Polski wywiad ostrzegał przed koronawirusem jeszcze w styczniu. Czy rząd po prostu go zignorował?

Państwo Zdrowie dołącz do dyskusji (178) 23.03.2020
Polski wywiad ostrzegał przed koronawirusem jeszcze w styczniu. Czy rząd po prostu go zignorował?

Jerzy Wilczek

Nie wydaje się, by Polska była przygotowana na epidemię koronawirusa – choć trudno nie zauważyć, że wirus zaskoczył też chyba wszystkie rządy państw UE. Jednak media piszą, że nasza Agencja Wywiadu już w styczniu alarmowała rząd – i radziła, by sprawę potraktować poważnie. Wiele wskazuje, że rząd te raporty zwyczajnie ignorował.

Epidemia koronawirusa wybuchła jeszcze pod koniec 2019 roku w chińskim Wuhan. Przez długie tygodnie zachodnie rządy jednak uznawały, że to chiński problem.

W styczniu, a nawet w lutym, najważniejsi politycy często powtarzali, że nie ma się czego obawiać. Także polscy. Czemu?

Od razu pojawiają się pytania, czy sprawy nie przespał wywiad – który powinien w porę ostrzec władze o tym, co się święci. Według „Gazety Wyborczej”, w tym przypadku było jednak zupełnie inaczej. Jak mówią informatorzy dziennika, już w styczniu Agencja Wywiadu ostrzegała rząd.

– W styczniu Agencja Wywiadu ostrzegała, że zagrożenie jest realne, trzeba się na nie przygotować, a epidemia na pewno nie ograniczy się tylko do obszaru Chin – mówił informator „GW”.

Wywiad a koronawirus. Dlaczego zignorowano raporty?

Polski rząd jednak długo uspokajał, że wszystko jest pod kontrolą. Zresztą uspokaja również teraz, choć gołym okiem widać, że na pewno wszystko pod kontrolą nie jest. Ale czemu przespano styczeń i luty, kiedy można było się jednak jakoś przygotować do epidemii?

Jak sugeruje „GW”, rząd wolał słuchać… Donalda Trumpa. Bo Amerykanie długo uważali, że koronawirus jest wykorzystywany przez wrogów zachodu do siania paniki w krajach NATO. O tym, że to nieprawda – i że wirus jest realnym zagrożeniem, nasze służby miały mówić ponoć jako jedne z pierwszych.

Wywiad a koronawirus. Estończycy się przygotowali

To jednak nie wszystko. Według „Wyborczej” choć Polska zignorowała raporty polskiego wywiadu, to dość poważnie podeszli do nich Estończycy. I zaczęli ściągać maski i kombinezony, a nawet mobilne laboratoria.

Czy więc naprawdę zignorował wywiad? A może to ludzie służb chcą wyprzedzić atak polityków – i dlatego wypuszczają takie informacje do mediów? Niestety, w świecie służb i nadzorujących ich polityków zawsze pytań jest więcej niż odpowiedzi. Faktem jest jednak, że polski rząd dość późno zorientował się, jak poważne jest zagrożenie. A niektórzy ważni politycy obozu rządzącego, w tym sam prezes PiS, ignorują je nadal, upierając się przy organizowaniu wyborów prezydenckich w maju.