejechać wiele kilometrów w poszukiwaniu tej paskudnej, praktycznie nikomu niesmakującej ryby. Następnie karp trafi na stół, a wszyscy będą udawać, że jedzą go z przyjemnością, bo przecież HURR DURR WIELOWIEKOWA POLSKA TRADYCJA!!!11

  3. Niech się pan autor artykułu cieszy, że polski karp doznaje tylko takich katuszy, a nie jest mordowany na sposób muzułmański, czyli halal. Podczas tej zboczonej praktyki ryba wykrwawia się przez około 15 minut, a niektóre gatunki dłużej, bo przecież krew dla tych beżowych idiotów jest nieczysta.

  4. A co wam kurde karpie sklepowe czym one wyróżniają się od sie dzikich z wód PZW.Ile takich ryb ginie przez tych mięsiażów z PZW a ludzie robią awantury o karpia ze sklepu którego zabijasz sam.Poza tym skąd mam pewność że jest świeży???Tak to sobie sam go wyfiletuje i mam gwarancję że bedzie świeży.Następnym razem niech ludzie którzy zaczeli sie sprzeczać przemyślą swoje zachowanie i DOKŁADNIE przeanalizują minusy i plusy żywego karpia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *