bykowe

Bykowe to potoczna nazwa podatku od bezżenności i bezdzietności, który w Polsce obowiązywał w czasach PRL, a dziś wraca w propozycjach i petycjach. Pod tym tagiem piszemy o pomysłach dodatkowych obciążeń dla osób bez dzieci: o historycznym bykowym, petycjach do Sejmu, koncepcjach „emerytalnego bykowego”, sporach o to, kto utrzymuje system emerytalny, i o tym, jak życie w pojedynkę zmienia gospodarkę. W PRL osoby nieżonate, niezamężne i bezdzietne płaciły wyższe podatki. Dziś pomysł powraca w kontekście kryzysu demograficznego – w petycjach i propozycjach, które przewidują dodatkowe daniny dla bezdzietnych lub par z jednym dzieckiem. Przedstawiamy argumenty zwolenników i krytyków. Więcej pod tagami PRL, petycja i podatek. Bezdzietni a system Zwolennicy bykowego argumentują, że bezdzietni korzystają z pracy cudzych dzieci na emeryturze. Przeciwnicy wskazują, że osoby bez dzieci często płacą wyższe podatki i nie korzystają z wielu świadczeń. Zobacz tagi bezdzietni i emerytura. Demografia Niska dzietność to jeden z najpoważniejszych problemów Polski. Analizujemy, czy kary dla bezdzietnych mogłyby cokolwiek zmienić. Więcej pod tagami dzietność i demografia. Single economy Coraz więcej osób żyje w pojedynkę, co zmienia rynek mieszkań, usług i handlu. Opisujemy, jak gospodarka dostosowuje się do singli. Zajrzyj pod tag związek partnerski. Prawo a wolność wyboru Pomysły karania za brak dzieci budzą wątpliwości konstytucyjne i etyczne. Przedstawiamy różne stanowiska. Więcej pod tagami 800 plus i polityka prorodzinna oraz w kategorii Społeczeństwo. Ulgi zamiast kar Zamiast obciążeń dla bezdzietnych częściej proponuje się dodatkowe ulgi i świadczenia dla rodzin z dziećmi – od rozliczeń podatkowych po programy mieszkaniowe. Analizujemy, które rozwiązania mają realny wpływ na decyzje o posiadaniu dzieci. Więcej pod tagiem ulgi. Najczęstsze pytania Czym było bykowe w PRL? Dodatkowym obciążeniem podatkowym dla osób nieżonatych, niezamężnych i bezdzietnych, obowiązującym w okresie powojennym. Czy w Polsce obowiązuje bykowe? Nie – pojawiają się jedynie propozycje i petycje w tej sprawie. Czy bezdzietni płacą wyższe podatki? Pośrednio tak – nie korzystają z ulg prorodzinnych i świadczeń na dzieci.