Czy jeśli chcemy wyciąć drzewo na własnej działce, to musimy prosić urzędników o zgodę, czy może teraz wycinać można już wszystko?

Codzienne dołącz do dyskusji (36) 23.08.2019
Czy jeśli chcemy wyciąć drzewo na własnej działce, to musimy prosić urzędników o zgodę, czy może teraz wycinać można już wszystko?

Udostępnij

Aneta Czarnecka

Okres wakacyjnych urlopów to dla wielu z nas także czas porządków na działce. Często decydujemy się na wycinkę drzewa, ale po wielu nowelizacjach ustawy o ochronie przyrody nie mamy pewności czy możemy to zrobić. Wyjaśniamy, w jakich przypadkach mamy prawo do zarządzania roślinnością na swojej działce.
Prawo związane z ingerencją w przyrodę, a w szczególności ustawa o ochronie przyrody były w ostatnim czasie często nowelizowane. Najbardziej aktualne zmiany miały miejsce 1 stycznie 2019 r., stąd spory chaos i brak zorientowania społeczeństwa w tym zakresie. Zamieszanie i sporo kontrowersji po tzw. „lex Szyszko”, doprowadziło do uporządkowania przepisów. Wciąż obowiązuje prawo, umożliwiające rozporządzanie roślinnością, która znajduje się na naszej działce, bez konieczności uzyskania specjalnego zezwolenia. Dotyczy to jednak jasno określonych prawem przypadków.

Ustawa o ochronie przyrody z 16 kwietnia 2004 r., a szczególnie art. 83 ust. pkt 1) dowodzi, że wycinka drzewa lub krzewu, które znajdują się na terenie nieruchomości może nastąpić po uprzednim uzyskaniu zezwolenia od właściciela posesji. Zezwolenie takie może otrzymać posiadacz działki po złożeniu stosownego wniosku i wyrażeniu zgody właściciela nieruchomości. W sytuacji, gdy rozporządzamy własną działką, dodatkowa zgoda nie jest wymagana.

Wycinka drzewa a zgoda urzędu gminy

Konieczność uzyskania zgody na wycinkę drzewa lub krzewu obejmuje jednak pewne wyjątki, które znoszą ten obowiązek. Powołując się na art. 83f. ust. pkt 3a) ustawy – przepisów art. 83 ust. 1 nie stosuje się wówczas, gdy roślinność znajduje się na terenie nieruchomości, stanowiącej własność osoby fizycznej oraz, gdy wycinka nie jest przeznaczona na cele związane z prowadzeniem działalności gospodarczej, np. dalszą sprzedażą wyciętego drzewa.

Są jednak i takie przypadki, gdy drzewo rośnie na naszej działce, powód wycinki nie jest związany z prowadzeniem działalności gospodarczej, a i tak musimy zgłosić do urzędu gminy zamiar usunięcia drzewa. Dzieje się tak wówczas, gdy obwód pnia drzewa na wysokości 5 cm od ziemi jest większy niż:
– 80 cm (topola, wierzba, klon jesionolistny, klon srebrzysty);
– 65 cm (kasztanowiec zwyczajny, robinia akacjowa, platan klonolistny);
– 50 cm (pozostałe gatunki drzew).

Wniosek można napisać samodzielnie lub skorzystać z gotowego wzoru pobranego z urzędu gminy. Oprócz podstawowych danych osobowych, dokument musi zawierać rysunek lub mapę, na której umiejscowione jest drzewo przeznaczone do wycinki. Następnie po złożeniu wniosku, urząd gminy deleguje osobę odpowiedzialną za oględziny miejsca. Celem kontroli jest ustalenie gatunku drzewa oraz obwodu pnia. Od dnia wizji lokalnej, urząd ma 14 dni na wniesienie zakazu usunięcia drzewa.

Warto również pamiętać, iż po otrzymaniu zgody, zainteresowany wycinką drzewa ma czas 6 miesięcy na usunięcie. Jeżeli termin ten upłynie, należy wnieść ponowne zgłoszenie i zacząć procedurę od nowa.

36 odpowiedzi na “Czy jeśli chcemy wyciąć drzewo na własnej działce, to musimy prosić urzędników o zgodę, czy może teraz wycinać można już wszystko?”

  1. A deweloperzy swoje zrobili po tym całym lex….
    A co do meritum sprawy. Dla mnie to absurd. Posadzę, wyhoduję, więc mam prawo do zarządzania drzewem.

    • Nie tylko deweloperzy. Ludzie na prywatnych działkach, które położone są na terenach ochronnych wycinali drzewa, bo przecież w mediach mówili, że można. To nie zmiana ustawy była tutaj problemem, to media podające nierzetelne, przekłamane informację są winne tym wycinkom w tamtym czasie.

      A. Dodam jeszcze, że te przepisy nie obejmują terenów zalesionych! Co jest istotne, jak ktoś ma działkę z użytkiem gruntowym Ls. (Przecież są też prywatne lasy!)

  2. Przy takich przepisach lepiej nie sadzić na działce drzew,albo co najwyżej owocowe.Po co się narażać na problemy.Takie przepisy to były dobre w komunizmie,w wolnym podobno kraju nie mają racji bytu.

  3. Przede wszystkim nie ma czegoś takiego, jak ‚własna’ działka. Jest warunkowe użyczenie, właścicielem jest państwo.

    • Tak i owszem, właścicielem są Państwo, np. Kowalscy … gdyż wykupili sobie prawa, nie ? Podobnie jak ten, który kupił chleb i go zjadł.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *