Wielu użytkowników różnorakich sprzętów coraz częściej upublicznia problemy z serwisami. Są bezradni wobec kategorycznych stwierdzeń, że dany przedmiot został uszkodzony mechanicznie lub z premedytacją, przez co naprawa gwarancyjna jest niemożliwa.

Pewien wielbiciel muzyki zakupił sobie słuchawki Creative Fatality Gaming Headset HS-800. Używał ich jakiś czas i okazało się pewnego dnia, że przestały działać. Po oględzinach okazało się, że cieniutki przewód z miękkiego zrobił się twardy i pękł tuż przy regulatorze głośności. Spakował on zatem sprzęt i wysłał do serwisu, opisując zaistniałą sytuację.

Serwis po 2 tygodniach odesłał sprzęt z ekspertyzą, w której napisano, że jest to uszkodzenie mechaniczne, które nie podlega gwarancji, dlatego też słuchawki nie zostały naprawione. Użytkownik nie zraził się tym i zakupił kolejny egzemplarz tych słuchawek, gdyż uważał je za dobry sprzęt, który spełnia jego wymagania.

Po około 2 miesiącach użytkowanie w nowym egzemplarzu tworzywo na przewodzie łączącym słuchawki ze źródłem dźwięku stwardniało i powtórzył się problem z poprzednio użytkowanego zestawu. Przewód pękł tuż obok regulatora głośności. Użytkownik zaczął przeglądać fora dyskusyjne w internecie i dowiedział się, że z tym modelem bywają podobne problemy, które i jemu się przytrafiły, ale także inne, dotyczące twardniejącego tworzywa na pałąku, który pękał w różnych miejscach. Sprawdziliśmy to także i my, szukając opinii użytkowników. Większość była pozytywna, ale kilka dotyczyło podobnych przypadków twardnienia przewodów i pałąków, co mogło doprowadzić do ich pękania w różnych miejscach.

Użytkownik także tym razem odesłał je do serwisu, ale nie bezpośrednio, a poprzez sklep, w którym je kupił. Po ponad 2 tygodniach odzyskał sprzęt, ale nie był on naprawiony, a ekspertyza jasno wskazywała, że i tym razem uszkodzenie mechaniczne nie podlega naprawie gwarancyjnej.

Postanowił on opisać problem i skontaktować się z serwisem poprzez pocztę elektroniczną. Opisał obydwa przypadki, podał daty i inne detale. Niestety serwis nie odniósł się do tych roszczeń pozytywnie. Użytkownik wysłał zatem list z opisem sytuacji bezpośrednio do firmy Creative i poprosił o pomoc, której mu udzielono, zwracając się do serwisu o zajęcie stanowiska.

Po kilku dniach w korespondencji zwrotnej użytkownik uzyskał informację, że jest to jedyny taki przypadek, gdzie w tym miejscu uszkodzony został przewód i opinia o jego mechanicznym pochodzeniu, czyli ze złego użytkowania słuchawek, co eliminuje możliwość naprawy gwarancyjnej. W takim przypadku sprawę opisał i wraz ze zdjęciami korespondencji umieścił w internecie, ku przestrodze innych. Zastanawia się także, czy tego typu sprawę może zgłosić do UOKiKu.

Piotr Perłowski, prawnik z zespołu Bezprawnik.pl podpowiada:

Problemy z uznaniem gwarancji to przeważnie problemy związane z ustaleniem faktów, tylko nieznacznie oparte na podstawie prawnej – którą przecież gwarant akceptuje, przyjmując w ogóle popsuty sprzęt do serwisu. Niestety, w spornych sytuacjach niezbędne będzie powołanie przez nas samych rzeczoznawcy, który w profesjonalny sposób ustali czy do awarii doszło z winy użytkownika czy jednak producenta. Z taką ekspertyzą można zwrócić się do gwaranta z prośbą o podobne rozważenie naprawy lub skierować sprawę do sądu.

Jeśli borykasz się z serwisami lub nie chcą one naprawić powierzonego im sprzętu w ramach gwarancji, a masz pewność i dowody, że nie uszkodziłeś sprzętu umyślnie, to warto zgłosić się do naszych prawników, którzy są dostępni stale pod adresem kontakt@bezprawnik.pl, z chęcią doradzą i pomogą nawet w najtrudniejszych sprawach.

Zdjęcie z serwisu shutterstock.com