Została nałożona prawdopodobnie najwyższa jak dotąd kara pieniężna w związku z RODO. Otrzymało ją… Google

Prywatność i bezpieczeństwo Technologie Zagranica dołącz do dyskusji (88) 21.01.2019
Została nałożona prawdopodobnie najwyższa jak dotąd kara pieniężna w związku z RODO. Otrzymało ją… Google

Paweł Mering

RODO na stałe wyryło się w podświadomości internautów. Ten wpis jednak nie będzie bezpośrednio traktował o samym rozporządzeniu, a także o wynikających z niego prawach i obowiązkach per se. BBC donosi o bardzo ciekawym fakcie: właśnie została nałożona prawdopodobnie najwyższa jak dotąd kara za nieprzestrzeganie RODO.

Kara za nieprzestrzeganie RODO

Pewne dwa podmioty z Francji, czyli noyb i La Quadrature du Net (LQDN) złożyły stosowne skargi do miejscowego urzędu, zajmującego się regulacją przetwarzania danych osobowych, czyli CNIL. Skarga została złożona w związku z podejrzeniem niezastosowania się do unijnych przepisów o przetwarzaniu danych osobowych przez Google.

W dużym skrócie chodziło o nieodpowiednie informowanie użytkowników o sposobie i zakresie gromadzenia i przetwarzania danych osobowych w celu personalizacji prezentowanych informacji marketingowych (reklam). Urząd uznał, że Google faktycznie nieodpowiednio informowało o przetwarzaniu danych. Taka konstatacja poskutkowała nałożeniem na giganta z Mountain View wysokiej na pierwszy rzut oka kary – 50 milionów euro.

W odpowiedzi na taki finał sprawy Google analizuje decyzję francuskiego organu w celu podjęcia dalszych — ewentualnych — kroków.

Kara za nieprzestrzeganie RODO — wysokość kary

Trzeba zaznaczyć, że jest to najwyższa nałożona dotychczas kara za nieprzestrzeganie RODO. Ponad pół roku temu zastanawialiśmy się, czy wielomilionowe kary za niestosowanie się do tych przepisów są realne. Jak widać na omawianym przykładzie — jak najbardziej. Do tej pory różne podmioty faktycznie nakładały kary z tytułu niestosowania się do RODO. Nie były one jednak aż tak wysokie. Dobrym przykładem jest sytuacja, w której ukarano niemiecki portal randkowy z powodu wycieku danych użytkowników. Tam kara wynosiła zaledwie 20 000 euro. W zestawieniu z dzisiaj omawianą jest ona niemal nieznaczna.

Kara powinna być jednak dotkliwa. Wbrew sprawiedliwości rozdzielczej, w postaci „każdemu po równo”, kary tego typu nakłada się m.in. proporcjonalnie do możliwości i wielkości przedsiębiorstwa. Kara wynosząca kilka bądź nawet kilkadziesiąt tysięcy euro nie byłaby dotkliwa dla takiego giganta, jakim jest Google.

Czy karanie różnych podmiotów za choćby najmniejsze uchybienia jest w porządku? Cóż, RODO — jakkolwiek by było odbierane — jest symbolicznym początkiem poprawnej tendencji, w której dane osobowe stają się naprawdę solidną wartością. Jest to poniekąd część nas, więc niedziwne jest, że powstają i funkcjonują przepisy, mające na celu ich ochronę.

88 odpowiedzi na “Została nałożona prawdopodobnie najwyższa jak dotąd kara pieniężna w związku z RODO. Otrzymało ją… Google”

  1. Karę to chyba dostali za spamowanie tymi swoimi komunikatami o prywatności.
    Istnieje w ogóle jakiś poradnik jak powinno się informować o gromadzeniu danych? Bo Google rzeczywiście spamowało komunikatami, a i tak dostało karę.

    • Google często jest atakowany przez KE. Często bezskutecznie. Był temat, że Google robi sobie monopol na swoim systemie. Google wyszedł obronną ręką – możesz instalować inne sklepy, źródła aplikacji itp.
      Co ciekawe, Apple o iOS nie miało takiej jatki, mimo mniejszego stopnia dopasowania.

      • Apple nie udostępnia swojego systemu dla innych producentów telefonów, poza tym szczegółem może się bronić dokładnie tak samo, jak Google.

      • Apple, w porównaniu do Google’a, nie ma pozycji dominującej na rynku mobilnych systemów operacyjnych, a więc nie musi aż tak pilnować się co do przestrzegania prawa antymonopolowego.

    • Spamowało – w tym problem. Z założenia (tak, istnieje wiele poradników na ten temat) komunikat ma być zwięzły, prosty i dawać do wyboru jednoznaczne opcje – tak/nie. Domyślny ma być brak zgody. Nie można komunikatem nękać użytkownika, nie może to być zgoda domniemana. Np. na stronie magazynu Rolling Stone to jest dobrze wdrożone.
      Google jednak wdraża rozporządzenia złośliwie, bo to ich strategia handlowa. Chcą pokazać użytkownikom, że to prywatność jest zła, że RODO to siedlisko absurdu, a oni sami są bohaterami Internetu. W ten sposób naiwni ludzie zaczynają myśleć, że prywatność to fanaberia, a organizacje walczące z handlem danych bez zgody i wiedzy zainteresowanych to nic złego, tylko czepianie się świrów. Działa? Działa.

  2. Internet stworzony od początku dla wojska a teraz by kontrolować ludzi.Tą drogą już tyle razy dochodziło do wycieku danych.Kamery,podsłuchy i podglądy.Człowiek nie ma prawa do swojej prywatności.Pewnie sobie coś wymyśliłem lub jestem nie ten teges.Taka jest cena rozwoju niby we właściwym kierunku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *