- Bezprawnik -
- Państwo -
- Politycy PO kwestionują izbę Sądu Najwyższego, która stwierdziła ważność wyborów. Zapominają, że ta sama izba dała im Senat
Politycy PO kwestionują izbę Sądu Najwyższego, która stwierdziła ważność wyborów. Zapominają, że ta sama izba dała im Senat
W poniedziałkowe południe wszystko stało się jasne. Ważność wyborów prezydenckich została stwierdzona przez Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego. Izba odrzuciła zdecydowaną większość protestów wyborczych, a pozostałe – choć uznane za zasadne – nie miały, zdaniem SN, wpływu na wynik wyborów. To, jak na tę decyzję zareagowali politycy Platformy Obywatelskiej, przybrało iście groteskową formę.

Ważność wyborów prezydenckich stwierdzona
Sztab Rafała Trzaskowskiego protestował między innymi z powodu zaangażowania niemal całego rządu w promowanie jednego kandydata – Andrzeja Dudy. Politycy Koalicji Obywatelskiej chcieli też, by Sąd Najwyższy pochylił się nad kwestią relacjonowania kampanii przez media publiczne, które faworyzowały kandydata PiS. Izba Kontroli Nadzwyczajnej SN uznała, że nie może zająć się kwestiami kampanii wyborczej, bo stwierdzenie ważności wyborów dotyczy tylko samej procedury głosowania i liczenia głosów. A tu za zasadne uznano jedynie te protesty, które mówiły o uniemożliwieniu złożenia głosu (składały je osoby, którym uniemożliwiono głosowanie za granicą).
I choć politycy sprzyjający Rafałowi Trzaskowskiemu mogli spodziewać się takiego rozstrzygnięcia, to postanowili nie składać broni i zaczęli na gorąco komentować decyzję Sądu Najwyższego. „Przed chwilą wypowiedziała się IKNiSP, która nie jest sądem, a osoby tam zasiadające nie są sędziami SN”, napisała na Twitterze europosłanka KO Magdalena Adamowicz. Wtórował jej poseł Platformy Obywatelskiej Michał Szczerba. „Uchwała nowej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych umeblowanej w całości przez neo-KRS, o wątpliwym statusie zasiadających tam sędziów, nie może być uznana za stanowisko SN”, grzmiał w mediach społecznościowych parlamentarzysta.
Izba, która nagle zaczęła przeszkadzać
No to teraz najlepsze. Czy wiecie, dlaczego Magdalena Adamowicz wykonuje dziś pracę europosłanki? Bo dostała się do Parlamentu Europejskiego po wyborach, które odbyły się w maju 2019 roku w Polsce. Których ważność stwierdziła… Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego. Ta sama, której istnienie kwestionuje dziś europosłanka. To samo z Michałem Szczerbą – jesienią 2019 uzyskał on reelekcję w wyborach do Sejmu, których ważność również stwierdziła ta sama izba Sądu Najwyższego. Poseł Szczerba wtedy ani nie protestował, ani – o dziwo! – nie zrzekł się mandatu.
Mało tego – to ta straszna izba, która „nie jest sądem” – stwierdziła też ważność wyborów do... Senatu. Tak, tego Senatu, który w atmosferze triumfu przejęły zjednoczone ugrupowania opozycyjne i na którego czele od prawie roku stoi Tomasz Grodzki z Platformy Obywatelskiej. Kim w takim razie jest, według dzisiejszej interpretacji PO, marszałek Grodzki? Uzurpatorem Grodzkim? Wybranym przez nie-sąd, nielegalnie zasiadającym w fotelu „szefa” Senatu? No właśnie…
Himalaje hipokryzji
Oczywiście, że wybory prezydenckie 2020 były wyborami nieuczciwymi. Głównie za sprawą wspominanej ordynarnej propagandy rządowej telewizji, która przed II turą postanowiła po prostu w ogóle nie transmitować wieców Rafała Trzaskowskiego, za to relacjonować każdą minutę wystąpień Andrzeja Dudy. Ale to nie Sąd Najwyższy może to stwierdzić, bo jego zadanie polega na ocenie samej procedury głosowania w obu turach. A tu, mimo wszystkich problemów Polaków za granicą, nie można było uznać że wynik został wypaczony. Różnica kilkuset tysięcy głosów między kandydatami jest po prostu zbyt duża, żeby postanowić o powtórce głosowania.
Co do samej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego – być może politycy PO pomylili ją z o wiele bardziej kontrowersyjną Izba Dyscyplinarną SN. Bo to w sprawie tej drugiej krytycznie wypowiedział się sam Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. I to jej decyzje w istocie można, a wręcz powinno się podważać. Ale IZKiSP nie była przedmiotem postępowania przed TSUE, bo też od początku budziła o wiele mniej kontrowersji. I dlatego wielką hipokryzją w wykonaniu opozycyjnych polityków jest przypominanie sobie o zarzutach wobec niej tylko wtedy, kiedy mają za sobą przegrane wybory. Bo gdyby wybory były wygrane, to izba byłaby cacy.
(zdjęcie pochodzi z Twittera @SenatRP)
zobacz więcej:
29.04.2026 10:28, Edyta Wara-Wąsowska
29.04.2026 9:46, Mateusz Krakowski
29.04.2026 8:22, Rafał Chabasiński

X stanie się platformą płatniczo-bankową. Elon Musk zapowiada darmowe przelewy, cashback i program oszczędnościowy
29.04.2026 7:35, Marek Śmigielski
29.04.2026 7:06, Filip Dąbrowski
29.04.2026 6:54, Aleksandra Smusz
28.04.2026 16:02, Piotr Janus
28.04.2026 15:14, Aleksandra Smusz

W banku ING całkowite trzęsienie ziemi. Mają ofertę jak Revolut, są taryfy nawet za 200 zł miesięcznie
28.04.2026 15:00, Jakub Kralka

Gmina jednym podpisem może pozbawić twoją działkę wartości. Jest jednak sposób, by odzyskać pieniądze
28.04.2026 14:31, Rafał Chabasiński
28.04.2026 13:47, Rafał Chabasiński
28.04.2026 13:09, Edyta Wara-Wąsowska
28.04.2026 12:41, Marek Śmigielski
28.04.2026 11:49, Mateusz Krakowski
28.04.2026 11:11, Edyta Wara-Wąsowska
28.04.2026 10:35, Mariusz Lewandowski
28.04.2026 10:14, Mateusz Krakowski
28.04.2026 9:32, Edyta Wara-Wąsowska
28.04.2026 8:38, Igor Czabaj
28.04.2026 7:50, Joanna Świba

Kult własności to mit. Boomerzy też byli tylko lokatorami, dopóki państwo nie dało im mieszkań za grosze
28.04.2026 7:07, Aleksandra Smusz
27.04.2026 18:52, Rafał Chabasiński
27.04.2026 16:54, Jakub Kralka
27.04.2026 16:03, Marcin Szermański

Erste Bank Polska zdradził swoje plany. Agresywna oferta oprocentowania i wirtualny operator telefoniczny
27.04.2026 16:02, Jakub Kralka
27.04.2026 15:18, Rafał Chabasiński
27.04.2026 14:32, Edyta Wara-Wąsowska
27.04.2026 13:41, Aleksandra Smusz
























