Chciała zrobić dziennikarską prowokację, trafi przed oblicze sądu. Czy słusznie?
Dziennikarka pewnej stacji przeprowadziła prowokację: podając się za urzędniczkę MSWiA, zgłaszała Policji, że ma zepsuty samochód i potrzebuje podwózki. Funkcjonariusze twierdzą, że nie dali się nabrać. Przedstawiciele stacji mówią, że dziennikarska prowokacja się udała. Kto ma rację?

Komenda Główna Policji wydała oświadczenie:
Oświadczenie kończy się dramatycznym pytaniem:
Czemu miała służyć ta dziennikarska prowokacja?
Na to pytanie postanowił odpowiedzieć Tomasz Sygut, redaktor naczelny programów informacyjnych i publicystycznych stacji telewizyjnej Nowa TV (bo to jej dziennikarka próbowała "wkręcić" funkcjonariuszy Policji):
Innymi słowy: celem stacji było wykazanie, że policjanci są przez urzędników zmuszani do dokonywania czynności niemających wiele wspólnego z ich służbowymi obowiązkami. W tym wypadku funkcjonariusze okazali się jednak niewzruszeni obywatelską postawą dziennikarki, i w stosunku do niej skierowano wniosek o ukaranie. Dziennikarce zarzucono naruszenie dwóch przepisów kodeksu wykroczeń:
- art. 65 §1: Kto umyślnie wprowadza w błąd organ państwowy lub instytucję upoważnioną z mocy ustawy do legitymowania: 1) co do tożsamości własnej lub innej osoby, 2) co do swego obywatelstwa, zawodu, miejsca zatrudnienia lub zamieszkania, podlega karze grzywny.
- art. 66 §1: Kto, chcąc wywołać niepotrzebną czynność, fałszywą informacją lub w inny sposób wprowadza w błąd instytucję użyteczności publicznej albo organ ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1500 zł.
Dziennikarka, wg zapewnień szefowej stacji, będzie miała zapewnione wsparcie prawne, a i potencjalne konsekwencje finansowe nie są w tym wypadku zbyt dotkliwe. Ale ciekawszym pytaniem jest to, czy
prowokacja dziennikarska (nawet nieudana) jest legalna?
Nie znajdziemy w prawie przepisu, który pozwalałby dziennikarzom na dokonywanie czynów formalnie naruszających przepisy (takie jak ww. wymienione przepisy kodeksu wykroczeń, czy choćby przestępstwo powoływania się na wpływy).
Praktyka jednak pokazuje, że nawet jeśli prokuratura kieruje akty oskarżenia przeciwko dziennikarzom, którzy dokonali prowokacji, to sądy takie pozwy oddalają. Z reguły podstawą do uwolnienia od zarzutów była niska szkodliwość społeczna czynu. Nie ulega w końcu wątpliwości, że ujawnianie patologicznych zachowań urzędników czy funkcjonariuszy leży w szeroko rozumianym interesie społecznym. Każdy taki wypadek musi być jednak oceniany indywidualnie.
Zwłaszcza, że omawiany kazus nie jest do końca jasny. Jak często policjanci przyjeżdżają pomóc komuś, komu zepsuł się samochód? Nie wiem, jak Wam, ale mi wydaje się to co najmniej dziwne. Do zepsutych samochodów - o ile sytuacja nie stanowi zagrożenia dla innych osób - przyjeżdża laweta, nie szaroniebieska Kia Cee'd kombi.
Może jednak dziennikarska prowokacja okazała się udana?
zobacz więcej:
14.03.2026 23:11, Miłosz Magrzyk
14.03.2026 15:22, Joanna Świba

Gmina płaci za prywatne przedszkole, choć w publicznym są wolne miejsca. A prywatne na jednym dziecku mają sporą przebitkę
14.03.2026 13:12, Joanna Świba
14.03.2026 12:12, Aleksandra Smusz

VeloBank kusi przedsiębiorców premią do 3000 zł za konto firmowe. Warunki są przystępne, ale jest haczyk
14.03.2026 11:18, Filip Dąbrowski
14.03.2026 10:22, Miłosz Magrzyk
14.03.2026 9:56, Mateusz Krakowski

Pracodawca kazał ci udowodnić, że karmisz piersią. Nie miał do tego prawa. Grozi mu nawet 30 tys. zł kary
14.03.2026 8:40, Joanna Świba
14.03.2026 7:42, Piotr Janus
13.03.2026 19:43, Marcin Szermański
13.03.2026 15:33, Filip Dąbrowski
13.03.2026 14:15, Aleksandra Smusz
13.03.2026 13:25, Marcin Szermański
13.03.2026 12:41, Piotr Janus

335 mln zł rocznie na bezdomne zwierzęta, a gminy nie kontrolują schronisk. 3/4 spraw o znęcanie kończy się umorzeniem
13.03.2026 11:22, Miłosz Magrzyk
13.03.2026 10:27, Aleksandra Smusz
13.03.2026 9:39, Rafał Chabasiński
13.03.2026 8:44, Aleksandra Smusz
13.03.2026 8:32, Mariusz Lewandowski

Ostatnia szansa, żeby otworzyć konto firmowe w Santanderze. Niedługo tej marki już nie będzie, a do zgarnięcia 3600 zł
13.03.2026 8:11, Filip Dąbrowski
13.03.2026 7:57, Jakub Bilski
13.03.2026 7:17, Joanna Świba
13.03.2026 6:29, Marcin Szermański
12.03.2026 17:50, Filip Dąbrowski

Kupują tonę książek za 500 zł i zarabiają na nich tysiące. Oto jak działa biznes z makulatury na Allegro
12.03.2026 15:35, Aleksandra Smusz
12.03.2026 13:03, Miłosz Magrzyk
12.03.2026 12:19, Miłosz Magrzyk























