Wiosna jest czasem, gdy po zimie na ogródkach, łąkach i polach trawa wysycha i nie wygląda najlepiej, ścierniska na polach także nie każdemu się podobają. Wiele osób, zamiast zaorać lub pozbyć się traw w inny sposób, po prostu ją wypala.

Wypalanie traw działa tylko tam, gdzie są rośliny, których nasiona pękają dopiero przy wysokich temperaturach i wtedy mogą one wydać plon, takie rośliny w Polsce praktycznie nie występują.

Ogień powoduje sporo strat, jak dowiedli naukowcy, nie dość, że wyjaławia ziemię (zaorane trawy czy ścierniska mogą użyźnić glebę), to mogą przyczynić się do zabicia nie tylko wielu zwierząt – zajęcy, ptaków, które wiją gniazda w trawach, to także pożytecznych dżdżownic i im pokrewnych, które użyźniają glebę.

Ogień jest jednym z żywiołów, który bardzo trudno kontrolować, szczególnie na dużej powierzchi. Rozprzestrzenia się bardzo szybko i w kierunkach, w których wieje wiatr. Zdarza się co roku, że od zapalonych pól czy łąk zajmują się inne uprawy, lasy, czy też pożary zagrażają zabudowaniom, na które może przenieść się nie tylko bezpośrednio, ale także poprzez unoszące się w powietrzu iskry lub kępy traw.

Zdarzały się także wypadki śmiertelne, gdy podpalacz nie zdążył uciec przed płomieniami, gdy wiatr nagle zmieniał kierunek rozprzestrzeniania się ognia i dopadł człowieka.

Interwencje straży pożarnych także może skończyć się mandatem dla osób, które wypalają ścierniska lub trawę na własnych polach – jest to prawnie zabronione.

Jeśli przydarzyła Ci się taka sytuacja lub stałeś się jej ofiarą, to zgłoś się do naszych prawników, którzy są dostępni stale pod adresem kontakt@bezprawnik.pl, z chęcią Wam pomogą.

Zdjęcia pochodzą z freeimages.com