Właściciele sklepów oraz innych stron zawierających wewnętrzne regulaminy mogą spodziewać się e-maili informujących, że zawierają one błędy naruszające ustawy. To często naciągacze żerujący na niewiedzy. Miejcie się na baczności!

Pewien czas temu na łamach naszego portalu pisaliśmy co zrobić, aby napisać poprawny regulamin sklepu internetowego. Jest to szczególnie ważne między innymi dlatego, że ustawy wciąż się zmieniają i przedsiębiorcy – choć mają na to dużo czasu – często zapominają o aktualizacji obowiązujących na swoich stronach postanowień. Także zdarza się, że ze względu na własne obostrzenia, wstawia się przypadkiem klauzule niedozwolone. Jak można się domyślić, jest to działanie niezgodne z przepisami i warto się go wystrzegać. Kto nie dopilnuje tego obowiązku może, tak jak w opisywanym przypadku, spotkać się z wiadomościami starającymi się wymusić dodatkowe opłaty.

Jest to zachowanie podobne do zjawiska copyright trollingu, o którym pisaliśmy niejednokrotnie. Tym razem jednak, polega na wyszukiwaniu takich regulaminów, które zawierają niewłaściwe lub nieaktualne postanowienia. Na adres kontaktowy wysyłana jest informacja, że w przypadku braku zmiany treści serwisu w ciągu 7 dni, sprawa zostanie przedstawiona Sądowi Okręgowemu. W tym przypadku, inaczej niż przy copyright trollingu, nie jest jednak podawana na przykład dokładna kwota do zapłaty, która wstrzyma procesy prawne. Są za to podane adresy stron firm, które za pewną opłatą pomogą stworzyć aktualny regulamin. Jest to więc mimo wszystko naciąganie na dodatkowe usługi. Poniżej wklejamy wezwanie, którego pełną treść znaleźliśmy w portalu ekomercyjnie:

STOWARZYSZENIE NA RZECZ KONSUMENTÓW
Szanowni Państwo!
Zawiadamiamy, że w Waszym regulaminie (ogólnych warunkach sprzedaży strony internetowej) znajdują się postanowienia, które naruszają interes konsumentów oraz obowiązujące normy prawne uchwalone a wchodzące wżycie w dniu 25.12.2014 roku, a także nie posiadacie obowiązkowych informacji wymaganych m.in. ustawami konsumenckimi.
Wzywamy aby w terminie do 7 dni od dnia otrzymania niniejszej wiadomości zmieniliście swój regulamin, gdyż jeżeli ww. terminie nadal będziecie naruszali interes konsumenta lub obowiązujące przepisy prawne złożymy pozwy do Sądu Okręgowego w Warszawie (zgodnie z art. 479 z indeksem 38 i n. kodeksu postępowania cywilnego) Wydziału XVII Ochrony Konkurencji i Konsumentów Sądu, a to wiąże się z poważnymi konsekwencjami prawnymi, zwłaszcza finansowymi (nawet parę tysięcy złotych) oraz anty reklamą, gdyż Sąd w Wyroku nakazuje publikację treści regulaminu (oczywiście na koszt pozwanego przedsiębiorcy) w rejestrze klauzul niedozwolonych prowadzonym przez Prezesa Urzędu ochrony Konkurencji i Konsumentów.
NOTA PRAWNA:
Regulamin jest wymagany:
Ustawą z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną;
Ustawą z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny;
Ustawą z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie kodeksu cywilnego;
Ustawą z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej;
Ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych;
Ustawą z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (zgodnie z art. 2 pkt. 1 tej ustawy za przedsiębiorcę można uznać nawet osoby, które prowadzą sprzedaż niezorganizowaną np. nie posiadam zarejestrowanej działalności, a dokonuje sprzedaży), a także kodeksem cywilnym oraz szeregiem innych aktów prawnych, w tym i ustawą o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, która zawiera również przepisy karne.
Rekomendowane (certyfikowane) przez Stowarzyszenie podmioty piszące poprawne regulaminy:
http://www.klik.sstore.com.pl/regulamin-sklepu-p-15.html
http://dobryregulamin.org/
http://www.honeste.pl/home/pricing
Z poważaniem
Przedstawiciel Stowarzyszenia na rzecz Ochrony Praw Konsumentów
Marek Staszak

Jak widać na pierwszy rzut oka, e-mail nie jest sformułowany w sposób, który wskazywałby na profesjonalizm firmy, która go wysyła. Są w nim błędy językowe, brak także wskazania na konkretne nieprawidłowości regulaminu, co od razu każe myśleć, że jest to treść przesyłana masowo, bez personalizacji, żeby „złapać” jak najwięcej przedsiębiorców gotowych zapłacić za dodatkowe usługi. Źródła internetowe donoszą, że wiadomości te są przesyłane z adresów e-mail takich jak: biuro@stowarzyszenie-libertas.waw.pl, biuro@stowarzyszenie-knf.waw.pl oraz libertas@op.pl.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Co zrobić kiedy otrzymamy taką wiadomość? Na pewno zastanowić się czy nasz regulamin jest zgodny z aktualnymi przepisami oraz czy nie zawiera klauzul niedozwolonych. Jeżeli mamy czyste sumienie, nie podejmujmy żadnych działań, a na pewno nie płaćmy firmom trzecim „bo może znajdą jakieś błędy”. Jeśli obawiamy się sprawy w sądzie lub zostaniemy wezwani do zapłaty, warto także skonsultować się ze specjalistą. Współpracujący z naszym portalem prawnicy pomogą rozwiązać potencjalne problemy w przypadku, kiedy rozmaite firmy będą grozić nam wezwaniami do sądu lub będą uporczywie nakłaniać do przelania pieniędzy. Na wszelkie pytania odpowiemy po skierowaniu ich na adres kontakt@bezprawnik.pl.