Brytyjczycy piszą o tym jak ci cholerni Polacy znów powstrzymali terrorystów. A co miał z tym wspólnego „tusk”?

Dobre wiadomości Na wesoło Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (60) 30.11.2019
Brytyjczycy piszą o tym jak ci cholerni Polacy znów powstrzymali terrorystów. A co miał z tym wspólnego „tusk”?

Udostępnij

Tomasz Laba

Weź pierwszą książkę z czerwoną okładką, która leży na drugiej półce od dołu regału. Otwórz ją na stronie 76. Pierwszy rzeczownik drugiego zdania trzeciego akapitu na tej stronie będzie Twoją bronią na wypadek ataku terrorystycznego. Wynikiem pochwal się w komentarzu. Kieł narwala.

W Londynie doszło do przerażającego ataku terrorystycznego, w którym według doniesień zginęły dwie osoby, a kilka zostało rannych. Ofiar mogłoby być więcej, gdyby nie bohaterska postawa kilku przechodniów, którzy zatrzymali terrorystę. Jednym z nich jest Łukasz, polski kucharz pracujący w Londynie. Terrorysta miał na sobie kamizelkę z ładunkami wybuchowymi, a mimo tego kilka osób ryzykując życie, zdecydowało się go powalić. Już po wszystkim okazało się, że kamizelka to atrapa, o czym m.in. pan Łukasz nie mógł wiedzieć. Już samo to wystarczy, aby piersi mężczyzn obwiesić wszystkimi medalami świata. Cały świat jest jednak w szoku, czego Polak użył do powalenia terrorysty. Był to… kieł (ang.: tusk) narwala.

Kieł narwala jako broń

To nie jest żart. W internecie można zobaczyć nagrania z tego, jak terrorysta został powalony. Jeden mężczyzna atakował go strumieniem piany z gaśnicy. Pan Łukasz, który zupełnym przypadkiem miał w rękach kieł narwala, użył go niczym dzidy do trzymania napastnika na dystans. W tym czasie trzeci mężczyzna obezwładnił terrorystę, powalił go na ziemię i zabrał nóż, którym wcześniej zabito dwie osoby.

Jeśli i Wy zastanawiacie się w tym momencie, skąd do diabła Polak wziął kieł narwala, to odpowiedź jest zaskakująco prosta. Ten nietypowy przedmiot był ozdobą restauracji w budynku, obok którego doszło do ataku. To przedmiot do zdobycia praktycznie wyłącznie na czarnym rynku, ponieważ handel kłami narwala jest nielegalny praktycznie na całym świecie. Wszystko w celu ochrony tych unikalnych zwierząt przed wyginięciem. Polowania na narwale odbywają się w zasadzie wyłącznie na Grenlandii, chociaż są dość mocno regulowane przez tamtejsze prawo. Narwala wpisano do konwencji waszyngtońskiej o międzynarodowym handlu dzikimi zwierzętami i roślinami gatunków zagrożonych wyginięciem już w 1975r.

Kieł narwala użyty do powstrzymania terrorysty

W tym miejscu warto jeszcze przypomnieć treść art. 50a kodeksu wykroczeń. Paradowanie z kłem narwala po ulicy mogłoby zostać uznane za wystarczające spełnienie jego przesłanek.

50a. § 1. Kto w miejscu publicznym posiada nóż, maczetę lub inny podobnie niebezpieczny przedmiot, a okoliczności jego posiadania wskazują na zamiar użycia go w celu popełnienia przestępstwa, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny nie niższej niż 3000 zł.

W przypadku bohaterskiego czynu pana Łukasza zastosowanie znajdzie oczywiście art. 26 kodeksu karnego. Wprowadza on do naszego prawa pojęcie stanu wyższej konieczności. Nikt chyba nie ma wątpliwości, że zachowanie Polaka stuprocentowo może zostać za takie uznane.

Art. 26. § 1. Nie popełnia przestępstwa, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego jakiemukolwiek dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone przedstawia wartość niższą od dobra ratowanego.