Badanie kodu DNA a prawo? Techniczne i medyczne zagadnienia związane z badaniem kodu DNA mają niewątpliwie istotne znacznie dla przyszłości nas wszystkich. 

,,Zabawa w Boga” (jak niektórzy mówią) może dać nam wiele dobrodziejstw, choć z drugiej strony – być może jak w filmach o zombie – doprowadzi nas do końca świata ludzi. Zastanawiającym jest więc, że do chwili obecnej Polska nie posiada przepisów regulujących przedmiotową kwestię. Czy może się to wkrótce zmienić?

Doświadczenie pokazuje, że nie. Rzecznik Praw Obywatelskich od 2001 r. występuje do kolejnych ministrów zdrowia oraz sprawiedliwości o rozpoczęcie prac nad regulacjami w przedmiotowym zakresie, co jednak pozostaje bez odpowiedzi. W chwili obecnej brak więc odpowiednich przepisów, co więc nie jest zakazane jest co do zasady dozwolone.

Badanie kodu DNA a prawo

Z jednej strony stanowi to ułatwienie i brak ograniczeń dla badań wszelakich nad DNA (wszak w eksperymencie medycznym może uczestniczyć każdy i jeśli zostanie poinformowany o możliwych skutkach, na które wyrazi zgodę, to przepisy prawa nie ulegają naruszenia nawet w przypadku, gdy ów ,,królik doświadczalny” poniesie szkodę), z drugiej zaś strony przewrotnie można wskazać, że wpływa to na brak ograniczeń dla badań wszelakich nad DNA i granicą zakresu badań jest jedynie etyka osób je prowadzących oraz przepisy karne i cywilne.

Istotną regulacją w przedmiotowym zakresie jest Konwencja o ochronie praw człowieka i godności istoty ludzkiej wobec zastosowań biologii i medycyny, którą Polska mogłaby ratyfikować – akt ten jest bowiem swoistą konstytucją w zakresie badań genetycznych. Wskazano w nim w szczególności, że

Każda forma dyskryminacji skierowana przeciwko danej osobie ze względu na dziedzictwo genetyczne jest zakazana.

Interwencja mająca na celu dokonanie zmian w genomie ludzkim może być przeprowadzona wyłącznie w celach profilaktycznych, terapeutycznych lub diagnostycznych tylko wtedy, gdy jej celem nie jest wywołanie dziedzicznych zmian genetycznych u potomstwa.

Wykorzystywanie technik medycznie wspomaganej prokreacji jest zakazane, o ile celem tych technik jest wybór płci przyszłego dziecka za wyjątkiem sytuacji, gdy wybór taki pozwala uniknąć poważnej choroby dziedzicznej zależnej od płci dziecka.

Polska nie posiada regulacji w w/w zakresie, czy więc powyższe zakazy nie dotyczą polskich badaczy i naukowców? Wydaje się, że tak, tam bowiem, gdzie nie ma prawnego zakazu jest co do zasady zupełna wolność.

Jeśli chciał(a)byś uzyskać poradę prawnika w powyższym lub też innym zakresie, to z redakcją Bezprawnik.pl współpracuje zespół prawników specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym kontakt@bezprawnik.pl, a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy.

Fot. tytułowa: Shutterstock