Rząd potwierdza: w poniedziałek 18 maja kolejne luzowanie obostrzeń. Restauracje, fryzjerzy, kosmetyczki

Dobre wiadomości dołącz do dyskusji (96) 13.05.2020
Rząd potwierdza: w poniedziałek 18 maja kolejne luzowanie obostrzeń. Restauracje, fryzjerzy, kosmetyczki

Maciej Bąk

To już pewne – po weekendzie czeka nas kolejne luzowanie obostrzeń. 3 etap zacznie się 18 maja, w poniedziałek. Z ulgą mogą odetchnąć wreszcie restauratorzy, fryzjerzy czy kosmetyczki. Premier Mateusz Morawiecki przedstawił dziś szczegóły kolejnego etapu odmrażania gospodarki.

Luzowanie obostrzeń 3 etap

Od 18 maja restauracje znów będą mogły przyjmować klientów. Co ciekawe, nie tylko w obszarze swoich gastronomicznych ogródków, ale też w środku. Trzeba będzie jednak zachować dwumetrowy odstęp między stolikami. To rozwiązanie satysfakcjonować będzie więc nie tylko tych gastronomów, którzy mają przestrzeń na rozstawienie ogródka. Otwarte będą mogły być też na podobnych zasadach kawiarnie oraz bary.

Kolejny ważny element trzeciego etapu zniesienia obostrzeń to pozwolenie na powrót zakładów fryzjerskich i kosmetycznych. Na to czekali z niecierpliwością nie tylko pracownicy tych zakładów, ale też ich klienci, z których wielu marzy o uporządkowaniu wreszcie tego, co noszą od tygodni na głowie. Minister zdrowia Łukasz Szumowski podkreśla jednak, że na przykład u fryzjera nie będzie mogła działać poczekalnia.

18 maja wejdą też w życie zmiany w komunikacji miejskiej. Nie będzie można usiąść na 30% miejsc. Do tej pory zablokowana była połowa miejsc. Z kolei w kościołach – od 17 maja limit będzie zmniejszony, teraz będzie to jedna osoba na 10 metrów kwadratowych.

Kolejna dziedzina życia, w której wprowadzane są poluzowania, to kultura. 18 maja będą mogły zacząć działać kina plenerowe, w tym samochodowe. Wznowione zostaną też prace na planach filmowych (dobrze, w końcu zaraz platformom VOD skończą się filmy do wypuszczenia).

Otwarte na nowo zostaną też hale sportowe. Przy ograniczeniu liczby osób zależnym od powierzchni obiektów. Na przykład 12 osób + trener w obiektach do 300 metrów kwadratowych, a w obiektach powyżej 1000 m2 aż 32 osoby + trzech trenerów.

Premier zaprzeczył też pogłoskom o planach zamknięcia województwa śląskiego.

(artykuł jest aktualizowany)

Luzowania w szkołach

Premier ogłosił też plan stopniowego otwierania szkół. 18 maja będzie można prowadzić zajęcia praktyczne w szkołach policealnych. Tego dnia będzie też można otworzyć schroniska młodzieżowe, ośrodki sportowe czy świetlice środowiskowe. Z kolei 25 maja rząd umożliwi prowadzenie zajęć opiekuńczo-wychowawczych w klasach 1-3 szkoły podstawowej. Wprowadzona też zostanie możliwość konsultacji z nauczycielami w szkołach dla maturzystów i uczniów klas ósmych.

I jeszcze jedna ważna zmiana dla najmłodszych. Od 17 maja z domu, bez opieki rodziców, będą mogły również wychodzić dzieci poniżej 13 roku życia.

Z kolei 25 maja będą mogły wrócić zajęcia na uczelniach wyższych. Dotyczy to przede wszystkim studentów ostatnich lat studiów. Ale też chodzi o możliwość odbycia tych zajęć, których nie dało się przeprowadzić zdalnie.

Co nadal będzie zamknięte?

Niestety na ponowne otwarcie swojej działalności wciąż poczekać będą musieli między innymi właściciele siłowni i klubów fitness. Dla nich przewidziano dopiero kolejny etap luzowania obostrzeń. Nie ma też mowy o wznowieniu działalności klubów muzycznych, a także o pozwoleniu na organizację nawet niewielkich wydarzeń. Amatorzy pływania również muszą obejść się smakiem, bo nowe reguły funkcjonowania basenów muszą jeszcze poczekać na ich wdrożenie.

Jakie luzowania wprowadzono do tej pory?

Przypomnijmy, że nowe zasady od 4 maja zakładają odmrożenie między innymi branży turystycznej. Dzięki temu w miniony weekend pierwsi goście mogli już wypoczywać w wybranym przez siebie zakątku Polski. Hotele i pensjonaty musiały jednak wprowadzić obowiązkowy room-service dla gości. Od pierwszych dni maja działają też na nowo galerie handlowe, choć spora część sklepów wciąż pozostaje zamknięta (z powodu małej liczby klientów, ale też trudności z wprowadzeniem nowych reguł sanitarnych). 6 maja zezwolono na powrót do pracy żłobków i przedszkoli, choć duża część samorządów jeszcze nie skorzystała z tej możliwości. Wreszcie 4 maja wprowadzono też w życie plan odmrażania sportu. Otwarto na nowo orliki, wypożyczalnie sprzętu wodnego, a także… pola golfowe.

96 odpowiedzi na “Rząd potwierdza: w poniedziałek 18 maja kolejne luzowanie obostrzeń. Restauracje, fryzjerzy, kosmetyczki”

  1. Na pewno wychodzą od 17 maja? To nie pomyłka? Jaki jest sens luzowania akurat tego ograniczenia w niedzielę?

    • A skoro o zakazie zgromadzeń mowa – mogli też wspomnieć o zakazie zgromadzeń wewnątrz domu. A także o liczbie osób. I typie: w sensie – czy to kolegakoleżanka, czy członkowie dalszej rodziny. Dla przykładu: chcę sprowadzić maksymalnie 9 osób do siebie. To moi koledzy (ew. moje koleżanki). Zgromadzenie odbywa się wewnątrz domu. I co wtedy?

      • Nic – policja nie wjedzie ci z tego powodu na chatę. Możesz sobie nawet wesele urządzić, jeśli masz dostatecznie duży lokal i daleko do potencjalnie donoszących sąsiadów.

  2. Warto dodać, że bary i restauracje mają prowadzić rejestr klientów i trzymać go 2 tygodnie po to, by, w razie pojawienia się w danym czasie kogoś z koroną, sanepid mógł zamknąć tych ludzi w domowym areszcie zwanym kwarantanną.

  3. Muszę przyznać, że zdumiewa mnie polityka tych wszystkich państw luzujących ograniczenia. Ok, liczba zarażeń spadła, oni sądzą, że to przez ograniczenia które wprowadzili, ale jaki jest sens luzowania ograniczeń w takim razie? Przecież teraz liczba zarażeń wzrośnie do poziomu sprzed wprowadzenia ograniczeń skoro spadła bo były ograniczenia.

    • No, najlepiej to zamknąć wszystko na zawsze. Czekaj sobie na szczepionkę od pana Billa, siedź do tego momentu w domu, a nie załapiesz się do statystyk zakażonych. Nie wszyscy chcą wegetować jak ty.

      • Żeby była jasność, ja w ogóle niczego bym nie zamykał. Dla mnie mamy pandemię histerii a nie pandemię wirusa.

        • Trochę inaczej brzmi to w twoim pierwszym komentarzu, więc dobrze, że wyjaśniłeś. I też się zgadzam z tą pandemią histerii. Zaraz pewnie zaczną tu panikarze wypisywać coś o drugich Włochach, wypytywać czy bylibyśmy tacy, gdyby nam rodzice zachorowali itp. Na szczęście nie ruszają mnie te szantaże emocjonalne.

    • Nie mozna zamknac kraju na rok, czy dwa bo pandemia. Ograniczenia sa luzowane bo ludzie posiedzieli w domach i wiedza, ze jak nie beda sie stosowac to ograniczenia wroca o czym zreszta mowi sam rzad. Restrykcje pojawily sie glownie po to by odciazyc sluzbe zdrowia i obecne srodki mimo luzowania tez maja za zadanie spowolnic wirusa bo jego wykluczenie nie bedzie juz na tym etapie mozliwe.

      Osobiscie moge zrozumiec ogolna dezyfenkcje, dbanie o higiene, odstepy, ale zastanawiam sie ile jeszcze rzad bedzie kazal nam chodzic w maseczkach bo to jest juz idiotyczne ze ulica musisz miec zalozona a w barze gdzie predzej kogos miniesz juz nie. Zadne luzowanie dla mnie tutaj niczego nie zmienia bo chodzenie w maseczce jest po prostu niewygodne i uciazliwe. Caly czas masz za glowa strach ze za chwile ktos Cie przylapie i wsadzi Ci mandat na 12 tys zl.

      W zupelnosci od 18 maja wystarczylby limit miejsc, odstepy i dezyfekcja. Inaczej mamy wlasnie takie absurdy ze kucharz na kuchni ma stac w maseczce.

      • Ograniczenia sa luzowane bo ludzie posiedzieli w domach i wiedza, ze jak nie beda sie stosowac to ograniczenia wroca o czym zreszta mowi sam rzad.
        W takim razie jaki był sens zamykania wszystkiego zamiast poinformowania ludzi, że jak nie będą się stosować to zamkną wszystko?

        Restrykcje pojawily sie glownie po to by odciazyc sluzbe zdrowia i obecne srodki mimo luzowania tez maja za zadanie spowolnic wirusa bo jego wykluczenie nie bedzie juz na tym etapie mozliwe.
        A co się stało teraz, że nie trzeba obecnie odciążać służby zdrowia? Jacyś nowy lekarze i pielęgniarki się pojawiły?
        Ja zrozumiałem to tak, wprowadzili ograniczenia aby spłaszczyć krzywą zarażeń, czyli żeby ludzie zarażali się wolniej ale dłużej, po to aby nie zasypać służby zdrowia masą chorych na koronawirusa. Teraz wszystko się otwiera mimo, że służba zdrowia jest w takim samym stanie jak była, a nawet gorszym bo w między czasie zmarło sporo lekarzy i pielęgniarek, więc jest ich mniej niż było. Tutaj się nic kupy nie trzyma.

        • To jakbys z cala sytuacja poradzil sobie Ty? Poszedl przykladem US, Francji, UK, Wloch, Hiszpanii (?) gdzie nie robili sobie nic z wirusa az ich sluzba zdrowia padla i stala sie niewydolna. Moja siostra jest pielegniarka. U nas nie ma sytuacji kogo ratowac a kogo nie. W Hiszpanii i we Wloszech takie sytuacje sie zdarzaja tak samo jak to, ze nie ma wystarczajaco duzo personelu aby przyjac wszystkich i sie nimi zaopiekowac.

          U nas oczywiscie zaraz ktos wyjedzie z komentarzem ze pisiory to i tamto, ale paradoksalnie zareagowalismy na sytuacje lepiej niz jak moglo sie wydawac bardziej rozwiniete kraje od nas. Dlaczego? Bo mielismy czas i przyklady z innych krajow a tez nie jestesmy krajem az takim multi-kulti, zeby wirus tak szybko do nas dotarl.

          I odnosnie Twojego pierwszego zdania. No tak bo ludzie na calym swiecie robia zawsze wszystko o co sie ich grzecznie prosi. Powaznie? Az taka masz wiare w ludzi? Bo przypominam Ci ze nawet podczas kwarantanny w Polsce ludzie uciekali ze szpitali, wychodzili z domow myc samochod wiedzac ze so zakazeni.

          Tak jak napisalem, Zamknelismy wszystko zeby spowolnic ogniska i dac sluzbie zdrowia czas, ale tez opracowac plan dzialania na najblizsze tygodnie. Teraz sie otwieramy ale pod rezimem sanitarnym co jest szczerze zadnym duzym plusem. Zalezy co kto lubi ale gospodarka musi ruszyc a kto bedzie chcial isc w takich czy innych warunkach do baru to pojdzie lub nie. Jego sprawa.

          • To jakbys z cala sytuacja poradzil sobie Ty?
            Ja starałbym się tylko zabezpieczyć ludzi z grupy ryzyka, każdy inny żyłby normalnie.

            Poszedl przykladem US, Francji, UK, Wloch, Hiszpanii (?) gdzie nie robili sobie nic z wirusa az ich sluzba zdrowia padla i stala sie niewydolna.
            Czyli po zniesieniu ograniczeń stanie się wydolna?

            No tak bo ludzie na calym swiecie robia zawsze wszystko o co sie ich grzecznie prosi. Powaznie?
            Czyli jak teraz poprosili o to by się stosowali bo ograniczenia wrócą, to grzecznie usłuchają, wcześniej by nie usłuchali? :-D

            Az taka masz wiare w ludzi? Bo przypominam Ci ze nawet podczas kwarantanny w Polsce ludzie uciekali ze szpitali, wychodzili z domow myc samochod wiedzac ze so zakazeni.
            Oczywiście, dlatego uważam, że wszystkie ograniczenia nie mają żadnego sensu, bo co z tego, że otworzą przedszkola, ale z poleceniem trzymania się zasad, jak tych zasad będzie się trzymała garstka osób?

            Tak jak napisalem, Zamknelismy wszystko zeby spowolnic ogniska i dac sluzbie zdrowia czas, ale tez opracowac plan dzialania na najblizsze tygodnie.
            Po pierwsza, zapytałem się już, co się zmieniło? Przybyło lekarzy i pielęgniarek? Bo z tego co słyszałem to tylko pogineli.
            Po drugie, Twoja teoria miałaby sens, gdyby było tak, że rządy krajów które luzują ograniczenia, powiedziały, że z uwagi na lepszą sytuacje służby zdrowia, wiele nowych lekarzy i pielęgniarek, luzują ograniczenia, bo są gotowy na nową falę zarażeń. Nic takiego nie słyszałem, słyszałem jedynie komunikaty „liczba zarażeń nam spadła, więc luzujemy ograniczenia.

          • „Ja starałbym się tylko zabezpieczyć ludzi z grupy ryzyka, każdy inny żyłby normalnie.”

            Czyli ludzi 65+ zamknalbys w osrodkach/domach a reszcie pozwolil hasac? , ale ok, idzmy dalej. W jaki sposob ustalilbys kto jest zakazony a kto nie wsrod tej reszty oraz na jakiej podstawie zakladasz ze kazdy z tych ludzi jest odpowiedzialny na tyle zeby nie rozswiewac wirusa? Bo przed chwila udowodnilem Ci jaka jest odpowiedzialnosc ludzi na kwarantannie.

            „Czyli po zniesieniu ograniczeń stanie się wydolna?”

            Nie wiem, ale zamkniecie kraju na rok czy dwa jest niemozliwe. Nie przy mechanizmach ktore mamy na calym swiecie, gdzie kazda gospodarka dziala na swoich zasadach a pieniadz musi krazyc. Obecne luzowania nie sa idealne, ale jesli zachowamy sie odpowiedzialnie to tak, uwazam ze nie bedzie tak zle.

            „jak tych zasad będzie się trzymała garstka osób?”

            Przykro mi ale na tym polega zycie w spoleczenstwie a nie na odludziu, ze trzeba zachowywac sie odpowiedzialnie a przynajmniej powinno. Jak liczba zakazen znaczaco wzrosnie i bedzie mozna to powiazac z okresem luzowan to wrocimy do domow i tak to sie skonczy.

            „Po pierwsza, zapytałem się już, co się zmieniło? Przybyło lekarzy i pielęgniarek? Bo z tego co słyszałem to tylko pogineli.”

            Nie da sie przeszkolic lekarza i pielegniarki z ulicy wiec pytanie jest bez sensu. Co sie zmienilo to np to ze ludzie po wychodzili z inicjatywa jak np restuaracje ktore wspieraja szpitale posilkami i podobne tego typu inicjatywy.

            Reasumujac: Ty jestes zdumiony tymi rzeczami a ja jestem raczej zdumiony ze po 2 miesiacach siedzenia w domu sa jeszcze ludzie ktorzy nadal uwazaja ze mamy swiat z przed pandemii. Normy ktore znalismy nie wroca prawdopodobnie nawet do polowy nastepnego roku. I teraz ja nie karze ludziom siedziec w domu, kazdy z nas stracil styl zycia ktory lubilismy i kazdy chce wrocic do normalnosci, ale udawanie ze nic sie nie stalo i jakos to bedzie jest nieodpowiedzialne.

            Mnie nie ciesza obecne luzowania ale z innego powodu. Ja nie widze sensu isc do galerii, baru, restuaracji, fryzjera w maseczce. To jest idiotyzm. Dopoki to nie zostanie zniesione, ja robie swoje i praktykuje social distancing siedzac w domu, robiac regularnie zakupy i zajmujac sie soba starajac sie to przeczekac. Mam to szczescie ze moge pracowac z domu.

          • Czyli ludzi 65+ zamknalbys w osrodkach/domach a reszcie pozwolil hasac?
            Raczej postawiłbym na izolacje w domu i zaangażował policję oraz wolontariuszy aby pomagali im w codziennym życiu.

            W jaki sposob ustalilbys kto jest zakazony a kto nie wsrod tej reszty
            Nie ustalałbym tego. Nie widze takiej potrzeby.

            na jakiej podstawie zakladasz ze kazdy z tych ludzi jest odpowiedzialny na tyle zeby nie rozswiewac wirusa?
            Nie zakładam tego. Wdrożyłbym określone środki, ale na to co ludzie będą robili, to nie mam wpływu.

            Nie wiem, ale zamkniecie kraju na rok czy dwa jest niemozliwe.
            W pełni się zgadzam, z tym że zamknięcie kraju na 3 miesiące jest totalnie bez sensu.

            Obecne luzowania nie sa idealne, ale jesli zachowamy sie odpowiedzialnie to tak, uwazam ze nie bedzie tak zle.
            Przeczysz sam sobie, najpierw piszesz, że ludzie nie zachowują sie odpowiedzialnie, a teraz, że będzie ok, jeśli zachowają się odpowiedzialnie.

            Jak liczba zakazen znaczaco wzrosnie i bedzie mozna to powiazac z okresem luzowan to wrocimy do domow i tak to sie skonczy.
            I co wtedy, zamknięcie kraju na długie lata? Przed chwilą twierdziłeś, że to niemożliwe.

            Nie da sie przeszkolic lekarza i pielegniarki z ulicy wiec pytanie jest bez sensu.
            Jest najbardziej z sensem bo napisałeś o odciążeniu służby zdrowia, a ja nie słyszałem aby przybyło pielęgniarek i lekarzy. Więc gdzie niby to odciążenie?

            Normy ktore znalismy nie wroca prawdopodobnie nawet do polowy nastepnego roku.
            Moim zdaniem wrócą, jak tylko mediom znudzi się temat i przestaną napędzać histerię.

            I teraz ja nie karze ludziom siedziec w domu, kazdy z nas stracil styl zycia ktory lubilismy i kazdy chce wrocic do normalnosci, ale udawanie ze nic sie nie stalo i jakos to bedzie jest nieodpowiedzialne.
            Ja akurat uważam, że nic się nie stało. Każdego roku na zapalenie płuc wywołane czynnikami zakaźnymi choruje 300 000 osób, a umiera w Polsce 12 000. I jakoś nikt się tym nie przejmuje, nie widzę w telewizji pasków „PILNE: kolejne 500 osób zmarło na zapalenie płuc”.

          • „Przeczysz sam sobie, najpierw piszesz, że ludzie nie zachowują sie odpowiedzialnie, a teraz, że będzie ok, jeśli zachowają się odpowiedzialnie.”

            Dlatego uzylem slowa „jesli” dzieki czemu oba zdania sie nie wykluczaja.

            „I co wtedy, zamknięcie kraju na długie lata? Przed chwilą twierdziłeś, że to niemożliwe.”

            Nie, ale jesli tak sie stanie i wrocimy do domow to kolejne zasady i obostrzenia wejda na jeszcze bardziej wyzszy rezim sanitarny a uwierz mi tego nie chcemy, wiec zachecam sie stosowac.

            „Jest najbardziej z sensem bo napisałeś o odciążeniu służby zdrowia, a ja nie słyszałem aby przybyło pielęgniarek i lekarzy. Więc gdzie niby to odciążenie?”

            Odciazenie w postaci liczb ktore trafiaja do szpitali, to liczby maja wplyw na wydolnosc systemu. We Wloszech czy Hiszpanii to one byly i sa glownym problemem. W Polsce i nie tylko te obostrzenia maja glownie zadanie dania troche oddechu sluzbie zdrowia aby ta mogla skupic sie na swojej pracy. Zadna sluzba zdrowia nie byla przygotowana na takie liczby jakie w nia uderzyly np w innych krajach wiec nie zrozumiales o czym pisalem.

          • Dlatego uzylem slowa „jesli” dzieki czemu oba zdania sie nie wykluczaja.
            Tak, ale uważasz, że należy zdjąć ograniczenia a jednocześnie uważasz, że ludzie się nie posłuchają bo doświadczenie ostatnich tygodni pokazały Ci, że się nie słuchają. Gdzie tu logika?

            Nie, ale jesli tak sie stanie i wrocimy do domow to kolejne zasady i obostrzenia wejda na jeszcze bardziej wyzszy rezim sanitarny a uwierz mi tego nie chcemy, wiec zachecam sie stosowac.
            Ja rozumiem, że do tego zachęcasz, ale jednocześnie twierdzisz, że niemożliwe jest zamknięcie kraju na dłuższy czas. To jesteś za zamknięciem jeśli ludzie się nie posłuchają, czy nie, bo już się pogubiłem?

            Zadna sluzba zdrowia nie byla przygotowana na takie liczby jakie w nia uderzyly np w innych krajach wiec nie zrozumiales o czym pisalem.
            Nie wiem na jakiej podstawie zrozumiałeś, że nie zrozumiałem, bo ja uważam, że doskonale zrozumiałem. Zgadzam się, że przez odciążenie rozumiemy mniejszą liczbę osób, które trafiają do szpitali, ale nadal nie wyjaśniłeś co się stało, że teraz można przyjąć więcej chorych. Ja nie słyszałem aby zwiększyła się, we włoszech, czy hiszpanii, ani w polsce, liczba pielęgniarek i lekarzy, którzy są w stanie przyjąć ogromną liczbę zakażonych, która jest efektem braku ograniczeń.

          • Izolując ludzi 65+, spowodowałbyś sytuację że nie umrze ich tak dużo, natomiast umrze o wiele więcej osób w wieku produktywnym. Cały misterny plan odmładzania społeczeństwa (+ żałosne programy typu 500+) wpiździu.
            ;-)

            Przy okazji zapominasz o standardowej umieralności na COVID-19 w okolicach 3% Jesteś gotowy zabić milion osób? (nie, nie 1,2 mln ani 1,1 mln – bo przecież izolujesz 65+). Zachowujesz się jakbyśmy mieli szczepionkę która uratuje wszystkich poniżej 65 roku życia.
            Otóż, k***a, nie mamy.

          • Izolując ludzi 65+, spowodowałbyś sytuację że nie umrze ich tak dużo, natomiast umrze o wiele więcej osób w wieku produktywnym.
            Nie, bo nie są w grupie ryzyka.

            Przy okazji zapominasz o standardowej umieralności na COVID-19 w okolicach 3% Jesteś gotowy zabić milion osób?
            Wskaźnik śmiertelności na zapalenie płuc w Polsce to ok 4%. Ale rozumiem, że dla Ciebie ważniejsza jest gospodarka niż 4% z 300 000 zarażających się każdego roku zapaleniem płuc?
            Rozumiem również, że przez kilka lat tzn, do czasu wynalezienia szczepionki, wyprodukowania jej w miliardach egzemplarzy i przymusowego zaszczepienia wszystkich, zamknąłbyś cały kraj? A jeśli szczepionki nie uda się sporządzić? Poświęcasz te 3% ludzi czy zamykamy wszystko na zawsze i cofamy się do epoki kamienia łupanego?

          • „Nie, bo nie są w grupie ryzyka.”
            Co ty bredzisz…

            „dla Ciebie ważniejsza jest gospodarka”
            Nic takiego nie pisałem.

            „Wskaźnik śmiertelności na zapalenie płuc w Polsce to ok 4%”
            4% z liczby chorujących (300 tys), nie 4% mieszkańców (38 mln) jak przy COVID-19 (ok, może spadnie) – całkiem inny rząd danych. Weź się ogarnij…

            „przez kilka lat […] zamknąłbyś cały kraj?”
            Nic takiego nie pisałem.

            „Poświęcasz te 3% ludzi czy zamykamy wszystko na zawsze i cofamy się do epoki kamienia łupanego?”
            Nic nie poświęcam, wtedy trzeba by innego podejścia. Na razie nie trzeba.

          • Co ty bredzisz…
            Racja, przecież średnia wieku ofiar koronawirusa, to osoby w wieku produkcyjnym :-D

            4% z liczby chorujących (300 tys), nie 4% mieszkańców (38 mln) jak przy COVID-19 (ok, może spadnie) – całkiem inny rząd danych. Weź się ogarnij…
            Na koronawirusa umrze 3% ludności polski? Dobre :-D

            Nic nie poświęcam, wtedy trzeba by innego podejścia. Na razie nie trzeba.
            Jakiego? Oświeć nas wszystkich geniuszu :-D

    • Proste, ludzie nie wytrzymają na dłuższą metę zamknięcia w domach, mają do wyboru luzować albo pałować demonstrantów.

        • Paniczna, przesadzona reakcja, żeby „nie było scenariusza włoskiego”, bo to przekreśliłoby jakiekolwiek szanse prezydenta w wyborach.

          • Oni mogą, mają już szczyt epidemii za sobą. U nas pan minister ciągle przesuwa…

          • Jaki szczyt? Przecież jak zniosą ograniczenia to lawinowo wzrośnie liczba zachorowań.

          • Paniczna – może. Przesadzona? Nie.
            Dzięki temu mamy 800+ ofiar a nie 8000+.

          • Owszem, mamy 800 ofiar, a 8000 umrze na inne choroby wskutek ograniczenia świadczeń zdrowotnych lub popełni samobójstwo po utracie pracy. Ale oczywiście pies z kulawą nogą się nimi nie zainteresuje, bo nie są medialni.

            Wszystko przez patrzenie tylko na cyferki z sondaży, a nie na szersze koszty społeczne.

          • Jeśli się mylimy to z nami cały świat…
            Tyle że w tej pomyłce dajemy sobie, jak na razie, radę lepiej niż inne duże państwa.
            np. popatrz na USA – rekordowe bezrobocie itd. u nas przed pandemią było tak do dupy że nawet ona lekko nam drgnęła wskaźniki… ;d
            Poza tym pamiętaj że zamrożenie niektórych gałęzi nie jest wieczne i zaczyna się luzowanie – nie jest źle i nie będzie źle.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *