- Bezprawnik -
- Firma -
- Rzecznik MŚP chce górnej granicy składki zdrowotnej. W 2027 r. przedsiębiorcy znów zapłacą więcej
Rzecznik MŚP chce górnej granicy składki zdrowotnej. W 2027 r. przedsiębiorcy znów zapłacą więcej
Składka zdrowotna przedsiębiorców wraca na biurka ministrów. Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców Agnieszka Majewska w wystąpieniu opublikowanym 20 października 2026 r. zwróciła się do ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego oraz minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy o rozpoczęcie prac nad trzema zmianami: prostszym liczeniem składki i rozliczenia rocznego, trwale niższą minimalną podstawą oraz górną granicą składki. Do projektu ustawy jest stąd jednak daleko, a od lutego 2027 r. minimalna składka i tak wzrośnie.
Wystąpienie Rzecznika MŚP w sprawie składki zdrowotnej to apel, a nie projekt
Rzecznik MŚP może zabiegać u ministrów o zmianę przepisów, ale nie ma prawa inicjatywy ustawodawczej. Wystąpienie to prośba do dwóch resortów, które musiałyby przygotować projekt i przeprowadzić go przez rząd, parlament i Pałac Prezydencki.
Same postulaty są sformułowane ogólnie. Rzeczniczka domaga się prac nad przepisami, które „uproszczą zasady ustalania podstawy wymiaru składki zdrowotnej i jej rozliczenia rocznego”, „trwale obniżą minimalną podstawę wymiaru składki” i „ustanowią jej górną granicę”. Konkretnych kwot ani wyliczeń kosztów dla NFZ w wystąpieniu nie ma. Biuro Rzecznika relacjonuje, że „obecne zasady ustalania wysokości składki zdrowotnej są bardzo skomplikowane”, a przedsiębiorcy skarżą się, że składka jest „obligatoryjnym, stałym obciążeniem nawet w okresach, gdy działalność gospodarcza przynosi straty”. Rzeczniczka podkreśla też, że „obciążenia nakładane na przedsiębiorców powinny zostać dostosowane do ich sytuacji ekonomicznej”.
Ile wynosi składka zdrowotna JDG w 2026 roku
Obecny system to wciąż konstrukcja z Polskiego Ładu, w której wysokość składki zależy od formy opodatkowania.
Skala podatkowa i podatek liniowy
Na skali płaci się 9 proc. dochodu, na liniowym 4,9 proc. W obu przypadkach obowiązuje minimum liczone od pełnej płacy minimalnej, która w 2026 r. wynosi 4806 zł. Od składek za luty 2026 r. najniższa kwota to więc 432,54 zł miesięcznie (za styczeń obowiązywała jeszcze stara, niższa podstawa). Przy dochodzie 4000 zł płaci się zatem tyle samo co przy stracie, a przy 10 tys. zł już 900 zł.
Na liniowym minimum „zjada” wszystko do ok. 8,8 tys. zł dochodu miesięcznie. Powyżej tej kwoty składka rośnie bez żadnego sufitu: przy 20 tys. zł dochodu to 980 zł, przy 50 tys. zł już 2450 zł. Pewną osłodą jest możliwość odliczenia zapłaconej składki, ale tylko do limitu. Według obwieszczenia Ministra Finansów i Gospodarki (M.P. z 2025 r. poz. 1274) w 2026 r. wynosi on 14 100 zł.
Ryczałt od przychodów ewidencjonowanych
Ryczałtowcy płacą kwotę zależną od progu rocznego przychodu, liczoną od przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw z IV kwartału poprzedniego roku. GUS podał je w obwieszczeniu z 22 stycznia 2026 r.: 9228,64 zł. Wychodzi z tego 498,35 zł miesięcznie przy przychodzie do 60 tys. zł, 830,58 zł przy przychodzie do 300 tys. zł i 1495,04 zł powyżej tego progu. Połowę zapłaconych składek można odliczyć od przychodu. Ryczałt ma więc swoją górną granicę w praktyce, ale przeskoczenie progu o złotówkę oznacza wyższą składkę przez cały rok.
Roczne rozliczenie składki zdrowotnej, czyli źródło błędów
Przedsiębiorcy na skali, liniowym i ryczałcie co roku rozliczają składkę jeszcze raz, w dokumentach za kwiecień, z terminem do 20 maja. Nadpłata trafia do zwrotu na wniosek, niedopłatę trzeba uregulować razem z bieżącą składką. Skala tego zjawiska jest spora: według komunikatu ZUS z 13 lipca 2026 r. zwrot nadpłaconej składki za 2025 r. dostało już ponad 770 tys. przedsiębiorców, a ZUS oddał ponad 1,25 mld zł.
Rzeczniczka zwraca uwagę, że składka wymaga osobnych, złożonych obliczeń, które łatwo prowadzą do pomyłek, „niejednokrotnie skutkując koniecznością wielokrotnego korygowania dokumentacji”.
Minimalna składka zdrowotna w 2027 roku wzrośnie do 445,50 zł
Obniżka minimalnej podstawy do 75 proc. płacy minimalnej, przyjęta nowelizacją z listopada 2024 r., obowiązywała tylko w 2025 r. Minimalna składka wynosiła wtedy 314,96 zł. Sejm 4 kwietnia 2025 r. uchwalił szerszą reformę, która miała tę niższą podstawę utrwalić, ale prezydent Andrzej Duda ją zawetował, o czym 6 maja 2025 r. poinformowała jego kancelaria. Koalicja nie miała większości 3/5 do odrzucenia weta, a w październiku 2025 r. Ministerstwo Finansów przekazało PAP, że nie pracuje nad przedłużeniem obniżki na 2026 r. Stąd skok o ponad 117 zł miesięcznie, bo od 2026 r. obowiązuje wyższa minimalna składka zdrowotna, liczona znów od pełnej płacy minimalnej.
Na 2027 r. nic się w zasadach nie zmienia. Rozporządzeniem z 14 września 2026 r. (Dz.U. z 2026 r. poz. 1213) rząd ustalił płacę minimalną na 4950 zł, więc od lutego 2027 r. minimalna składka na skali i liniowym wyniesie 445,50 zł. Kwoty dla ryczałtowców poznamy dopiero po styczniowym obwieszczeniu GUS. Do tego rosną składki ZUS w 2027 roku, więc przedsiębiorca na pełnym ZUS zapłaci miesięcznie grubo ponad 2,4 tys. zł.
Kogo najbardziej boli obecna składka zdrowotna
Najmocniej obecny system uderza w dwie grupy: najmniejsze firmy z niskim lub zmiennym dochodem, które płacą 432,54 zł niezależnie od wyniku, oraz dobrze zarabiających na liniowym, dla których składka działa jak dodatkowy podatek bez limitu. Ryczałtowcy narzekają z kolei na skokowe progi. Jak pisze Rzecznik MŚP, „Wszystkie te trudności mają szczególne znaczenie dla sektora MŚP.”
Górna granica nie byłaby egzotyką, bo przed Polskim Ładem przedsiębiorcy płacili kwotę stałą. Oznaczałaby jednak niższe wpływy do NFZ od tych, którzy dziś płacą najwięcej.
Jakie są szanse na zmiany w składce zdrowotnej
Rząd nie przedstawił projektu, który realizowałby postulaty Rzeczniczki, i nie słychać o poselskiej inicjatywie, która miałaby szansę na szybkie prace w Sejmie. Pisząc w 2025 r., jak miała wyglądać zmieniona składka zdrowotna, zwracaliśmy uwagę, że Karol Nawrocki jeszcze jako kandydat zapowiadał sprzeciw wobec rozwiązań osłabiających finansowanie ochrony zdrowia.
Moim zdaniem najbardziej realny jest pierwszy postulat. Uproszczenie rozliczenia rocznego nie musi wiele kosztować budżetu, a odciąża i firmy, i ZUS. Trwała obniżka minimum to już koszt liczony w setkach milionów złotych rocznie, a górna granica oznaczałaby ulgę głównie dla najlepiej zarabiających, co przy kłopotach NFZ trudno będzie politycznie obronić. Co jakiś czas wraca temat obniżki składki zdrowotnej dla przedsiębiorców, ostatnio jesienią 2025 r., gdy było już jasne, że obniżka wygaśnie, a obiecanej reformy nie będzie.
Do lutego 2027 r. żadna z postulowanych zmian nie zdąży wejść w życie, więc w przyszłym roku przedsiębiorcy zapłacą według obecnych reguł. Ryczałtowców czeka przy tym coroczna niespodzianka ze stycznia. Tak było na początku 2025 r., gdy wyższa składka zdrowotna dla ryczałtowców wynikała wyłącznie z nowych danych GUS o przeciętnym wynagrodzeniu, bez zmiany jakiegokolwiek przepisu.










