1. Home -
  2. Prywatność i bezpieczeństwo -
  3. Przez Telegrama da się zamówić nawet fachowców od podkładania bomb. Wystarczy 1000 euro

Przez Telegrama da się zamówić nawet fachowców od podkładania bomb. Wystarczy 1000 euro

Na Telegramie od lat funkcjonują publiczne grupy, które zamiast służyć niegroźnej komunikacji, stały się miejscem sprzedaży usług przestępczych. Oferty obejmowały m.in. podkładanie ładunków wybuchowych, strzelaniny, napady na bankomaty i handel narkotykami. Ceny ustalano na poziomie od około 1000 euro.

Zamawiający mogli wybierać spośród szerokiego wachlarza nielegalnych działań. Jedną z takich społeczności była grupa „Plofkrakers en Ramkrakers”, obserwowana przez dziennikarzy BNR. Archiwalne wiadomości potwierdzają, że działała co najmniej kilka lat, a jej aktywność wykraczała daleko poza incydenty.

Ludzie ukrywający się za komunikatorem to jak najbardziej prawdziwi przestępcy

Dziennikarze BNR, wchodząc w interakcję z ogłaszającymi się przestępcami, odkryli, że ich gotowość do działania była autentyczna. Pięć osób, z którymi nawiązano kontakt, otwarcie oferowało swoje usługi. Cztery z nich zgodziły się podłożyć ładunek pod wskazanym adresem, a dwie wprost przyznały, że mają za sobą podobne akcje.

Pytania potencjalnych wykonawców nie dotyczyły motywacji, lecz kwestii logistycznych – kto dostarczy materiały, jak zorganizować transport i w jaki sposób przekazać wynagrodzenie. Jeden z mężczyzn pojawił się na umówionym spotkaniu gotowy do przeprowadzenia ataku od ręki. Dowodzi to, że zamówienia składane na platformie mogły zostać zrealizowane w dowolnym momencie.

Holandia od lat zmaga się z falą ataków bombowych

Próby ataków bombowych w Holandii coraz częściej uderzają w domy prywatne i przedsiębiorstwa. Tylko w ubiegłym roku zarejestrowano ponad 1500 przypadków.

Eksperci ostrzegają, że grupy takie jak „Plofkrakers en Ramkrakers” nie są odosobnione, a Telegram pozostaje jednym z głównych narzędzi wykorzystywanych do organizowania ich przestępczej działalności. Publiczny charakter wielu kanałów sprawia, że dostęp do nich jest stosunkowo łatwy, a natychmiastowa likwidacja formatu wcale nie zatrzymuje zjawiska.

Policja nie jest zadowolona z tempa, w jakim Telegram tępi działalność grup przestępczych

Po latach bezczynności sytuacja zaczęła się nieznacznie zmieniać dopiero po aresztowaniu Pawła Durowa, właściciela Telegrama. Według policji w Holandii platforma wcześniej ignorowała prośby o usuwanie niebezpiecznych grup, co sprzyjało rozwojowi przestępczości internetowej. Telegram stwierdził, że jak najbardziej brał pod uwagę prośby policji, lecz na miejsce zamykanych grup jak grzyby po deszczu wyrastają kolejne.

Dopiero ostatnie tygodnie przyniosły bardziej zdecydowane działania, jednak problem wciąż pozostaje poważny. Telegram utrzymuje, że usuwanie treści naruszających regulamin odbywa się na bieżąco, a brak skutecznej współpracy z policją wynikał z błędów proceduralnych po stronie organów ścigania. Po nagłośnieniu sprawy przez BNR grupa „Plofkrakers en Ramkrakers” zniknęła z platformy, lecz jej zniknięcie w zasadzie ma jedynie symboliczny wymiar. Trwałość i powszechność zjawiska wskazuje na konieczność międzynarodowej współpracy służb oraz wypracowania nowych mechanizmów kontroli w przestrzeni cyfrowej.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi