Masowa histeria maślana w Polsce. Nawet Biedronka wprowadziła REGLAMENTACJĘ masła

Gorące tematy Zakupy dołącz do dyskusji (75) 20.07.2017
Masowa histeria maślana w Polsce. Nawet Biedronka wprowadziła REGLAMENTACJĘ masła

Udostępnij

Maja Werner

Pamiętam, jak kilka lat temu, wybuchła w Polsce masowa histeria związana z cenami cukru. Nie miała ona najmniejszego sensu, a jednak ludzie rzucali się na opakowania, wykupowali całe zapasy ze sklepów, a te ostatnie nie miały innego wyjścia i korzystając z naiwności rodaków podnosiły ceny nawet do 8 złotych za paczkę. Mam wrażenie, że podobnie dzieje się teraz z masłem.

Biedronka wprawdzie na narodowej histerii związanej z masłem i jego rosnącymi cenami nie żeruje, ale i tak informacja o wprowadzeniu limitu zakupionych kostek może budzić rozbawienie. A może nawet – przerażenie.

Otóż Biedronka kilka dni temu wprowadziła promocję na Masło Ekstra Polskie, obniżając jego cenę z 6,49 zł do 4,95 zł (promocja się zakończyła wczoraj, ale nie to jest przedmiotem wpisu). Z dużym zdziwieniem przyjęłam jednak informację o tym, że masło w popularnej sieci było reglamentowane. Tak jest – jedna osoba mogła kupić maksymalnie trzy kostki na jeden paragon.

Ceny masła – absurdalna atmosfera

To lato stoi pod znakiem bardzo dziwnych wydarzeń wśród miłośników masła. I to nie tylko w Polsce, ale w całej Unii Europejskiej. W skali roku miało ono podrożeć dwukrotnie, natomiast tylko przez ostatnie dwa miesiące – o ponad 40%. O fenomenie masła rozpisują się media ekonomicznej w całej Wspólnocie, co bardziej przedsiębiorczy wydawcy, prezentują nawet sposoby na… zrobienie własnego masła.

Reglamentacja towaru przez sklepy, tak jak w tym przypadku przez Biedronkę, jest oczywiście często spotykaną praktyką w przypadku rozmaitych promocji, mając na celu możliwie sprawiedliwy podział towaru wśród wielu zainteresowanych klientów, a także odpędzenie na przykład… konkurencyjnych przedsiębiorców. Z drugiej strony, w naszym narodzie, dotkniętym wspomnieniami z czasów słusznie minionych, tego typu sytuacja – gdy nie możemy kupić w sklepie tego, co nam się podoba i tyle, ile nam się podoba – niesie za sobą jednoznacznie negatywne skojarzenia.

Dlaczego masło drożeje?

Pozostaje mieć nadzieję, że ceny masła się ustabilizują, a nawet zaczną spadać. Zapewne w dużej mierze wynika to z przyczyn tymczasowych, jak warunki pogodowe. Z drugiej strony wpływ na rosnące ceny smarowidła, może mieć też coraz droższa produkcja mleka. Maciek jakiś czas temu wskazywał, że masło podrożało z powodu… Chińczyków.

75 odpowiedzi na “Masowa histeria maślana w Polsce. Nawet Biedronka wprowadziła REGLAMENTACJĘ masła”

  1. Rosnąca konsumpcja masła w USA i Chinach. Spekulanci windujący ceny masła. Polscy producenci sztucznie zaniżający produkcję masła, żeby podpić cenę. To przyczyny wzrostu ceny masła. Pamiętajcie, że odbudowa mocy przerobowych na masło w Polsce trwa 30 miesięcy.

      • Sam jesteś idiotą. Poczytaj sobie co składa się na masło i dlaczego zdrożało. Pisowski ignorancie ekonomiczny.

        • Powiedz debilku platformiany wyskrobku Kiszczaka dlaczego Eurostat nie reagował a spadek pogłowia trzody?

        • Na masło składa sie śmietana. Na śmietanę składa sie mleko. Czyli na masło składa sie mleko. No chyba, ze masło solone, to wtedy mleko i sól. Nie trzeba tego czytać. W Twoim świecie jest inaczej?
          A ponieważ w eurokolchozie niewidzialna ręka rynku mleka jest sterowana przez najwyższa kastę urzędników z Brukseli, to mamy co mamy.

          • Bodajże od 2015 r. kwoty mleczne nie obowiązują. Na Bankierze 5 dni temu ukazał się ciekawy artykuł wyjaśniający skąd taki skokowy wzrost ceny masła. Polecam.

    • Z tym sztucznym zaniżaniem produkcji w celu podbicia ceny to chyba nie do końca tak. Z tego co się orientuję przy produkcji masła pozostały po produkcji „odpad” przetwarzany jest na odtłuszczone mleko w proszku. Przetwórca zarabiał na prodkucji jednego i drugiego. Niestety cena OMP drastycznie spadła z powodu jego dużej ilości na rynku co przy niskiej cenie masła rzutowalo na opłacalność produkcji (gdzieś czytałem, że francuscy rolnicy w trakcie protestów zasypywali nim całe ulice). Doszło do sytuacji, w której bardziej opłacało się przeznaczyć mleko na produkcję serów niż masła i OMP. Z resztą się zgodzę. Reasumując, złożyło się kilka niezależnych czynników, które wpłynęły na wzrost cen.

  2. Nie pierwszy raz i nie ostatni kiedy towar w „dobrej” promocji jest reglamentowany i to nie tylko w biedronce. Ma to sens, bo bez reglamentacji to się najwyżej spożywczaki w okolicy okupią, a nie normalny klient a tak przynajmniej jest to utrudnione.

    P.S. Coś podlinkowanie nie wyszło

  3. Towarzyszka Lalik zapomniała napisać że produkcja mleka jest karana w UE. Tylko głodny lud jest świadomy klasowo jak pisał patron UE wielki Altiero Spinelli.

        • Sam sobie odpowiedziałeś – kary są za lata 2014/15, bo co cwańsi liczyli, że skoro niedługo kwot nie będzie i to kary im się upieką. Chytry dwa razy traci…

          • Dalej nie potraficie pojąć że to czysty bolszewizm i niestety tak będzie w coraz większej ilości przypadków.

          • Ja o zupie, ten o…
            To że kwoty mleczne nie obowiązują to bolszewizm? Abstrahując od tego czy masz rację (a moim zdaniem nie masz) to wypowiadając się w tutaj bijesz jak kulą w płot. Obecne ceny masła to pokłosie „wolnego rynku” i pośrednio właśnie zniesienia limitów na produkcję mleka.

      • No to dałem du….y
        A nawet przez chwilę się dziwiłem skąd u towarzyszki Lalik taka tematyka.
        Chyba mam obsesję

      • art.135 KW (ukrywanie towaru przeznaczonego do sprzedaży lub nieuzasadniona odmowa sprzedaży). Za uzasadnioną uważa się odmowę w wypadku gdy sprzedaż prowadzi do popełnienia wykroczenia lub przestępstwa (np. sprzedaż alkoholu nieletniemu, broni osobie nie mającej wymaganych pozwoleń) ew. sytuacje gdy np. można podejrzewać, że osoba użyje tego przedmiotu do zrobienia komuś krzywdy (np. pijany i wzburzony klient chce kupić kij baseballowy). Nie jest uzasadnieniem chęć regulacji rynku, bo sklep nie ma do tego uprawnień.

  4. Z reglamentacją to żadna nowość. Ostatnio w Lidlu było ograniczenie do 3 paczek cukru na paragon. Rzecz jasna można było kupić więcej,a le po cenie regularnej. Wielkie kolejki przed sklepem, podobnie do kasy i jak nieświadome panie kasjerki nabiły tak 30 kg (bez naliczonej promocji) to drugie tyle im zeszło na zwrotach. A później kasowanie 3 paczek, płacenie za 3 paczki, wydawanie reszty, kasowanie za 3… (i tak dalej). Pół godziny w kolejce do kasy.

    Jak człowiek zrobi większe zakupy to nawet się nie zorientuje, że zamiast skorzystać z promocji dał się zrobić w kakao.

    Co do samego robienia masła. Żadna nowość, robiłam zanim to było „modne” i też raczej w kategorii ciekawostki. Trzeba by przeliczyć ile masła wychodzi mi z litra mleka i tak obliczyć koszty jego produkcji. Zakładam jednak, że domowa, mikserowa technologia jest mniej wydajna od tej w mleczarni. Nie wiem, może jeszcze chwila i zmienię taktykę.

  5. Apropos robienia masła, pamiętam, jak kupowaliśmy mleko od krowy od znajomej, mama zbierała śmietankę z wierzchu, dawała to do dużego słoika i wszyscy potrząsaliśmy tym słoikiem aż się wytrąciło masło. Później to trzeba było przelać wodą i świeże masełko gotowe ;)

    • Ja też robiłem , ale teraz się nie da wychodzi jakiś serek bo za dużo keratyny walą w śmietanę.

  6. To jest gówno a nie masło, a tego mleka nie postawisz na kwaśne. Czy to wam coś nie mówi? Syf syf i syf.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *