W szkolnym sklepiku nie zrobisz zakupów między 10 a 12. Powód: godziny dla seniorów

Gorące tematy Zdrowie dołącz do dyskusji (1059) 17.10.2020
W szkolnym sklepiku nie zrobisz zakupów między 10 a 12. Powód: godziny dla seniorów

Rafał Chabasiński

Po raz kolejny wracamy do koncepcji specjalnych godzin dla seniorów pomiędzy 10:00 a 12:00 w dni powszechnie. W założeniu osoby starsze mogą wówczas zrobić zakupy bez większych obaw o zarażenie koronawirusem. Pytanie tylko po co komu godziny dla seniorów w szkole? 

Rozporządzenie Rady Ministrów ustanawiające godziny dla seniorów nie czyni wyjątku dla szkolnych sklepików

Godziny dla seniorów mieliśmy już na początku epidemii koronawirusa. Rząd wprowadził wówczas zasadę, że od godziny 10:00 do godziny 12:00 w sklepach, aptekach i drogeriach zakupy mogą zrobić jedynie osoby powyżej 60 roku życia. W założeniu ma to umożliwić im robienie zakupów bez ryzyka zakażeniem.

Rozwiązanie to funkcjonowało, choć nie bez wad. Teraz wraca wraz z nowymi obostrzeniami w Polsce wprowadzonymi w ostatnich dniach. W tym momencie jednak warto się zastanowić po co komu będą godziny dla seniorów w szkole. Nie jest to bynajmniej rozważanie czysto teoretyczne, bo rozporządzenie Rady Ministrów w tej sprawie nie zawiera specjalnego wyłączenia dla sklepików szkolnych.

Godziny dla seniorów w szkole tworzą dość kuriozalną sytuację. Oczywiście, wśród kadry nauczycielskiej z pewnością mogą się trafić osoby mające więcej niż 60 lat. Troska o zdrowie pedagogów jest uzasadniona zwłaszcza wówczas gdy kolejni nauczyciele umierają na koronawirusa. Problem w tym, że ci sami seniorzy i tak musieliby w trakcie lekcji stykać się z najliczniejszą grupą osób przebywających w szkole – czyli z uczniami.

Wszystko wskazuje na to że godziny dla seniorów w szkole to zwykle przeoczenie

Akurat w tym przypadku nie istnieje żadne uzasadnienie dla utrzymania takiego rozwiązania. Warto przy tym zauważyć, że godziny dla seniorów w szkole z pewnością nie wynikają z intencji ustawodawcy czy urzędników Ministerstwa Zdrowia.

To niemal na pewno najzwyklejsze w świecie przeoczenie, które stosunkowo łatwo będzie wyeliminować z obrotu prawnego. Wystarczy że Rada Ministrów wyda rozporządzenie zmieniające poprzedni akt prawny. Wszystko wskazuje na to, że tak właśnie się stanie.

Co jednak, jeśli nie dojdzie do szybkiej zmiany prawa? Nie są to w końcu obawy zupełnie pozbawione racji bytu. Jakby nie patrzeć, rząd dopiero teraz wziął się za stworzenie podstawy prawnej do karania za nienoszenie maseczki. Za nieprzestrzeganie rozporządzenia tymczasem grożą surowe kary.

Godziny dla seniorów w szkole prowadziłyby do kuriozalnych sytuacji

Mowa o dość standardowym w dobie epidemii koronawirusa zestawie środków. Policja może wystawić winowajcy mandat w wysokości 500 zł. Dodatkowo Sanepid może zdecydować o nałożeniu kary administracyjnej w wysokości od 10 do nawet 30 tysięcy złotych.

Na szczęście, trudno byłoby mówić w tym przypadku o palącej potrzebie dostosowywania obowiązującego prawa do rzeczywistości. Warto bowiem pamiętać, że równocześnie w strefach czerwonych szkoły przechodzą na nauczanie zdalne. Szkoły ponadpodstawowe w strefach żółtych będą funkcjonować w formule nauczania hybrydowego.

Pozostają tak naprawdę podstawówki. Karanie mandatami dzieci w wieku do lat 13 za zrobienie zakupów na terenie swojej szkoły o niewłaściwej porze to kompletna abstrakcja. Być może dla świętego spokoju dyrektorzy niektórych szkół zdecydują się zamykać sklepiki szkolne pomiędzy 10:00 a 12:00. W pozostałych przypadkach godziny dla seniorów w szkole pozostaną po prostu martwym, niestosowanym przez nikogo prawem.