To dobry moment na zakup nowego samochodu, ponieważ od 2020 roku ich ceny znowu pójdą w górę

Moto Zakupy dołącz do dyskusji (39) 12.09.2019
To dobry moment na zakup nowego samochodu, ponieważ od 2020 roku ich ceny znowu pójdą w górę

Paweł Mering

Ceny samochodów w 2020 roku najprawdopodobniej znacznie pójdą w górę. Nie jest to jednak przejaw czarnowidztwa, a powtórka z historii, która już miała miejsce. Skąd biorą się owe podwyżki i czy będzie można ich uniknąć? Wyjaśniamy.

Ceny samochodów w 2020 roku

Od 2020 roku wchodzi część zmian, które mają — według założeń — pozytywnie wpłynąć na środowisko. Zmienią się normy emisji spalin — a raczej CO2, co przełoży się na ceny pojazdów. Co więcej, od 2021 roku zacznie obowiązywać szereg regulacji, które wymuszą na producentach montowanie w pojazdach szeregu technologii, w tym m.in. ograniczników prędkości.

Jak opisuje serwis Moto.pl, średnia emisja CO2 wszystkich sprzedanych w 2018 roku pojazdów na obszarze Unii Europejskiej wyniosła ponad 120 g CO2/km. Zgodnie z nowymi przepisami, od 1 stycznia 2020 roku aż 95% samochodów będzie musiało emitować nie więcej, niż 95 g CO2/km.

Jest to wartość uśredniona, jednakże wcale nie oznacza to, że nie mamy się o co martwić. Normy emisji będą ustalane indywidualnie, toteż producenci zapewne będą się dwoić i troić, byle tylko ograniczyć emisję dwutlenku węgla.

Samochody podrożeją

Zgodnie z przepisami, producenci pojazdów niespełniających norm, będą płacić kary od każdego sprzedanego samochodu w wysokości 95 EUR za każdy gram, przekraczający dopuszczalny limit. Według Moto.pl kary będą sięgać nawet kilku tysięcy euro za pojazd. Przedstawiciele Mazdy wskazują, że pojazdy segmentu B podrożeją nawet o 20%. Podwyżki zapowiada również Volkswagen, ale można się spodziewać, że tym tropem pójdą wszyscy producenci.

Trzeba przypomnieć, że podobne podwyżki, które niezwykle mocno uderzyły w rynek, miały miejsce w odniesieniu do motorowerów (w tym skuterów). Wyśrubowane normy emisji (m.in. EURO4), które musiały spełnić silniki, a także zawirowania w zakresie innych kosztów, w tym produkcji i dostawy części spowodowały, że ceny skuterów — które niegdyś były najtańszym środkiem transportu, dostępnym niemalże dla każdego — znacząco poszły w górę. Obecnie, za najtańszy motorower, który niegdyś kosztował około 1000-1500 złotych, należy zapłacić nawet trzy razy tyle.

Wymogi odnoszące się do norm spalin mają na celu przymuszenie producentów do inwestowania w nowe technologie, a także pojazdy elektryczne. Niestety, wypadkową takich działań, a także jedyną odczuwalną „tu i teraz”, jest podwyższenie cen, a także ograniczenie dostępności niektórych modeli samochodów, bo i do takich pomysłów przyznają się producenci.

39 odpowiedzi na “To dobry moment na zakup nowego samochodu, ponieważ od 2020 roku ich ceny znowu pójdą w górę”

  1. Bullshit! Ceny są teraz na górce. Wszyscy producenci są w plecy z zamówieniami, więc aby odbić sobie straty, to podwyższają ceny. Teraz płaci się kilkadziesiąt tysięcy więcej za auto z salonu. Z resztą ja dziękuję za auto konfidenta, który zadzwoni na psy jak zjem sobie cukierka z alkoholem, lepiej kupić zadbany model 2015-16, ładnie stracił na wartości i nie ma pokładowego konfidenta.
    Artykuł reklama, lepiej napisać wprost, że nowe samochody nic nowego tak naprawdę nie wnoszą (oprócz zbędnych bzdur), a ceny za nowe modele 18/19 rosły znacznie szybciej %-towo niż w poprzednich latach. Po prostu auta obecnie nowe są przewartościowane, wcale nie są bardziej wytrzymałe itd a kosztują zbyt dużo.
    I pseudo-klimatyczna polityka to też bzdura, bo tylko chodzi o to aby było drożej wszystko i wyższe podatki, bo lewaki z UE nienawidzą jak ktoś ma kasę.

  2. Juz za późno na zakup. Zarejstrowac pojazd na starych normach mozna bylo tylko do 1 wrzesnia. Teraz mozna zarejstrowac tylko pojazd spełniający nowe normy. Dilerzy nie mieli wyboru i musieli zarejstrowac te pojazdy ktore zalegaly w salonach. Teraz jest klopot bo auto juz widnieje jako uzywane a nie nowe i klient np nie moze uzyskac odpowiedniego kredytu :) Ceny aut na nowych normach juz podskoczyly o ok 6tys. Okres oczekiwania na np nowe polo to ok 8 miesiecy :) Artykuł powinien ukazac sie w lipcu.

    • Coś mi się chyba nie zgada. Nie mylisz tego z badaniem spalania w cyklu wltp? Od września chyba wszystkie muszą być badane w ten sposób, a autorowi chodzi o to że od nowego roku norma emisji spalin schodzi w dół.

  3. My tu w Europie korek do dupy a reszta z USA na czele mają emisje gdzieś. Gdzie tu sens i logika.?!
    Poza tym – nowe prawie nie wydzielają nic – a w polandii trzeba jeździć z zamkniętym obiegiem jak się za dizlem z dojczlandii jedzie…

  4. Po co komu nowy szmelc, co ledwo wytrzyma do pierwszego dużego serwisu. Lepiej kupić coś klasycznego z v6 lub v8 i cieszyć się jazda

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *