18-letni Adam skazany za pedofilię. Proces trwał 15 minut, bez obecności oskarżonego. Adwokat chłopaka walczy o uczciwy proces

Prawo Społeczeństwo dołącz do dyskusji (173) 08.01.2021
18-letni Adam skazany za pedofilię. Proces trwał 15 minut, bez obecności oskarżonego. Adwokat chłopaka walczy o uczciwy proces

Adrian Boguski

Choć wersja 14-letniej Moniki znacząco różni się od przedstawianych przez chłopaka zdarzeń, 18-letni Adam, bez adwokata i czasu na przestawienie swojej wersji, został skazany za pedofilię na 2 lata więzienia w 15-minutowym procesie. Akt oskarżenia opierał się głównie na zeznaniach rzekomej ofiary, jej mamy i dwóch nauczycielek. Trudno nie mieć wątpliwości wobec takiego postępowania wymiaru sprawiedliwości. Nastolatek pozbawiony rzetelnego procesu otrzymał już wezwanie do więzienia. W sprawę zaangażowane jest biuro RPO.

18-letni Adam skazany za pedofilię

Jak podał wczoraj „Głos Wielkopolski”, w obszernym artykule na temat sprawy, obecnie 18-latek jest uczniem poznańskiego liceum. Niespełna 14-letnią Monikę, sąsiadkę swojej babci, poznał sierpniu 2019 roku. Ich znajomość trwała do początku 2020 roku. Jak w rozmowie z „GW” powiedział Adam (imię zmienione), Monika (imię zmienione) chciała spotkać się jeszcze w marcu zeszłego roku, ale nastolatek się nie zgodził. W tym czasie prokuratura rozpoczęła śledztwo, dotyczące współżycia Adama z osobą poniżej 15. roku życia. Według dziewczyny między nią i Adamem doszło do stosunku seksualnego w listopadzie 2019, gdy nie ukończyła jeszcze 14 lat. Adam miał wówczas 17 lat. Monika zaczęła opowiadać o zdarzeniu w szkole, na co zareagowały nauczycielki, a szkoła wezwała matkę dziewczyny i policję. W maju 2020 Adam usłyszał zarzut, po miesiącu został oskarżony, w październiku skazany na dwa lata pozbawiania wolności, a w listopadzie wezwany do obycia kary w więźniu.

Wszystko wydaje się proste, kiedy cały proces dochodzeniowy i sądowy oprzemy na zeznaniach dziewczyny. Monika w prokuraturze opisała ze szczegółami i znajomością różnych czynności seksualnych wszystko, do czego miało dojść między nią a Adamem w styczniu 2020 w piwnicy na Rynku Łazarskim. Dziewczyna podkreślała też, że wszystko robiła dobrowolnie. Z dziennika szkolnego wynika jednak, że Adam był w szkole, w czasie opisywanych przez Monikę wydarzeń, powiedział w rozmowie z „GW’ adwokat chłopaka, Jakub Antkowiak. 18-latek zaprzecza też, że kiedykolwiek doszło między nim a dziewczyną do seksu. Monika chciała zostać dziewczyną Adama, na co ten się nie zgodził. Chłopak przyznał jednak, że byli razem w piwnicy, choć nie przypominał sobie dokładnie kiedy. Tam, według zeznań Adama w prokuraturze, mieli dać sobie „kilka buziaków w usta”. Chłopak wspomniał też o tym, że dziewczyna miała go namawiać do uprawiania seksu, ale odmówił.

18-letni Adam skazany za pedofilię – praca prokuratury

Według mecenasa Antkowiaka, cytowanego przez „GW” prokurator prowadząca dochodzenie nie podjęła starań ustalenia okoliczności, które mogłyby przemawiać za niewinnością 18-latka. Nie zaleciła wywiadu środowiskowego, nie zwróciła się do szkoły o opinię i informację wyjaśniającą obecność lub absencję w szkole w dniu zdarzenia. Nie interesowała ją również esemesowa korespondencja pomiędzy nastolatkami, z której wynika, że zeznania Moniki są sprzeczne. W prokuraturze dziewczyna zeznała, że stosunek z Adamem był jej pierwszym tego rodzaju kontaktem z chłopakiem, natomiast w wiadomościach do 18-latka Monika zwierza się z seksu z innym chłopakiem. Prokurator nie zleciła również badań seksuologicznych, choć Adam wyznał, że nigdy z nikim nie współżył.

