1. Bezprawnik -
  2. Finanse -
  3. W banku ING całkowite trzęsienie ziemi. Mają ofertę jak Revolut, są taryfy nawet za 200 zł miesięcznie

W banku ING całkowite trzęsienie ziemi. Mają ofertę jak Revolut, są taryfy nawet za 200 zł miesięcznie

ING Bank Śląski właśnie wywrócił do góry nogami sposób, w jaki polski klient myśli o koncie osobistym. Zamiast jednego rachunku „dla wszystkich" mamy teraz cztery plany subskrypcyjne – od bezpłatnego ING Go po ekskluzywny ING Max za 200 zł miesięcznie. Bank z lwem w logo komunikuje to dokładnie tak, jak robią to fintechy w stylu Revoluta: wybierz plan, dopasuj do stylu życia, zmieniaj kiedy chcesz. To pierwsza taka oferta wśród dużych, tradycyjnych banków w Polsce.

Jakub Kralka28.04.2026 15:00
Finanse

Cztery plany zamiast jednego konta. ING wprowadza model subskrypcyjny

Nowa oferta ING nazywa się „Konto w Planie" i dzieli się na cztery warianty: ING Go (0 zł), ING More (25 zł), ING Extra (50 zł) oraz ING Max (200 zł). Każdy z nich to ten sam rachunek, ale z innym zakresem usług dorzucanych do podstawy. Klient może swobodnie przeskakiwać między planami bez zamykania konta, bez kuriera i bez podpisywania nowej umowy. Brzmi znajomo? To dokładnie ta sama logika, którą od lat stosują fintechy. Polacy zresztą coraz częściej decydują się na zmianę banku ze względu na stale rosnące opłaty – jak pokazują dane przytaczane w analizach o tym, jak polacy przenoszą konta przez podwyżki opłat prowadzenie, nawet kilka złotych więcej miesięcznie potrafi popchnąć klienta do migracji.

ING Go – darmowa baza, czyli to, co znaliśmy jako Direct

Plan ING Go to w praktyce odświeżona wersja dawnego Konta z Lwem Direct. Prowadzenie konta kosztuje 0 zł, krajowe przelewy w Moim ING są darmowe, a wypłaty z bankomatów ING i Planet Cash w Polsce – również. Karta jest bezpłatna, jeśli zapłacisz nią w okresie rozliczeniowym minimum 300 zł (w przeciwnym razie 10 zł). Przelew Express ELIXIR kosztuje 5 zł, a prowizja za przewalutowanie kartą wynosi 3%. To plan dla osoby, która chce mieć konto „do życia" bez dodatków.

ING More za 25 zł – plan dla podróżujących

Drugi plan to ING More za 25 zł miesięcznie. Tutaj robi się ciekawiej: bezpłatne wypłaty z bankomatów w całej Polsce oraz darmowe wypłaty euro w bankomatach państw SEPA, pięć darmowych przelewów Express ELIXIR w cyklu rozliczeniowym, lepszy kurs w Kantorze ING (na wymianie 1000 PLN na EUR zyskujesz 14 zł względem ING Go), wyższe oprocentowanie konta oszczędnościowego oraz konto maklerskie w wariancie Aktywnym za 12,50 zł zamiast 25 zł. Dorzucony jest też pakiet ubezpieczeń dostępny od 1 czerwca.

ING Extra i ING Max – plany dla zamożnych klientów

Warunki zwolnienia z opłaty: złap się, jeśli potrafisz

Tu zaczyna się robić naprawdę ciekawie. ING Extra kosztuje 50 zł miesięcznie, ale opłatę można obejść – wystarczy spełnić jeden z dwóch warunków: utrzymywać średni miesięczny poziom aktywów na minimum 200 tys. zł albo średni miesięczny poziom inwestycji na poziomie minimum 100 tys. zł. W zamian klient dostaje bezpłatne wypłaty z bankomatów na całym świecie, nielimitowane darmowe przelewy ekspresowe, niższą prowizję za przewalutowanie kartą (2% zamiast 3%), pięć przelewów walutowych SWIFT za 0 zł oraz konto maklerskie Aktywne za 0 zł. Dla porównania, podobny model abonamentowy testowaliśmy już opisując Revolut Ultra – tam za 260 zł miesięcznie dostawaliśmy platynową kartę i głośne hasła marketingowe, ale finansowo plan trudno było obronić. W ING trochę lepiej to wypada na papierze.

ING Max za 200 zł – Private Banking i milion złotych aktywów

Najdroższy plan kosztuje 200 zł miesięcznie i jest skierowany do klientów Private Banking. Z opłaty można zostać zwolnionym, jeśli należy się do tego grona oraz utrzymuje przynajmniej 1 mln zł aktywów lub ich równowartość w walucie wymienialnej (liczone jako średnia miesięczna lub stan na ostatni dzień miesiąca). W pakiecie: nielimitowane darmowe przelewy natychmiastowe i walutowe, bezpłatne wypłaty z bankomatów na całym świecie, płatności kartą walutową bez prowizji, konto maklerskie w wariancie Aktywnym za 0 zł oraz najszerszy zakres ubezpieczeń.

Bankowość w Polsce jest dobra i tania

Za każdym razem w dyskusji o bankowości w Polsce podnosiłem, że Revolut, jak i większość zachodnich banków, jest po prostu "droga" w starciu z bankami funkcjonującymi w Polsce. I teraz trochę Was zaskoczę, bo nie uważam, by oferta ING była droga. GO i More dalej się bronią na tle konkurentów. Nowy model subskrypcji wprowadza raczej bankowość premium i private w nowej, bardzo demokratycznej formie - dotąd przeciętny użytkownik banków nawet nie miał pojęcia o istnieniu takich taryf. Może więc jest to pewien symbol bogacącego się społeczeństwa?

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji

zobacz więcej:

Najnowsze
Warte Uwagi