Pracę nauczyciela często utrudniają złośliwi uczniowie. Na niektóre wybryki jest jednak prosty sposób – wezwanie policji.

Niejednokrotnie w mediach można było zobaczyć nagrania z telefonów komórkowych, na których uczniowie zachowywali się wulgarnie i agresywnie w stosunku do nauczycieli. W takich sytuacjach podnoszą się dyskusje o tym, co można zrobić takim utrudniającym prowadzenie lekcji osobom.

Kolejne sprawy wskazują na to, że uczniowie nie są bezkarni, a nauczyciele nie muszą sami walczyć z uporczywym problemem. W trakcie wykonywania swoich obowiązków są chronieni prawem tak, jak funkcjonariusze publiczni. Za ich znieważenie grozi – w przypadku osób poniżej 17 roku życia – sąd dla nieletnich, a w przypadku starszych uczniów – natychmiastowe konsekwencje.

Obydwa te scenariusze sprawdzały się już w ostatnim czasie. Nieco ponad miesiąc temu, 13-latek który wyzywał katechetę w trakcie lekcji, trafił przed sąd dla nieletnich. Natomiast ostatnio, w Mrągowie 17-letni uczeń jednej z miejscowych szkół, po tym jak uniemożliwiał prowadzenie zajęć głośnym i wulgarnym zachowaniem, odpowiedział za swoje czyny przed wezwanym patrolem policji. Na miejscu funkcjonariusze wlepili nastolatkowi mandat.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Czy tego typu konsekwencje sprawią, że lekcje w polskich szkołach będą przebiegały spokojniej? Z pewnością nauczyciele świadomi tego typu wydarzeń będą wiedzieli, że uczniowie nie są bezkarni, a oni sami mają narzędzie, którym mogą się posłużyć do karania kłopotliwej młodzieży.

Problemy z prawem i jego przestrzeganiem, potrzebujesz pomocy? Z redakcją Bezprawnik.pl współpracuje zespół prawników specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym kontakt@bezprawnik.pl, a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy.

Fot. tytułowa: shutterstock.com