- Bezprawnik -
- Transport -
- 150 pasażerów wyproszono z lotniska w środku nocy. Linia miała im kazać szukać hotelu na własną rękę
150 pasażerów wyproszono z lotniska w środku nocy. Linia miała im kazać szukać hotelu na własną rękę
Około 150 pasażerów easyJet przez 22 godziny czekało na podróż z Biarritz do Mediolanu. Gdy lot ostatecznie odwołano, mieli usłyszeć, że zamykane właśnie lotnisko muszą opuścić, a nocleg znaleźć sobie sami. Przewoźnik nie odpowiada oczywiście za burzę. Ale nadal sprawuje opiekę nad pasażerami – nie może ich po prostu zostawić.
Opóźnienie za opóźnieniem, aż w końcu lot odwołany
Lot easyJet U2 3830 z francuskiego Biarritz do Mediolanu-Malpensy miał wystartować 24 sierpnia o godz. 17:50. Odlot był jednak wielokrotnie przekładany z powodu gwałtownych burz nad południowo-zachodnią Francją, Szwajcarią i północnymi Włochami. Rzeczywiście, sytuacja pogodowa była co najmniej „niesamolotowa”. W regionie odnotowano nawet trąbę powietrzną, wiele połączeń odwołano lub opóźniono.
Samolot, który miał wcześniej przylecieć z Mediolanu do Biarritz, dotarł tam z ponad pięciogodzinnym opóźnieniem. Pasażerowie rejsu powrotnego weszli na pokład dopiero po godz. 23. Około 00:30 kapitan poinformował ich, że samolot nie wystartuje, ponieważ nie otrzymał zgody na żadną z rozważanych tras omijających burze.
Lotnisko się zamyka, więc szukajcie sobie noclegu
Początkowo podróżnym zapowiedziano, że easyJet znajdzie dla nich zakwaterowanie. Po wyjściu z samolotu sytuacja miała wyglądać zupełnie inaczej. Personel lotniska poprosił pasażerów o opuszczenie terminalu, ponieważ obiekt zamykał się o godz. 1:00. Około 150 osób, wśród nich rodziny z małymi dziećmi i osoby starsze, miało samodzielnie znaleźć nocleg, zapłacić za niego z własnych pieniędzy, a następnie wystąpić do linii o zwrot kosztów.
W nocy easyJet poinformował jeszcze, że kolejny rejs odbędzie się o 9:30, przez co część podróżnych w pośpiechu wróciła rano na lotnisko. Na miejscu okazało się, że odlot przełożono na godz. 16. Tym razem samolot rzeczywiście wystartował – o 16:08, ponad 22 godziny po pierwotnym terminie.
Burza może wyłączyć odszkodowanie, ale nie prawo do zakwaterowania
Trasa z Biarritz do Mediolanu liczy około 850 kilometrów, dlatego przy tak dużym opóźnieniu odszkodowanie za opóźniony lot mogłoby wynieść po 250 euro na osobę. Tutaj jednak przewoźnik prawdopodobnie powoła się na nadzwyczajne okoliczności, czyli gwałtowną pogodę oraz decyzje kontroli ruchu lotniczego. I to jest rzeczywiście zrozumiałe, bo tak działają istniejące przepisy – odmowa odszkodowania za opóźniony lot bywa w takich sytuacjach w pełni zasadna. Ale to przecież nie wszystko.
Prawo do opieki z artykułu 9 rozporządzenia 261/2004
Czym innym jest natomiast prawo do opieki. Artykuł 9 rozporządzenia 261/2004 zobowiązuje linię do zapewnienia posiłków i napojów odpowiednich do czasu oczekiwania, a gdy konieczny jest pobyt przez noc – również hotelu oraz transportu pomiędzy lotniskiem a miejscem zakwaterowania. Obowiązek ten istnieje także wtedy, gdy przyczyną odwołania jest burza, wybuch wulkanu albo inne zdarzenie, za które przewoźnik nie odpowiada. Szerzej opisuje to nasz poradnik: opóźniony lub odwołany lot? Twoje prawa w 2026 roku.
Pasażer nie jest od szukania sobie noclegu
Wytyczne Komisji Europejskiej mówią wprost, że przewoźnik powinien aktywnie zaoferować pomoc, zamiast pozostawiać podróżnym organizowanie hotelu i posiłków na własną rękę. To zresztą jedna z tych rzeczy, które najlepiej widać, gdy porównamy prawa pasażera w Europie a w USA. Jeżeli jednak linia tego nie zrobi, pasażer może sam zapłacić za niezbędne, rozsądne i odpowiednie wydatki, a następnie domagać się ich zwrotu. easyJet jednocześnie sugeruje, aby nie szukać luksusów – poniesione koszty mają być „rozsądne”, a hotele mniej więcej trzygwiazdkowe.
Rachunki, formularz i wniosek o zwrot kosztów
W takiej sytuacji trzeba zachować szczegółowe rachunki za hotel, przejazd z lotniska i z powrotem, posiłki oraz podstawowe napoje. Linie mają zazwyczaj dostępny odpowiedni w tej sprawie formularz na swoich stronach internetowych. Warto przy tym pamiętać, że odszkodowanie z Urzędu Lotnictwa Cywilnego na dawnych zasadach przestało być możliwe, a spór z przewoźnikiem może się skończyć w sądzie. Im więcej informacji zbierzemy i zachowamy, tym większe szanse na odzyskanie pieniędzy.
