Zwykle odbieranie telefonu traktujemy jak standardową czynność. Nie zastanawiamy się nad tym, jak zagaić rozmowę. Wbrew pozorom to duże ryzyko. Cwani oszuści tylko czekają, aż powiemy o jedno słowo za dużo.
Zastanawiacie się jakim cudem seniorzy wciąż padają ofiarą oszustw metodami „na wnuczka”, „na policjanta”, czy też „na tragedię w rodzinie”? Też się zastanawiałam… do minionego piątku. Wtedy na własne oczy...