Czterostronicowy akt oskarżenia składa się z dwustronicowego uzasadnienia i głównie zeznań Moniki, jej matki i dwóch nauczycielek, z załączoną opinią psychologa, który daje wiarę zeznaniom dziewczyny. Prokuratura nie wzięła jednak pod uwagę opinii poradni psychologiczno-pedagogicznej na temat Adama, z której wynika, że chłopak jest lękliwy, ugodowy i wymaga pomocy psychologa. Choć ma 18 lat, uczęszcza do pierwszej klasy liceum ze względu na problemy w nauce.

18-letni Adam skazany za pedofilię, a nie wiadomo, czy doszło do zdarzenia

Adama skazano na 2 lata więzienia. W akcie oskarżenia prokuratura dała pełną wiarę zeznaniom Moniki, które wg rzecznika prokuratury, pozostawały współzależne ze zgromadzonym materiałem i zeznaniami oskarżonego, mimo tego, że zeznania Adama i Moniki różnią się, co do samego faktu zajścia zdarzenia.

Chłopak nie dostał żadnej odpowiedzi od sądu na wniosek o obrońcę z urzędu i odroczenie sprawy, który złożył jedenaście dni przed rozprawą – jak informuje „GW”. Na rozprawę nie poszedł, oczekując działania zgodnego ze swoim wnioskiem. Rozprawa odbyła się więc bez oskarżonego… A w listopadzie przyszło wezwanie do odbycia kary. Ta została jednak wstrzymana, ze względu na wniosek obrońcy Adama, mec. Antkowiaka (wziął sprawę Adama pro bono, po otrzymaniu przez niego wezwania do wykonania wyroku), o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o uzasadnienie wyroku. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem obrońcy, strona wniesie apelację. Mec. Antkowiak wysłał również dokumentację sprawy do RPO i Prokuratora Generalnego z prośbą o wniesienie kasacji do Sądu Najwyższego. Obie instytucje zwróciły się już o nadesłanie akt sprawy.

18-lataka pozbawiono uczciwego procesu. Wyobraźmy sobie, że niewinny, lękliwy, z problemami rozwoju chłopak trafia do więzienia na dwa lata za pedofilię (sama kwalifikacja czynu budzi wątpliwości, bowiem w momencie rzekomego współżycia mieli po 17 i 14 lat, a Monika w swoich zeznaniach podkreślała, dobrowolny charakter swoich decyzji). Dwa lata spędzone, jako więzień najgorszej niepisanej wśród innych więźniów kategorii, zniszczy mu resztę życia.

173 odpowiedzi na “18-letni Adam skazany za pedofilię. Proces trwał 15 minut, bez obecności oskarżonego. Adwokat chłopaka walczy o uczciwy proces”

  1. >Wyobraźmy sobie, że niewinny

    O, Bezprawnik jak sąd – nawet 15 minut nie potrzebował, żeby wydać swój wyrok.

      • Więc wyobraźmy sobie, że jest winny, a zbulwersowana opinia publiczna, kierująca się takimi tekstami jak ten, żąda jego uniewinnienia.
        Nie bronię ani chłopaka ani dziewczyny tak samo jak ich nie atakuję. Jednak w takich sytuacjach opinia publiczna jest bardzo chłonna i reaguje nie zgodnie z faktami ale emocjonalnie (co wskazuje moja punktacja przy wypowiedzi), a to oznacza, że bardzo łatwo się nią manipuluje. Załamujemy ręce nad Adamem, że wymaga pomocy psychologa, ale sam Bezprawnik pisał, że praktycznie każdy nastolatek tego wymaga. A artykuł jest oparty o wypowiedź mecenasa, który może mówić praktycznie co chce, mając swój cel w działaniu. Nie znamy akt sprawy i zgromadzonego materiału. A sam chłopak, jeśli mu się wydaje, że jak napisze pisemko do sądu z wnioskiem to nie musi iść na rozprawę oznacza, że traktuje sprawę bardzo mało poważnie. Skoro olewa wezwanie to sąd go też olał. Gdyby był na sali wiele mogłoby się zmienić. Przypominam, że ma 18 lat, może głosować i jest odpowiedzialny za swoje czyny.

        Poza tym – nie znam się tak dobrze na prawie, ale w jaki sposób fakt, że dziewczyna się zgodziła miałby zmienić kwalifikację czynu? Pedofilia jest jasno określona i nie ma znaczenia czy ktoś się na to zgadza.

        • Santo+ przede wszystkim czy uważasz że karać trzeba dla zasady czy że karty mają jakiś społeczny cel? Mówisz o olewaniu sądu. To jest 18 latek. Ty pewnie w wieku 17 lat nagwalciles tyle kobiet i tyle nakradłeś że spokojnie wiedziałeś jak radzić sobie w sądzie ale nie każdy ma tyle doświadczenia.

          Załóżmy że chłopak jednak faktycznie jest niewinny. 18 letni nierozgarnięty prawiczek dostaje pismo ob tym że jest podejrzewany o rypanie koleżanki. W naiwnej głowie 18 latka który w szkole jest uczony o tym że prawda obroni się sama może zaiskrzyć taka myśl że skoro jest niewinny i nie ma profesjonalnego obrońcy to i tak nic nie zdziała w sądzie ale skoro nic nie zrobił to go nie skażą w procesie „słowo przeciwko słowu”.

          Oczywiście może być winny. Wtedy do więzienia pójdzie chłopak który się przespał z koleżanką w trakcie gdy kilkadziesiąt dziewczyn w jej wieku było dymanych wbrew ich woli przez oprawców od których nie są w stanie się uwolnić – great job czuje się bezpieczniej.

          • >Santo+ przede wszystkim czy uważasz że karać trzeba dla zasady czy że
            karty mają jakiś społeczny cel?

            kara nic nie daje i sensu nie ma, ale to jest już inna dyskusja

            >Mówisz o olewaniu sądu. To jest 18 latek.

            to ma być wytłumaczenie? Może wybierać w głosowaniach – wpływa na losy kraju, ale o sobie nie potrafi decydować? Czy może zatem olewać wszystkie obowiązki, w tym np. WKU, wyroki sądowe itp, bo „jest biedny i nie wiedział co oznacza „? Rodziców też nie ma? Zrobił głupotę i teraz musi się zmierzyć z jej konsekwencjami. Nikt za niego tego nie zrobi, a jak zrobi to uczyni mu jeszcze większą krzywdę.

            > Ty pewnie w wieku 17 lat nagwalciles tyle kobiet i tyle nakradłeś że
            spokojnie wiedziałeś jak radzić sobie w sądzie ale nie każdy ma tyle
            doświadczenia.

            jak ja miałem 17 lat to sądów jeszcze nie było. A poważniej – nie musi umieć się zachować jak prawnik w sądzie. Ale przyjść na wyznaczone miejsce i się nie spóźnić – musi.

          • Wciąż kara w formie „nie stawiles się na rozprawę więc jesteś winny choć nie ma twardych dowodów” brzmi jak coś co mogłaby wymyślić 14 letnia chcąca się zemścić sędzina która akurat na miesiączkę… winnym się albo jest albo nie i albo jego stawienie się nie ma znaczenia albo trzeba dochodzić prawdy a nie się obrażać jak dziecko. Ja wiem że urzędnicy nie są szczególnie dobrze wykształceni i inteligencja nie grzeszą ale k… nauczcie się jakiś standardów.

            Co do tego że ten 18 latek może decydować o losach kraju to argument z pupy. Jeżeli ten 18 latek chce żeby np. rządził Korwin to nic nie zdecydował. To nie jest tak że on na kiedyś zgłosił podanie i teraz ma prawo wydawać decyzję tylko osiągnął pewnien wiek i zyskał prawa z których jak wiele 18 Latków być może nie umie skorzystać.

          • Raczej „mogłeś przedstawić dowody na swoją obronę, ale to olałeś więc wygłaszam wyrok na podstawie tego, co mam w aktach sprawy”. I wiesz, w sądzie nie jest istotne czy jest się winnym ale jakie dowody przedstawia oskarżenie i obrona ;)
            Według prawa po skończeniu 18 lat człowiek może decydować o sobie w sposób bezwzględny. A według Ciebie ile trzeba mieć lat żeby odpowiadać za swoje czyny? Wiem, czasem i 40 jest mało, ale to już decyzja/sposób „życia” poszczególnej jednostki.

      • >”wyobraźmy sobie”

        przeczytaj zdanie dokładnie. „Wyobraźmy sobie, że niewinny (…) trafia do więzienia”. A nie „wyobraźmy sobie, że JEST niewinny”. Zdanie zakłada, że jest niewinny, a wyobrazić mamy sobie tylko jego pobyt w więzieniu. Nie mamy sobie wyobrazić, że jest niewinny – to zostało podane wprost.

        • Nie wiem jak można tego nie skumać. Musisz mieć przy każdym słowie disclaimer żeby umieć czytać po polsku i interpretować tekst?

          To zdanie nie mówi o tym czy chłopak jest faktycznie winny czy niewinny – sam stwierdziłeś że od rozstrzygania tego jest sąd.
          Mówi o teoretycznej sytuacji że przy założeniu że chłopak jest niewinny i tego do sądu to będzie miał prze…ne.

          • >Musisz mieć przy każdym słowie disclaimer żeby umieć czytać po polsku i interpretować tekst?

            Nie, ale język polski ma to do siebie, że czasem jedno słowo czy jeden znak zmienia cały sens i łatwo nim manipulować. Pamiętasz słynny proces pomiędzy „nie strzelajcie” a „nie, strzelajcie”?

          • Wciąż dla mnie interpretacja jest taka sama jakby zamiast wyobraźmy sobie było napisane załóżmy. Żadne z tych zdań nie rozstrzyga prawdy. Jeżeli stoisz przy nowym porshe a twoja kobieta mówi „wyobraź sobie że takim dojeżdżasz do pracy” to nie znaczy że możesz włamać się do środka i pojechać nim w dal.

          • >Wciąż dla mnie interpretacja jest taka sama jakby zamiast wyobraźmy sobie było napisane załóżmy.

            Rozumiem Twój punkt widzenia, ja to rozumiem trochę inaczej, ale biorę pod uwagę Twoje zdanie. To co – idziemy teraz na lody?

    • raczej nie, katolicko-faszystowskie sądy po dobrej zmianie pewnie by go uniewinniły bo zawsze sie troche gwałci, na szczęście dzięki wzorom z Zachodniej Europy, powoli zaczyna w polskich sądach obowiązywać domniemanie winy w sprawach gwałtów i przemocy seksualnej

      • „domniemanie winy w sprawach gwałtów i przemocy seksualnej”
        Czy ty czytasz to co napisałeś? Chcesz z góry zakładać że ktoś jest winny?
        Jak pokłócisz się z kobietą to chciałbyś być w sytuacji że cię fałszywie posądza o gwałt i nie masz nawet prawa do uczciwego procesu i dowiedzenia swojej niewinności?

      • Zawsze twierdziłem, że feminizm to ideologia o znamionach totalitaryzmu. „Mężczyzna jest winny, dopóki nie udowodni swojej niewinności.”

  2. I nawet nie zlecili badania ginekologicznego w celu potwierdzenia czy ona w ogóle miała kiedykolwiek stosunek?
    To jakaś kpina a nie wyrok.

  3. „Prokurator prowadząca dochodzenie nie podjęła starań ustalenia okoliczności”.
    No pewnie. Nie podjęłA, nie zleciałA, nie zainteresowałA się… etc. Czaicie?
    „Czterostronicowy akt oskarżenia składa się z dwustronicowego uzasadnienia i głównie zeznań Moniki, jej matki i dwóch nauczycielek, z załączoną opinią psychologa, który daje wiarę zeznaniom dziewczyny”
    Nie chcę wyjść na jakiegoś męskiego szowinistę (pewnie już wyszedłem…), ale… same baby.
    Pewnie grupa lokalnych feministek. Dla nich wszystko jest zawsze jasne. Zakładam, że gdyby choć jedna z tych osób, ot np. prokurator był mężczyzną, cała rzecz miałaby się inaczej. Nie żebym ferował wyroki, ale dla mnie to wygląda tak, jakby złośliwa małolata chciała po prostu dopiec chłopakowi za to, że miał na tyle oleju w głowie, aby jej odmówić. I oczywiście jej się to (póki co) udało, bo przecież w tym przebrzydłym kraju nikt oskarżonych o pedofilię o nic nie pyta (i, w sumie, chyba każdego postawionego w stan oskarżenia). Nie, żebym kogokolwiek tu rozgrzeszał, ale brak obrońcy przed sądem to praktyka rodem z najgorszych dyktatur i po prostu świństwo. Co to? Sąd kapturowy? Cóż, życzę chłopakowi powodzenia. I przede wszystkim sprawiedliwego procesu. Gdzieś na marginesie dodam, że cieszę się, że wciąż RPO jest Adam Bodnar. Co tacy ludzie zrobiliby bez niego? I bez osób działających pro publico bono…?

  4. Sedzia dostal polecenie z gory zeby tego grzesznika i antychrysta wsadzic szybko do pierdla i uwolnic bulandie od takich maloletnich potworów. A ze moze niewinny? wazne ze sprawa zakreslona do statystyki.

  5. Typowa babska zemsta za odmowę seksu i związku. One od najmłodszych lat intrygi snują, manipulują i kłamią.

  6. Ja spotykam się kolejny raz taką sprawą że nawet świadkowie nie są czy przesłuchani zwierzęcia się od powołuje od przesłuchania świadków Mam znajomą bo sprawę karną a dziecko przebywa w placówce to nawet sędzia nie uwzględnił jakichkolwiek tam dowodów A jak chodzi o sprawę rodzinną teraz chcą przesłuchiwać świadków raz nie chcą przesłuchiwać świadków by takiej sprawy nie wezmą Nawet psychologa dziecięcego A jak wyrok zapadł to wyrok zapadł względu na to na przykład jak ona mi mówiła że środkowy Nie wnosi nic nowego do sprawy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *