Sąd Najwyższy stwierdził, że różne formy współpracy mogą być ukrytą pracą na etat i dotkliwe karze pracodawców za takie działania.

Wiele firm zamiast zatrudniać pracowników etatowych, nawiązuje współpracę z osobami prowadzącymi działalność gospodarczą. Zleca im wykonanie konkretnych usług, dzięki czemu zmienia się rozliczanie ZUS i urlopów. Ostatni wyrok pokazuje jednak, że sądy mogą karać takie zachowania.

Opisywana przez Rzeczpospolitą sprawa dotyczy kobiety, która miała założoną działalność gospodarczą. Współpracując z wydawnictwem edukacyjnym, odwiedzała placówki oświatowe oferując produkty partnerskiego wydawnictwa. Choć teoretycznie działała jako samozatrudniona, podlegała kontroli przełożonego.

Na czas ciąży kobiecie udało się zmienić charakter współpracy na etatowy, którym w praktyce był już wcześniej. Później jednak, wydawnictwo postanowiło wrócić do modelu zatrudnienia na zasadzie dwóch odrębnych firm, z których jedna świadczy usługi drugiej. Takie działanie skończyło się skierowaniem wniosku do sądu o ustalenie istnienia stosunku pracy.

Pod koniec czerwca 2015, Sąd Najwyższy przychylił się do wniosku, uznając że współpraca osoby prowadzącej działalność gospodarczą może być ukrywaniem faktycznej pracy na etat. W tym przypadku kluczowe do ustalenia stosunku pracy było m.in. podleganie przełożonemu, ściśle ustalony czas pracy czy narzucanie konkretnych obowiązków.

Jakie konsekwencje poniósł sam pracodawca? Za zatrudnianie pracownika na etat przy ukrywaniu tego faktu pod pozorem współpracy, musi zapłacić składki ZUS za pięć lat wstecz oraz przyznać zaległy urlop za ostatnie trzy lata pracy.

Ten wyrok pokazuje, że dotychczasowe obejście prawa przez nawiązywanie współpracy, jednak w charakterze podobnym do pracy na etat, nie daje już bezkarności. Przedsiębiorcy którzy w ten sposób obniżali swoje wydatki na pracownika, powinni zacząć się obawiać. Zatrudnieni mogą wnioskować do sądu o ustalenie stosunku pracy, licząc na to że przy decydowaniu o wyroku będzie wzięta pod uwagę ostatnia opinia Sądu Najwyższego.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Problemy z prawem pracy, Twój przełożony odmawia należnych świadczeń, potrzebujesz pomocy prawnika? Z redakcją Bezprawnik.pl współpracuje zespół prawników specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym kontakt@bezprawnik.pl, a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy.