Kara śmierci jest barbarzyńsko niepraktyczna. Powinniśmy na skazańcach testować leki lub rozbierać ich na organy

Gorące tematy Zbrodnia i kara Zdrowie dołącz do dyskusji (1432) 05.02.2020
Kara śmierci jest barbarzyńsko niepraktyczna. Powinniśmy na skazańcach testować leki lub rozbierać ich na organy

Jakub Kralka

Czytam sobie właśnie medialne doniesienia o Sądzie Apelacyjnym w Łodzi, który złagodził wyrok z 25 do 15 lat kary pozbawienia wolności dla oskarżonego o zabójstwo ze zgwałceniem trzyletniego syna swej partnerki. W dyskusji internetowej ponownie padają westchnienia za karą śmierci. 

Nie rozumiem motywów, które kierowały sądem przy argumentowaniu złagodzenia kary. Jak podaje Onet na bazie PAP:

Sąd Apelacyjny nie ma najmniejszych wątpliwości, co do sprawstwa oskarżonego w zakresie przypisanego mu czynu, jednakże uznaliśmy, że kara 25 lat pozbawienia wolności podobnie, jak i kara dożywotniego pozbawienia wolności, jest karą szczególną. Przestępstwo, jakiego dopuścił się oskarżony, zasługuje na bardzo duże potępienie, ale można sobie wyobrazić przestępstwo popełnione w sposób o wiele bardziej brutalnych i dla takich przestępstw zastrzeżone są kary szczególne – tłumaczył sędzia.

Być może moja wyobraźnia nie jest aż tak dalece rozwinięta, jak wyobraźnia sądu, ale jest mi ciężko wyobrazić sobie przestępstwo popełnione w sposób o wiele bardziej brutalny, niż zgwałcenie i zabicie człowieka. Jakby tego wszystkiego było mało – trzyletniego człowieka, dodajmy.

Myślę, że z perspektywy każdego poza łódzkim sądem, skazany w swoim dotychczasowym życiu zaprezentował takie wartości, by z pewną dozą prawdopodobieństwa przyjąć, że jest degeneratem. Bez szans na zwrócenie go żywej tkance społeczeństwa, dziś, za 15 lat czy nawet za 25 lat. I takich osób jest na szczęście nie aż tak wiele, ale prawo ewidentnie nie ma pomysłu na to, co z nimi zrobić, operując na niepraktycznych i archaicznych standardach moralnych.

Kara śmierci nie jest rozwiązaniem

Nauka prawa karnego wskazuje szereg celów kary, natomiast musimy być zgodni co do tego, że doktryny ewoluują, koncepcje się rozwijają, zmieniają się też potrzeby społeczne. Dziś bardzo istotnym sektorem, który skorzystałby na nowym spojrzeniu na prawo karne, jest medycyna i farmacja.

Kara ma działać prewencyjnie, naprawiać szkodę i dążyć do wynagrodzenia moralnej krzywdy pokrzywdzonego, zaś jej podstawowym zadaniem jest uczynienie zadość sprawiedliwości. Nie jest łatwo być sędzią, który musi ważyć wszystkie wady i zalety danej sytuacji, ale na pewno łatwo jest być sędzią, który w przypadku zgwałcenia i zabicia trzylatka nie potrafi sobie wyobrażać bardziej brutalnych sposobów na popełnienie przestępstwa, czym argumentuje karę zaledwie 15 lat pozbawienia wolności.

Ja nie lubię tej populistycznej formy spłaszczania wyroków sądów, wpisuję się w pisowską narrację, która ma na celu wyłącznie obsadzenie na stanowiskach lojalnych partii kauzyperdów, ale jednak Sąd Rejonowy w Opolu wpadł na to, by skazać na 20 lat więzienia studenta, który wyłudzał pieniądze (łącznie 250 tys. złotych) sprzedając w sieci telefony, których nie ma. Amator na tle np. VAT-owskich sztuczek Bestcena vs zabójca, pedofil i gwałciciel. 20 vs 15 lat. No nie trzeba być paskiem w TVP Info, żeby w obu wypadkach dyskutować o jakości niektórych wyroków.

Takich wyroków jest wiele, z różnych powodów: amnestie, pobłażliwe kary, niekompetencja. Z więzień wypuszczani są prawdziwi zwyrodnialcy, a wszystko dlatego, że w europejskim i polskim porządku prawnym zrezygnowaliśmy kiedyś z kary śmierci.

I słusznie, bo kara śmierci to za mało

W coraz bardziej ateistycznych środowiskach kara śmierci jest tylko rozpoczęciem ostatecznej drzemki, medialnym show, które nigdy tak naprawdę nie daje poczucia ukojenia. Przyznajcie się, czy naprawdę czuliście wyłącznie satysfakcję na widok rozpaczliwie krzyczącego i dyndającego Saddama Husajna?

Być może katalog kar należy wzbogacić o sytuacje i rozwiązania, które naprawdę czynią zadość sprawiedliwości, a nie tylko wypełniają frazesy, za którymi kryją się togi, akta i kodeksy. To szansa na spłacenie społecznego długu, a zarazem odkupienie. Jeśli ktoś zabrał życie, być może teraz jest czas, by jego zdrowe nerki, wątroba, płuca uratowały kilka kolejnych. Jeżeli ktoś ma zepsutą nie tylko duszę, ale i ciało, może warto eksperymentować na nim z nowymi formami terapii? W cywilizowanych warunkach, z publicznie komunikowanymi wynikami badań oraz statystyką uratowanych (anonimowo) żyć. Odchodziliby z tego świata nie jak bohaterowie, ale też ich egzystencja dawałaby gorzkie pocieszenie dla tych, którzy na Ziemi pozostali.

I taką właśnie utopijne wizję dopiero moglibyśmy nazywać sprawiedliwością.

1 432 odpowiedzi na “Kara śmierci jest barbarzyńsko niepraktyczna. Powinniśmy na skazańcach testować leki lub rozbierać ich na organy”

  1. Ciekawy pomysł. Za klawiatury komputera. A w realnym świecie? Czy autor chciałby być tym lekarzem, przysłowiowym dr Mengele, który dokonywałby medycznych eksperymentow na żywym człowieku? Zbrodniarz nie musi być starcem. Może mieć postać młodej, inteligentnej, ujmującej, atrakcyjnej kobiety. I co wtedy? Byłoby trudniej? Czy łatwiej? Oczywiście to tylko przyczynek do dyskusji. Jeden z wątków. Niewątpliwie temat jest interesujący. I wart rozważenia.

    • no własnie, ten zakaz znęcania się i eksperymentów na więźniach nie jest dla ochrony więźniów, tylko żeby katom i strażnikom nie przychodziły głupie pomysły.
      Bo kaci i strażnicy wracają do społeczeństwa i musza jakoś w nim funkcjonować

  2. Kara śmierci ? Znowu Was zadziwię,… Jestem za. Uważam, że powinna być traktowana jako uwolnienie. Uwolnienie społeczeństwa od skazańca, który na to zasłużył. Jest to też uwolnienie skazanego od życia bez sensu, celu, perspektywy czyli nikomu nie potrzebnej udręki i wszelkich kosztów. Przypominam Wam pojęcie „dobra śmierć”. To bezbolesne i niespodziewane zjście z tego świata jest pragnieniem każdego kto ma „termin”. Kara śmierci nie jest karą, jest okrucieństwem, zemstą z powodu teatru jej wykonania. Po upływie kilku lub nastu lat (celem uniknięcia pomyłki sądowej) skazany powinie zostać stracony (?) związkiem węgla z tlenem najlepiej w czasie snu. Po własnych doświadczeniach ze służbą zdrowia, opowiadam się za eutanazją oczywiście na bardzo rygorystycznych zasadach.

      • TAK JEST! To jest ŻELAZNY argument przeciwko karze śmierci – wszelkie argumenty „za” tracą przy nim znaczenie.
        Za to w polskim prawie jest brak ciągłości: albo 25 lat albo dożywocie. A jakby można było wsadzać na 35, 45 i 55 lat, to można by kary odmierzać dokładniej.
        Pozdrawiam.

        • Powyżej 25 każda kara to praktycznie dożywocie. Przebywanie tak długo w warunkach penitencjarnych praktycznie przekreśla możliwość udanego funkcjonowania na wolności, a resocjalizacja to ściema.

        • Po 25 latach jest tylko dożywocie, bo nie ma sensu, wsadzać nikogo na te 30, 35, 40 i tak dalej, bo często i tak umierają wcześniej, więc wychodzi na to samo, a i po takim czasie nie są w stanie odnaleźć się na wolności

          • Myślę że nie ma znaczenia kiedy człowiek umiera, za każdy wyrok jest „cennik” jeżeli popełnione zostały więcej niż jeden, czas powinen kumulować się, tak chyba jest w U.S., możesz dostać 150 lat :) dlaczego? Żeby osoba która ma tylko jeden wyrok nie była skazana na te same 25 co osoba która ma dwa.

      • Prawo dla każdego przypadku powinno dać długi i jednakowy czas do wykonania egzekucji, np 10 lat, tak aby każdy skazany miał możliwość udowodnienia swojej niewinny.

    • WIĘŹNIOWIE I PRACA ? Czy sądy muszą przepełniać zakłady karne? Względem skazanych za przestępstwa gospodarcze, alimenty,… można orzekać zamiast bezwzględnego więzienia, prawo do pracy tylko fizycznej i zakaz działalności gospodarczej, zakaz pracy na stanowiskach dających możliwość spekulacji, utratę praw emerytalnych,.. Po ugodzie z poszkodowanym; 100% zadośćuczynienia i koszty postępowania – kara w zawieszeniu. Czy logicznym jest orzeczenie kary bezwzględnego więzienia i dodatkowego zakazu pracy na lat,… w zawodzie komornika? Od kiedy w resorcie sprawiedliwości mogą pracować osoby skazane,…? Za wszelkie recydywy powinna obowiązywać kara bezwzględnego więzienia. **** Więzienia powinny prowadzić własne intensywne hodowle nowalijek, aby się wyżywić, może zarobić i w ramach terapii umożliwić pensjonariuszom zdobycie zawodu umożliwiającego samozatrudnienie ******

  3. Argumentem przeciw karze śmierci jest to, że pozbawiamy kogoś szansy na udowodnienie swojej niewinności – sprawa Tomasza Komendy pokazuje jasno, że błędy się zdarzają. Gdyby kara śmierci była dozwolona, ten człowiek pewnie by już nie żył.

  4. Tylko przypominam, że student dopuścił się kilkudziesięciu czynów oszustwa i sąd wymierzył mu karę łączną. Oczywiście można dyskutować, czy było to słuszne ze względów proceduralnych, ale gdy o tym pisaliście tłuszcza była ze wszech miar ukontentowana wysokością wyroku.

    • Ponoć dostał 29 lat, ale zmniejszyli do 20. Typ po pierwszym wyroku powinien siedzieć, a nie nadal bezkarnie oszukiwać ludzi. W tym przypadku wymiar niesprawiedliwości dał dupy na całej linii. Twórca piramidy finansowej Finroyal wyłudził ok 100 mln zł, a dostał dychę. A Stonogę zamknęli w końcu?

  5. Kara śmierci jak najbardziej ale tylko na 100% winy. Musi być dowodów w brud i do tego przyznanie się skazanego.
    Jedno fałszywe skazanie na śmierć i cały system idzie się jbać. W tych czasach oczywiście, gdzie każdy wyrok może być szeroko komentowany w Internecie i nikt nie jest w stanie oszukać społeczeństwa, że sondaż pokazuje, że 70% społeczeństwa było na nie, a tak naprawdę jest spam o tym, że jbać gościa i przed skazaniem go na śmierć opluć go i zgwałcić. W takim systemie jedna pomyłka i już kilkadziesiąt % społeczeństwa zawsze będzie miało wątpliwości i będą podnosić głos.

    Z drugiej strony jak tak patrzę na kary śmierci za granicą to śmiać mi się chce.
    Jedno zabójstwo na 1000 to kara śmierci, inne to właśnie takie wyroki 15-25 lat i dożywotki. I robią sensacje medialną z jednej zbrodni, bo np urzędnik zamordowany czy dziennikarz, czy nauczyciel. I wlepią karę śmierci, żeby nie przyszło innym do głowy zabijać urzędników za to, że jednym podpisem pozbawili kogoś majątku. A w ciągu tego samego roku tysiąc innych zabójstw z odcinaniem kończyn ale tam już nie warto kary śmierci bo to jakiś rolnik zabity czy jakiś robol na zakrapianej imprezie zakładowej. Więc nawet taka kara śmierci jest upolityczniana, jak wszystko z resztą. Dlatego taki system musi się w końcu zawalić, a jeśli się nie zawali, to władza będzie miała łatkę autorytarnej.
    Dlatego dobrze było , bo sprawiedliwie ale gdzie nie spojrzymy tam korupcja, więc z tej drugiej steony, nie mamy prawa się domagać żeby oszuści i złodzieje wydawali takie wyroki.

    • Ale na dożywocie też się skazuje tylko 100% winnych XD
      No i z przyznaniem też różnie bywa, bo przyznawali się i ludzi niewinni.
      A sensacje to robią ludzie którzy klikają w takie newsy i generują więcej kliknięć niż przy zabójstwie rolnika.
      Kara śmierci nic nie zmienia jak ktoś zabija to nie myśli o konsekwencjach.

  6. Przypominam że byli już tacy którzy na skazańcach testowali leki, robili eksperymenty itp.. Ba, nawet zamykali ich w obozach. Tylko zamykali za coś innego. W tym miejscu należy zadać sobie pytanie czy to etyczne. Na pewno bardziej jeśli się tylko o tym pisze, a nie jest się odpowiedzialnym za wykonywanie na kimś „wyroku”.
    Porównywanie długości kar pokazuje tylko kulawe sądownictwo w Polsce. Niestosowanie precedensów, sprawia że za to samo przestępstwo można skazać na zupełnie inne kary.
    Dlaczego nie ma sztywnych reguł co do kar? Proponuję dla każdego przestępstwa stworzyć progi. Np. za morderstwo z premedytacją 20 lat + 5 lat za okrucieństwo +10 lat za gwałt itp..
    Jeśli sumaryczny wyrok przekroczy 30-40 lat, to przy niezbitych dowodach, zamiana na karę śmierci.

  7. Według mnie, każdy więzień powinien na siebie zapracować.
    A jak któryś nie chce, to do piwnicy z resztą nierobów i chleb+woda. Zero telewizorów, zero sal zabaw, zero czytelni, zero sauny i zero spacerków. I tym bardziej kontaktów czy paczuszek.
    Jak chce być patolem i nie chce się resocjalizować – to niech jest.

    • Nie opłaca się. Na pilnowanie byłoby trzeba ile wydać, do tego efekty pracy będą pewnie marne.

        • och jakie to proste. Dlaczego nikt na to nie wpadł. Normalne pilnowanie – strażnicy, zabezpieczanie terenu itd.

          Do tego kto będzie ich chciał zatrudnić i za ile jak będą odwalać marną robotę. Lepiej zatrudnić normalnego pracownika bez problemów.

          • Jest wiele prac które można wykonywać w więzieniu i wiele miejsc w których mogą pracować w terenie bez specjalnego pilnowania – oczywiście wymagana jest wtedy opaska lokalizująca.

            Na miejscu można robić jakieś składanie, przepisywanie, opisywanie, wpisywanie – i to tylko wymieniłem rzeczy związane z długopisem.

      • Trochę off-topic ale, przede wszystkim wielu jest w więzieniach niekoniecznie groźnych, niekoniecznie słusznie, oczywiście nie że nie powinni być ukarani, tylko że rodzaj kary powinien być inny, niekoniecznie izolacja-więzienie, a raczej ograniczenie wolności, wręcz przymus pracy, czy kara finansowa. Ilu w więzieniach jest za niepłacenie alimentów, jaki tego sens , nie dość że trzeba na niego (utrzymanie) wydać kasę , to jeszcze drugi raz wszyscy wydajemy z funduszu alimentacyjnego, ilu jest kierowców i nie chodzi o tych potencjalnych zabójców po alkoholu, czy narkotykach ( środkach odurzająco-psychotropowych, a zwyczajnie tych co w wyniku wypadku ktoś poniósł śmierć, a ilu oszustów, którzy powinni pracować i naprawiać krzywdy. To przede wszystkim powinien być cel skazania naprawa na ile możliwa wyrządzonych szkód, czy rodzaj odszkodowania gdy to niemożliwe, kolejnym utrzymanie siebie i zakładu karnego z jego obsługą. Wielu też mogłoby spokojnie pracować na zewnątrz bez nadzoru ( no może bransoletka z GPS i lokalizatorem) wiadomo że nie przy wszystkich pracach, ale są wśród ludzi, robią coś sensownego, zarabiają kasę gdzie częśc mogliby mieć na po wyjściu.
        Co do tematu „na części zamienne” czy do testów temat mocno dyskusyjny i kontrowersyjny, choćby dlatego by nie szukano haków na skazanie kogoś kto ma właściwe parametry zgodności tkankowej, a ktoś inny duuuużżżżoooo pieniążków.

  8. Ale chyba nie zrozumiałeś co napisał.
    No chyba że zrozumiałeś.

    Ale w takim razie – to może ciebie zastrzlimy, co? W końcu tyle ludzi ginie że jeden głupi niewinny Prokafinator różnicy nie zrobi.

  9. Mylisz się. Kiedyś spotkałem się ze statystykami, że w USA zabija się kilkudziesięciu niewinnych lub nie zasługujących na śmierć skazańców, a kilkuset w ostatniej chwili jest wyciąganych z celi śmierci. A poza tym tu nie działa statystyka, lecz zasada sapera: jeden raz, to już o jeden za dużo.
    Pozdrawiam.

  10. Kara śmierci – tak, ale dla tych gdzie nie ma najmniejszych wątpliwości czy to zrobili – np. Jest nagranie z kamery itp. Dla reszty śmieci obozy pracy gdzie zaczęliby żałować tego co zrobili. Ciężka praca do końca swych dni – tak byśmy nie musieli na nich płacić – by sami na siebie zarobili.

  11. Ale nie możemy tak myśleć ani robić, bo zaraz z promila zrobi się procent i trafi na ciebie… co mnie jakoś specjalnie nie zmartwi. Ale jakby trafiło na mnie to bym tego nie przeżył… ;d

  12. Ja mam taką sugestę do autora, żeby przed następną publikacją dał ją do przeczytania komuś z trzycyfrowym IQ. Testowanie leków na więźniach? Na populacji z chorobami alkoholowymi, historią uzależnień i najczęściej pasożytów? Przecież takie testy są bez sensu i nie dadzą nie tylko nic ale mogą prowadzić i do fałszywych wyników. Do tego chciałbym zobaczyć normalnego lekarza, który składał przysięgę Hipokratesa i na to pójdzie. Całość godna nazistowskich niemiec. No ale lekarze, w przeciwieństwie do prawników to najczęściej poczciwi ludzie.

  13. Wykorzystanie skazańców niesie wiele komplikacji, gdyż przekształciłoby to osadzonego w towar, w produkt a to pierwszy krok do tego by lobbowano za coraz ostrzejszym prawem i uzyskiwaniem coraz większej ilości przydatnych skazanych do celów do których nie można użyć nic innego. To ocena pozbawiona wszelakiego aspektu moralnego tego czynu ( czyli eksperymentowania na więźniach). Dodatkowo tak jak wiele innych osób napisało, to kompletnie niemoralne i obciążone bardzo dużym bagażem historycznym. Kara śmierci, jako wyrok ostateczny wypada tu dużo lepiej na wszelakich płaszczyznach. Nie niesie za sobą żadnych kwestii zyskowych, pozwala pozbyć się ze społeczeństwa osobników niereformowalnych. Domyślam się iż artykuł powstał na skutek bardzo mocnych emocji związanych z karygodną decyzją sądu, ale mimo wszystko w tworzeniu prawa nie winniśmy kierować się emocjami. Niemniej rozumiem oburzenie autora.

  14. W dzisiejszych realiach koszt utrzymania więźnia jest poniekąd formą okupu, płaconą przez społeczeństwo za luksus bycia niezagrożonym przez danego pana (rzadziej panią). Nie mam nic przeciwko temu, aby osoby osadzone odpracowywały swój pobyt w jakiś sposób, realnie służący społeczeństwu. Poza wymiarem finansowym, dałoby to też wszystkim pewną korzyść natury moralnej – skazany miałby jakąś namiastkę praktyki zawodowej i realizacji w fachu innym niż typowo przestępczy, ergo element resocjalizacji byłby mocniej zamanifestowany/bardziej prawdopodobny. Nie wiem natomiast, czy pobieranie organów lub eksperymenty medyczne byłyby dla społeczeństwa korzystne. Nie każdy przestępca to osoba modelowo dbająca o dietę i zdrowy styl życia, więc zysk dla społeczności niewielki, a wątpliwości moralne spore. Natomiast praca (+ ew. konfiskata majątku, jak w Stanach) byłaby ok, zwłaszcza przy tych projektach, do których brakuje chętnych.

  15. Autor jest idiotą bo trudno zrozumieć aby jakiś zboczeniec i morderca miał dać życie mojemu dziecku. To podłe poniżenie.

    • Jeżeli mówisz o przeszczepie organów. Mając jedyną możliwość na ocalenie dziecku życia raczej nie zastanawiał byś się kim był dawca, ważne że się znalazł. No chyba że jesteś alternatywnej wiary i liczył byś, że witamina C podana dożylnie uzdrowi nie funkcjonujący organ, no to wtedy pozdrawiam jak antyszczepionkowców.

  16. Jak tam poważny portal może wypuścić artykuł dotyczący kary śmierci pomijający cały ogrooooomny worek jej wad. Mam nadzieję ze autor jest tam tylko jakiś starzystą na miesięcznej umowie bo to jest wstyd.

    • Nie jest wstyd. Wielu ludzi uważa że taka kara jest potrzebna. I powiem Ci że autor dał mi naprawdę do myślenia z przekazaniem skazanych na dawców. W moim odczuciu, to dobra kara.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *