W szkolnym sklepiku nie zrobisz zakupów między 10 a 12. Powód: godziny dla seniorów

Gorące tematy Zdrowie dołącz do dyskusji (1063) 17.10.2020
W szkolnym sklepiku nie zrobisz zakupów między 10 a 12. Powód: godziny dla seniorów

Rafał Chabasiński

Po raz kolejny wracamy do koncepcji specjalnych godzin dla seniorów pomiędzy 10:00 a 12:00 w dni powszechnie. W założeniu osoby starsze mogą wówczas zrobić zakupy bez większych obaw o zarażenie koronawirusem. Pytanie tylko po co komu godziny dla seniorów w szkole? 

Rozporządzenie Rady Ministrów ustanawiające godziny dla seniorów nie czyni wyjątku dla szkolnych sklepików

Godziny dla seniorów mieliśmy już na początku epidemii koronawirusa. Rząd wprowadził wówczas zasadę, że od godziny 10:00 do godziny 12:00 w sklepach, aptekach i drogeriach zakupy mogą zrobić jedynie osoby powyżej 60 roku życia. W założeniu ma to umożliwić im robienie zakupów bez ryzyka zakażeniem.

Rozwiązanie to funkcjonowało, choć nie bez wad. Teraz wraca wraz z nowymi obostrzeniami w Polsce wprowadzonymi w ostatnich dniach. W tym momencie jednak warto się zastanowić po co komu będą godziny dla seniorów w szkole. Nie jest to bynajmniej rozważanie czysto teoretyczne, bo rozporządzenie Rady Ministrów w tej sprawie nie zawiera specjalnego wyłączenia dla sklepików szkolnych.

Godziny dla seniorów w szkole tworzą dość kuriozalną sytuację. Oczywiście, wśród kadry nauczycielskiej z pewnością mogą się trafić osoby mające więcej niż 60 lat. Troska o zdrowie pedagogów jest uzasadniona zwłaszcza wówczas gdy kolejni nauczyciele umierają na koronawirusa. Problem w tym, że ci sami seniorzy i tak musieliby w trakcie lekcji stykać się z najliczniejszą grupą osób przebywających w szkole – czyli z uczniami.

Wszystko wskazuje na to że godziny dla seniorów w szkole to zwykle przeoczenie

Akurat w tym przypadku nie istnieje żadne uzasadnienie dla utrzymania takiego rozwiązania. Warto przy tym zauważyć, że godziny dla seniorów w szkole z pewnością nie wynikają z intencji ustawodawcy czy urzędników Ministerstwa Zdrowia.

To niemal na pewno najzwyklejsze w świecie przeoczenie, które stosunkowo łatwo będzie wyeliminować z obrotu prawnego. Wystarczy że Rada Ministrów wyda rozporządzenie zmieniające poprzedni akt prawny. Wszystko wskazuje na to, że tak właśnie się stanie.

Co jednak, jeśli nie dojdzie do szybkiej zmiany prawa? Nie są to w końcu obawy zupełnie pozbawione racji bytu. Jakby nie patrzeć, rząd dopiero teraz wziął się za stworzenie podstawy prawnej do karania za nienoszenie maseczki. Za nieprzestrzeganie rozporządzenia tymczasem grożą surowe kary.

Godziny dla seniorów w szkole prowadziłyby do kuriozalnych sytuacji

Mowa o dość standardowym w dobie epidemii koronawirusa zestawie środków. Policja może wystawić winowajcy mandat w wysokości 500 zł. Dodatkowo Sanepid może zdecydować o nałożeniu kary administracyjnej w wysokości od 10 do nawet 30 tysięcy złotych.

Na szczęście, trudno byłoby mówić w tym przypadku o palącej potrzebie dostosowywania obowiązującego prawa do rzeczywistości. Warto bowiem pamiętać, że równocześnie w strefach czerwonych szkoły przechodzą na nauczanie zdalne. Szkoły ponadpodstawowe w strefach żółtych będą funkcjonować w formule nauczania hybrydowego.

Pozostają tak naprawdę podstawówki. Karanie mandatami dzieci w wieku do lat 13 za zrobienie zakupów na terenie swojej szkoły o niewłaściwej porze to kompletna abstrakcja. Być może dla świętego spokoju dyrektorzy niektórych szkół zdecydują się zamykać sklepiki szkolne pomiędzy 10:00 a 12:00. W pozostałych przypadkach godziny dla seniorów w szkole pozostaną po prostu martwym, niestosowanym przez nikogo prawem.

1 063 odpowiedzi na “W szkolnym sklepiku nie zrobisz zakupów między 10 a 12. Powód: godziny dla seniorów”

  1. Czepiacie się głupotek, jak cały ten pomysł z godzinami dla seniorów to niedorzeczność. To jest ukłon w stronę wyborców, a nie coś uzasadnione pandemią. Osoby starsze teraz nie powinny w ogóle wchodzić do sklepów. Tyle że nie ma pieniędzy na pomoc dla nich.

    • A widzisz, trzeba się było powołać na zagrożenie zdrowia lub życia, jest takie wyłączenie w rozporządzeniu.

      W praktyce wygląda to tak, że wchodzisz do apteki między seniorów i mówisz „przepraszam bardzo, ale żona leży i czeka”. Seniorzy ci zgodnie z przepisami ustępują, a ty możesz kupić bardzo potrzebną paczkę kondomów.

    • To jest właśnie czas na jej uporządkowanie, sprzątanie, zrobienia na spokojnie rozliczeń, faktur itd. Przecież aptekarz to nie tylko obsługa klienta. Można nawet przejść miniszkolenie (nieoficjalnie), jak zmiana jest dwuosobowa.
      To wszystko zależy od tego, jak spożytkować czas. Można na rozwiązywanie krzyżówek, a można powiększając kompetencję na nowo zatrudnionych/studentów itd.

  2. „Lasem, co tchu w płucach biegnie zając.
    Zdziwiony widokiem przerażonego zwierzaka, lezący pod krzakiem wilk krzyczy
    – Zając – co tak biegniesz.
    A bo do lasu przyjechała specjalna inspekcja która wycina zającom piąte nogi – odpowiada zając!
    Zając – śmieje się wilk – ale Ty masz tylko 4 nogi – nie musisz uciekać.
    Wilk – ja o tym wiem krzyczy zajac – ale oni najpierw ucinają a potem liczą!”

  3. Skoro był już zakaz lotów do Andory(która nie ma lotniska) ,to może być i to.Takie przykłady tylko pokazują,jak się u nas tworzy prawo.Bez przemyślenia,co się właściwie pisze i wprowadza w życie.

    • Ale po co się czepiać o Andorę? Przecież taki zapis i tak niczego nie zmienia, a widocznie jest robiony w oparciu o statystyki. Więc po co tracić czas na badanie czy przypadkiem jeden z tej setki krajów nie ma lotniska? Poza tym popraw mnie jeśli się mylę, ale czy zakaz lotów obejmuje jedynie samoloty korzystające z lotniska? Co prawda nie jestem jakimś specjalistą od lotów i najnowszych zakazów, ale nie jest ciężko wyobrazić sobie taki lot śmigłowcem. Więc pytanie, czy rozważanie jedynie lotnisk jest sensowne, kiedy nie wszystkie loty potrzebują lotniska do ich realizacji. :)

      • Może i tak,ale jednak po czasie rząd się zorientował i Andorę wykreślił.Widocznie nie obawiali się tych roznosicieli wirusa w helikopterach ;).A sama Andora w zasadzie w pewnym sensie ma lotnisko (Andorra–La Seu d’Urgell Airport),ale znajduje się ono już na terytorium Hiszpanii,więc nie dotyczą go zakazy wymieniające Andorę.

      • Tylko jaki helikopter ma taki zasięg, aby dolecieć do Andory bez tankowania po drodze? A jak wyląduje np. we Francji i poleci dalej to jest to lot z Polski do Andory czy z Polski do Francji, a potem z Francji do Andory? ;-)

  4. Czy naprawdę musimy roztrząsać takie pierdoły? Czy przestrzeganie tych godzin skontroluje policjant? Wszyscy nauczyciele 60+ są już dawno na L4.

  5. W takim razie czy seniorzy mogą przyjść do szkolnego sklepiku między 10.00 a 12.00 godziną i zrobić w tym czasie zakupy? Skoro jest to czas tylko dla nich. A nie dla uczniów jako klientów sklepików szkolnych.
    Zdrówka.

  6. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że już to przechodziliśmy. Na wiosnę był taki pomysł i chyba po 2 tygodniach został zniesiony jako bezsensowny. A dziś to w gołe poroniony pomysł. I kilka wyjaśnień. Wiele sklepów spożywczych jest w centrach handlowych, które w w tych godzinach nie są zamknięte. A więc ci starsi, którzy pójdą do tego sklepu by nie stykać się w nim z młodszymi po wyjściu.. się z nimi zetkną.
    Warto zwrócić uwagę, że przecież wchodząc do sklepu musimy założyć maseczkę .A więc jesteśmy zabezpieczeni. A skoro tak to po co dodatkowe zabezpieczenie dla starszych? To tak jakby przy seksie zakładać dwie prezerwatywy. Ma to sens? A może maseczki jednak nie działają i rząd, wiedząc o tym, zabezpiecza ludzi starszych w ten sposób? I jeszcze taki prozaiczny problem. System miałby sens gdyby między 10-12 tylko starsi mogli pójść do sklepu, ale po za tymi godzinami ich nie było. Wtedy takie działanie jest jak najbardziej sensowne. Ale tak nie jest. Oni i tak mogą chodzić w innych godzinach dk sklepów i kontaktować się z innymi ludźmi. No i rzecz najważniejsza. Sprawa dotyczy tylko kilku grup sklepów. A reszta? reszta jest wolna i można wejść o dowolnej porze. Zatem starsi sa tak samo chronieni, jak przed zakazem.
    I taka uwaga. Znam kilku starszych ludzi, którzy mieszkają na wsi. Pieczywo dostarczają między 7 i 8. Po 10 już się chleba nie kupi. Więc oni muszą iść rano do sklepu bo potem nie będą mieli po co tam iść. I takie to wygódki dla ludzi zrobił rząd. A no i jeszcze po 60 nadal dużo ludzi pracuje. Aby zrobić zakupi. musieliby zwolnić się na godzinę z pracy i potem to odrabiać. Gdzie tu sens i logika?

    • Bardzo dobra analiza – popieram!
      Dodam tylko, że wiele sklepów i tak była ostatnio pustawa, a jeszcze wprowadzili ograniczenia liczby klientów – zatem o dystans nietrudno.
      Pozdrawiam.

      • Dodam jeszcze, że w przypadku sklepików szkolnych to nie jest aż taki wielki problem, gdyż większość została zamknięta i zlikwidowana ok 2016 roku, kiedy zakazano sprzedaży słodkich rzeczy. Ale jeśli uczniowie mają kieszonkowe i chcieliby wyjść na dłuższej przerwie coś zjeść, a taka przerwa zazwyczaj jest ok 11.30, to nie mają po co. Bo i tak sklepy ich nie obsłużą. Wiec trzeba brać wałówkę z domu. Albo czekać jeszcze godzinę na następną przerwę. I nie ma zmiłuj.

  7. „W założeniu osoby starsze mogą wówczas zrobić zakupy bez większych obaw o zarażenie koronawirusem” Rozumiem , że w tych godzinach i między sobą nie będą sie zarażać tak????a po 12:00 szturm na sklepy a w sklepie kto ma przewagę liczebną … oczywiście seniorzy !!! debilny przepis , zamiast dążyć do rozładowania tłoku w sklepach robi sie dokładnie coś odwrotnego DEBILE !!!!!!.Kiedy zakaz wydawania debinych zarządzeń !!!!! Efektem tych debilnych działań rządu jest to ze muszą teraz budować szpitale polowe to są k…… tego efekty !!!!

  8. Wydaje mi że ten artykuł jest taki sobie. O ile jestem zwolennikiem dokładnych przepisów to już widzę te tłumy policjantów w sklepikach które są i tak zakmnię pewnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *