200 tys. złotych łapówki przyjął burmistrz warszawskich Włoch. CBA zatrzymało go na gorącym uczynku

Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (30) 29.10.2019
200 tys. złotych łapówki przyjął burmistrz warszawskich Włoch. CBA zatrzymało go na gorącym uczynku

Udostępnij

Rafał Chabasiński

Sukces w walce z korupcją. CBA zatrzymało burmistrza warszawskiej dzielnicy Włochy. Otrzymał 200 tysięcy złotych łapówki za korzystną decyzję w sprawie warunków zabudowy. Pieniądze pochodzące z przestępczego procederu próbował ukryć w garażu. Bezskutecznie. 

CBA zatrzymało burmistrza razem z deweloperem, który próbował uzyskać korzystną decyzję w sprawie zabudowy dzielnicy

Centralne Biuro Antykorupcyjne informuje na swojej stronie internetowej o zatrzymaniu dwóch osób uwikłanych w korupcyjny proceder. Do zatrzymania doszło we wtorek 29 października. CBA zatrzymało burmistrza warszawskich Włoch. Ten miał uzyskać od jednego z deweloperów, jednocześnie także przedsiębiorcy budowlanego, 200 tysięcy złotych łapówki za wydanie korzystnej decyzji. Chodziło o warunki zabudowy w dzielnicy. Nie trzeba nikogo przekonywać, że z punktu widzenia tej konkretnej branży, konkretne rozstrzygnięcia mogą oznaczać wielkie zyski – albo ogromne straty.

Śledczy podejrzewają, że wręczone urzędnikowi pieniądze były po prostu jedną z transz dużo większej łapówki. Korupcja w warszawskich Włochach to bynajmniej nie tylko ten jeden konkretny przypadek. CBA zatrzymało burmistrza także za podejmowanie się załatwiania podobnych decyzji także w innych stołecznych urzędach. Jak się łatwo domyślić, za pieniądze. Zgromadzone łupy burmistrz próbował ukryć w garażu należącym do jego rodziny. Zostały jednak zabezpieczone przez funkcjonariuszy, podobnie jak nośniki danych i dokumenty w jego gabinecie. Podobne środki zastosowano wobec firmy deweloperskiej. Przedsiębiorca najprawdopodobniej również został zatrzymany. Sprawą obydwu uwikłanych mężczyzn zajmie się prokuratura okręgowa w Warszawie.

Przekupny burmistrz oraz nieuczciwy deweloper ryzykują nawet 12 lat w więzieniu

Przepisy kodeksu karnego traktują korupcję ze strony urzędników państwowych, bądź samorządowych, bardzo surowo. Tak samo zresztą jak próby ich przekupienia. Zgodnie z art. 229 kk §4, wręczenie łapówki o znacznej wartości – to jest o wartości przekraczającej 200 tysięcy złotych – w zamian za uzyskanie korzyści majątkowych lub osobistych to ryzyko od 2 do nawet 12 lat pozbawienia wolności. Nie sposób nie zauważyć, że kwota łapówki, z którą CBA zatrzymało burmistrza, nie była przypadkowa. Chodzi właśnie o uniknięcie surowszej odpowiedzialności.

Taka sama kara, zgodnie z art. 228 kk §5, grozi przekupnemu urzędnikowi. Co więcej, płatna protekcja jest osobnym przestępstwem. Za podejmowanie się pośrednictwa w korzystnym załatwieniu sprawy urzędowej, powołując się przy tym na wpływy czy znajomości w danej instytucji, grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat w więzieniu. Ponownie, analogiczna regulacja dotyczy osoby, która w tym przypadku wręcza łapówkę.

Państwu bardziej zależy na ściganiu skorumpowanych urzędników, niż ich nieuczciwych petentów – ci mają szansę uniknąć odpowiedzialności

Warto przy tym zauważyć, że osoba przekupująca ma szansę uniknąć odpowiedzialności. Jeśli łapówka zostanie przyjęta a sprawca zgłosi ten fakt organom ścigania zanim te o sprawie się dowiedzą, nie podlega karze. Oczywiście, pod warunkiem przekazania śledczym wszystkie informacje o sprawie. Celem takiego rozwiązania jest rozbicie przestępczej solidarności tak, by państwo mogło wyeliminować przede wszystkim przekupnych urzędników. Biorąc pod uwagę, że CBA zatrzymało burmistrza oraz przedsiębiorcę, najprawdopodobniej taka okoliczność w tym konkretnym przypadku nie wystąpiła.