Codzienne ecommerce

Mało kto wie, czego nie wolno wysyłać m.in. InPostem. Czyżby internet nie kłamał, że nie ma przepisu, który zakazywałby…

Mało kto wie, czego nie wolno wysyłać m.in. InPostem. Czyżby internet nie kłamał, że nie ma przepisu, który zakazywałby…
Mało kto wie, czego nie wolno wysyłać m.in. InPostem. Czyżby internet nie kłamał, że nie ma przepisu, który zakazywałby…
 

Usługi kurierskie, w szczególności InPost i ich Paczkomaty, stały się bardzo często i chętnie wykorzystywane, nie tylko w handlu, ale i jako substytut tradycyjnej poczty. Mało kto jednak w ogóle zastanawia się nad tym, czego przesyłać nie wolno.

Czego nie można wysłać kurierem?

Zaczynając od InPostu, lista „zakazanych” przedmiotów nie kończy się bynajmniej na narkotykach. Aktualny regulamin świadczenia usług (obowiązujący od 28 września 2021 roku) określa całkiem pokaźny katalog przedmiotów „zakazanych”. Co ważne, nie jest to lista wyczerpująca wszystkie możliwe przypadki. W pierwszej kolejności wskazuje się, że

Niedopuszczalne jest umieszczanie w Przesyłce przedmiotów zakazanych przez obowiązujące przepisy
prawa, w tym przez uPP oraz właściwe przepisy Światowego Związku Pocztowego.

Następnie wymienia się, w punktach, całą resztę zakazanych towarów, wprost je nazywając. Nie wolno więc przesyłać przedmiotów pochodzących z przestępstwa, ale także — o czym nie każdy wie — pieniędzy, papierów wartościowych i innych dokumentów o charakterze płatniczym.

Nie wolno rzecz jasna przesyłać broni (co do której niezbędne jest pozwolenie na zakup i posiadanie, a także rejestracja i karta rejestracyjna) oraz amunicji, aczkolwiek z wyłączeniem hukowej o kalibrze do 6 mm. Zakazane jest nadawanie rzeczy aktywnych chemicznie i biologicznie, środków wybuchowych, łatwopalnych, utleniających, drażniących czy żrących.

Na liście znajdują się również środki uczulające, rakotwórcze, mutagenne, działające szkodliwie na rozrodczość, a także mogące spowodować zagrożenie dla zdrowia lub życia, lub mogące spowodować szkody majątkowe u InPostu.

Nie wolno również przesyłać konopi (z wyjątkiem włóknistych zawierających mniej niż 0,2% THC), artykułów szybko psujących się, produktów wydzielających woń lub płyn. Do tego dodać należy martwe lub żywe zwierzęta i rośliny, zwłoki ludzkie, organy ludzkie lub zwierzęce, a także wydzieliny lub tkanki. Co ciekawe, nawiązując do słynnego mema z paczkomatem, nie ma mowy o wydalinach. Nie można także wysyłać papierosów i pochodnych.

A jak to wygląda u innych operatorów?

UPS zabrania nadawania alkoholu, skóry zwierząt (niedomowych), towarów szczególnie wartościowych. Nie można także wysyłać materiałów niebezpiecznych (broń), futer, kości słoniowej, żywych zwierząt, gotówki i przedmiotów zbywalnych, towarów łatwo psujących się, dokumentów (z wyjątkiem wysyłek do USA). Na liście są też rośliny, materiały pornograficzne, nasiona czy znaczki pocztowe szczególnie warte. Wyliczenie zamyka tytoń i inne wyroby pochodne.

Jeżeli chodzi o DPD, to mowa jest o częściach samochodowych (dużych), rzeczach niebezpiecznych (materiały łatwopalne, wybuchowe, cuchnące, radioaktywne). Nie można nadawać broni, narkotyków, a także leków i środków psychotropowych (z wyjątkiem przedmiotów wysyłanych w celach naukowych lub medycznych przez upoważnione instytucje). Do tego dodać należy żywe rośliny i zwierzęta, szczątki (ludzkie i zwierzęce). Ciekawy jest zakaz odnoszący się do przesyłek, które w widocznej części opakowania mają napisy lub rysunki naruszające prawo. Listę zamykają produkty drogocenne.

Regulamin Poczty Polskiej jest dużo szerszy, bo oprócz katalogu ograniczeń lokalnych, zawiera także wykaz ograniczeń odnoszących się do przesyłek międzynarodowych, na przykład natury celnej, przy jednoczesnym wymienieniu listy krajów i obowiązujących tam ograniczeń. Generalnie nie wolno wysyłać wszystkiego, co jest nielegalne, stanowi narkotyk, broń, wybucha, śmierdzi, stanowi zagrożenie, czy też żyje lub kiedyś żyło.

Powyższe ograniczenia wymieniam w ramach ciekawostki, bo nie są to katalogi zamknięte. Co więcej, w wypadku na przykład InPostu, lista wydaje się być wręcz przesadzona. Każdy przedmiot może bowiem w jakiś sposób zostać przypisanych do jakiejś kategorii „zakazanej”. W wypadku wątpliwości co do tego co można, a czego nie można wysłać kurierem, zawsze jednak lepiej skontaktować się z działem obsługi przewoźnika, by uniknąć ewentualnych problemów.