Rząd ma dobry plan na nowe zasady od 4 maja. Musi jednak popracować nad szczegółami i zadbać o tych, których one nie obejmą

Dobre wiadomości Zakupy dołącz do dyskusji (37) 29.04.2020
Rząd ma dobry plan na nowe zasady od 4 maja. Musi jednak popracować nad szczegółami i zadbać o tych, których one nie obejmą

Maciej Bąk

Odetchnąłem z ulgą po dzisiejszej konferencji prasowej premiera. Drugi etap odmrażania gospodarki, a wraz z nim nowe zasady od 4 maja, wydają się być przemyślane, w przeciwieństwie do wielu innych, wcześniejszych działań rządu. Uda się uruchomić kluczowe gałęzie turystyczne i handlowe, jednocześnie nie dając zbyt wielu okazji do nawrotu epidemii. Choć oczywiście wiele tu zależy od odpowiedzialności ludzi.

Nowe zasady od 4 maja

Nawet niektórzy hotelarze zdziwili się, gdy usłyszeli dziś od premiera, że mogą wracać do pracy już 4 maja. To faktycznie dość szybka data, która sprawi że będziemy jednym z pierwszych krajów w Europie, który uruchomi na nowo działalność turystyczną. Ryzykowne? Oczywiście że tak. Wciąż nie wiemy ile tak naprawdę jest zakażonych osób, mamy za to pewność że wykonuje się za mało testów. Nie da się jednak ukryć że sytuacja się ustabilizowała i dziś główne ogniska obejmują szpitale czy domy pomocy społecznej. To, co się w nich dzieje, to często dramatyczne historie, które powinny być oczkiem w głowie polskich władz. Życie jednak musi zacząć wracać do normy, tak by do zdrowotnych tragedii nie zaczęły dołączać równie liczne finansowe.

Dlatego, pewnie wbrew opinii wielu osób, uważam że przyszedł dobry moment na to by Polacy zaczęli znów wydawać pieniądze w galeriach handlowych, hotelach i pensjonatach. Każdy kolejny tydzień zamrożonej gospodarki oznaczałby rosnące bezrobocie, które w pewnym momencie dotarłoby do katastroficznego pułapu. Zniesienie obostrzeń w Polsce wleje w gospodarcze tryby trochę oleju, choć nie można mieć złudzeń: o pełnym rozkręceniu będziemy mówić najwcześniej w perspektywie kilkunastu miesięcy. Ale im szybciej zaczniemy, tym lepiej.

Drugi etap odmrażania gospodarki musi jednak – być może nawet jeszcze bardziej niż wcześniej – wiązać się z naszą dyscypliną i odpowiedzialnością. Bo można pojechać do pensjonatu w górach i spędzić czas tylko w rodzinnym gronie, chodząc po mniej uczęszczanych szlakach, jedząc w swoich pokojach i unikając dużych skupisk ludzi. Niestety można też wybrać postawę nieodpowiedzialną i poczuć się jak na zwykłym urlopie, ignorując wciąż obowiązujące ograniczenia w poruszaniu się. Jeśli zbyt wielu ludzi wybierze tę drugą postawę, epidemia może zacząć szybko rozkręcać się na nowo i wszystko będzie trzeba cofnąć. A tego przecież nikt nie chce.

https://twitter.com/PremierRP/status/1255489847483158533?s=20

Jak zwykle brakuje szczegółów

Przyzwyczailiśmy się już do pewnego ciągu technologicznego. Najpierw konferencja premiera i ministra zdrowia i „zajawienie” tematu ograniczeń bądź poluzowań. Potem parę dni dyskusji – oburzenia, pochwały, standard. Na dzień przed pojawieniem się nowych zasad pojawiają się nowe rozporządzenia, które okazują się dziurawe, trzeba więc je szybko łatać i finalnie dopiero rano, gdy przepis już obowiązuje, możemy się z nim zapoznać. Byłbym bardzo wdzięczny naszemu rządowi, żeby w przypadku drugiego etapu odmrażania gospodarki już tego nie zrobił.

Bo tym razem nie chodzi o prawo maseczkowe, tylko o pozwolenie na prowadzenie biznesu na zupełnie nowych zasadach. Co w przypadku na przykład hoteli, instytucji kultury czy gabinetów rehabilitacji oznacza prawdziwą rewolucję. Weźmy choćby hotel. Nie wiemy na razie czy będzie obowiązywał limit osób (na przykład zasada by zajęty był tylko co drugi pokój) albo co gospodarz będzie musiał zrobić po wymeldowaniu się gości (czy ma dokonać dezynfekcji pokoju? w jakim zakresie? kto będzie to sprawdzał?). Taka informacja musi być zakomunikowana odpowiednio wcześnie, bo jeśli dziś właściciel pensjonatu zaczął przyjmować zamówienia, zbierze komplet gości, a w sobotę dowie się że może przyjąć tylko połowę, to może nieświadomie wpędzić się w spore tarapaty.

Podobnie sprawa wygląda ze żłobkami. Tu również usłyszeliśmy dopiero hasło: „organizacja w małych grupach opieki nad dziećmi w żłobkach, przedszkolach dla rodziców pracujących”. I fajnie, ale co to znaczy mała grupa? Jakie będą obostrzenia sanitarne? Czy wychowawczynie będą testowane na obecność koronawirusa? To wszystko żywo interesuje rodziców, którzy muszą znać szczegóły odpowiednio wcześnie, tym bardziej że dzieci będą mogły wrócić do żłobków i przedszkoli już od 6 maja.

Najwięcej wiemy o galeriach handlowych, gdzie sytuacja jest klarowna. W sklepie będzie mogła być jedna osoba na metr kwadratowy powierzchni sklepowej. Nie działać będą food-courty i przestrzenie rekreacyjne. Tylko jak to wyjdzie w praktyce? Pierwsze dni pracy galerii mogą przynieść sporo niemiłych zaskoczeń. Dobrze by było gdyby udało się, wprowadzając odpowiednie zasady, uniknąć sytuacji i niebezpiecznych, i stresogennych w tych przecież zamkniętych przestrzeniach.

Pamiętajmy o zamkniętych

Po wejściu w życie drugiego etapu luzowania obostrzeń moim zdaniem uwaga rządzących powinna zostać jeszcze mocniej skierowana na branże, które na swoją kolej poczekają jeszcze długo. Pamiętajmy, że na przykład zakłady fryzjerskie czy kosmetyczne będą mogły wrócić do pracy dopiero w etapie numer 4. Podobnie kluby fitness. O tym kiedy wrócą imprezy nawet jeszcze nie mówimy, a branża eventowa kona. Gastronomia robi co może by przetrwać kryzys, ale bez możliwości przyjmowania gości dorabiają na wynosach tylko na bieżące wydatki.

Dlatego kiedy na przykład hotelarze zaczną stawać na nogi, przyda się wysondowanie potrzeb tych branż, które wciąż będą stać w miejscu. I pewnie będzie się to wiązało z kolejną, nie wiem już którą, tarczą antykryzysową. Ale jeśli ma to pomóc ludziom, to czemu nie. Pytanie tylko czy ktokolwiek jeszcze w tych przepisach będzie się orientował.

37 odpowiedzi na “Rząd ma dobry plan na nowe zasady od 4 maja. Musi jednak popracować nad szczegółami i zadbać o tych, których one nie obejmą”

  1. Ależ to otwarcie jest głupie. Koronowirus rozpowszechnia się w ramach spotykania nowych ludzi. Zatem nadal powinny być zamknięte wszystkie biznesy związane z poruszaniem się i zakaz opuszczania miast i wsi. W ramach jednego terenu mógłby działać wszystkie usługi. Byle by ludzie się nie poruszali między określonymi jednostkami terenu. To działa w Azji. Czemu znowu nie jest brany przykład z Azji? Polacy zaraz tłumnie ruszą na weekend majowy. To się skończy nowymi ogniskami koronowirusa. Zmarnowany okres kwarantanny.

    • Błagam, niech tacy jak ty zamkną się w swoich piwnicach i z nich już nigdy nie wychodzą. Wy będziecie szczęśliwi, bo „wirusa” nie złapiecie i normalni ludzie będą szczęśliwi, korzystając z życia.

      • W 100 % SIĘ ZGADZAM ! BĄDŹMY ODPOWIEDZIALNI ! ODPOWIEDZIALNOŚĆ NIE OZNACZA ZAMKNIĘCIE W DOMU BEZ WZGLĘDU NA WSZYSTKO. PRZEZ TAKIE ZACHOWANIE RUJNUJEMY NASZ KRAJ. CHCĄC, NIE CHCĄC MUSIMY WRÓCIĆ DO NORMALNOŚCI, POLSKI NIE STAĆ NA TAK DŁUGI ZASTÓJ…

        • Kolega Korkosz napisal prawde a oboje wiemy, ze Polacy to nie narod odpowiedzialny. Juz nawet tutaj na bezprawniku byly komentarze od rodakow, którzy analizowali jak obchodzic przepisy a Ty wierzysz ze zastosujemy zdrowy rozsadek jako calosc?

          Fakty sa takie, ze Ty i Kob. upieracie sie ze trzeba zyc normalnie kiedy obecna sytuacja normalna nie jest dlatego ja zgadzam sie z kolega wyzej ze beda nowe ogniska wirusa.

          Jeszcze dlugo nie zostana otwarte takie rzeczy jak kina, restuaracje czy nawet granice.

          • Mówię, że jak się boisz wirusa to zamknij się w piwnicy i z niej nie wychodź. Mam nadzieję, że panikarze twojego pokroju słono zapłacą za to co zrobiliście z ludźmi, którzy tracą pracę, biznesy, zdrowie psychiczne i radość życia codziennego.

          • Co my zrobilismy z ludzmi? :) Czlowieku Ty lepiej wylej na siebie kubel zimnej wody, albo zacznij sledzic co sie dzieje na swiecie bo cos Cie ewidentnie ominelo. Ludzie ktorzy stracili praca ja znajda, biznesy ktore upadly, powstana na nowo w innej formie przez tych samych lub innych ludzi.

            Na wszystko potrzeba czasu, ale potrzeba tez odpowiedzialnosci do tego by odnalezc sie w nowej sytuacji a nie udawac ze jest tak samo.

          • Najgorsze, a może najlepsze jest to że prawie wszyscy mają rację, przynajmniej częściowo, To tylko moje skromne zdanie , ale czy nie można by umożliwić oczywiście z ograniczeniami pracy zakładów fryzjerskich, kosmetycznych, czy gastronomii, przy założeniu obowiązku separacji czyli jeden klient na mniejsze pomieszczenie , lub jeżeli duże to podzielone na kilka stanowisk (np przejrzyste przegrody) zapewniających separację i rozsądne odległości, albo umawianie się na określony dzień i godzinę, o obowiązkowej dezynfekcji narzędzi i stanowisk, czy wentylacji przewietrzaniu nawet nie wspominam bo to wręcz oczywiste , czy możliwość zjedzenia czegoś nie tylko na wynos, ale na miejscu przy założeniu jeden stolik na …..X m …. powierzchni i jedna osoba przy stoliku (chyba że razem przyszli), albo mini-ogródki tak że choć jeden stolik jest na zewnątrz ( tam gdzie jest miejsce i się da) tak by z jednej strony zachować dystans społeczny, a z drugiej umożliwić pracę i może ograniczone ale zarabianie i przeżycie wielu małym firmom. Oczywiście dobrze by było gdyby wypowiedzieli się w tej kwestii lekarze / epidemiolodzy czy inni stosowni specjaliści to tylko moje skromne zdanie

      • Marzenia… Tacy jak on to by najchętniej wszystkich pozamykali w imię swojego „bezpieczeństwa” przed tym śmiesznym wirusikiem, ale jeśli ktoś zbankrutuje, straci pracę, czy zdrowie psychiczne to już rączki umywają. Dlatego powinni zamknąć się na zawsze w domach, a ci normalni ludzie powinni żyć jak zawsze, włączając w to szeroko rozumianą rozrywkę.

  2. Nie sądzę, żeby przywrócili te obostrzenia. Zdają sobie przecież sprawę, że może umiera te 30 osób dziennie, ale dziesięć razy więcej umrze, bo karetka nie dojechała. Więc jeśli nie chcą, żeby ich wywieźli na taczkach, to będą pomału luzować i apelować, a w razie czego winę zwali się na nieodpowiedzialne społeczeństwo i wichrzycieli z opozycji.

    Obecnie w szpitalach zakaźnych zajętych jest mniej niż 30% miejsc, a przyrost tego wskaźnika nie jest duży (czasami nawet spada). 80% zakażonych przebywa natomiast w domach, co zgadza się z danymi odsetka objawów lekkich lub żadnych.

  3. Otwarcie hoteli przy zamkniętych granicach i obowiązkowej kwarantannie dla przekraczających ją polskich obywateli to po prostu genialny pomysł. Na to mógł wpaść tylko miłościwie nam panujący pis. Niech żyją nam sto lat!!!

    • Też o tym pomyślałem. Skoro nie da się ani zjeść, ani iść na imprezę, w wiele miejsc nie ma nawet czym dojechać, a w muzeum będą ograniczenia liczby zwiedzających i kolejka na dziedzińcu – to nie ma sensu. Lepiej otworzyć daną branżę później, ale w całości.
      Na pewno cieszę się z likwidacji „godzin seniorskich” – ich usytuowanie w godz 10-12 było wielkim utrudnieniem. Jednocześnie powodowało absurdy typu: pusty sklep, ale klient nie wjedzie, bo za młody, choć jego wejście nikomu by nie zaszkodziło, bo sklep pusty.
      Pozdrawiam.

    • Dlaczego? Czy Polak , albo inny mieszkaniec kraju nie miałby pojechać na weekendowy wypoczynek , przecież jest wiadomo kto , gdzie i kiedy, a tym samym z kim się tam mógł spotkać (oczywiście nie licząc personelu i tzw lokalsów) , oczywiście przydało by się by mógł się najeść więc i jakieś sensowne zasady dla hotelowych/pensjonatowych restauracji, lub jedzenie do spożycia w pokoju. Oczywiście nie od razu huzia na Józia bo można, ale zawsze jakaś część zostanie wykorzystana , pozwoli pracować i zarobić i części z tych którzy chcą skorzystać z wypoczynku, tak by narażenie na rozprzestrzenienie się wirusa i innych patogenów było możliwie zminimalizowane.

  4. Mnie to w ogole nie cieszy bo raz ze w maseczce a dwa ze beda kolejki do sklepow. Kina, restuaracje, eventy dalej zamkniete. Wyjscie z domu ma sens jak jest co robic. Teraz przynajmniej mozna isc na glupi spacer, ale poza tym nie wiele wiecej mozna zrobic. Zakupy spozywcze mozna robic regularnie a dla kogos takiego jak ja kto od 2 miesiecy pracuje z domu, to nie wiele sie tutaj zmienia.

    Wlasnie musialem odwolac wypad do Gdanska, patrzac na ceny hoteli w nast 3 miesiacach to ceny 2x drozsze. No i tak jak napisal kolega nizej. Po co otwierac hotelarstwo przy zamknietych granicach oraz przy zamknietych atrakcjach zabytkowych itp.

    • Ja w poniedziałek ruszam na wycieczkę po galeriach, żeby denerwować tych, co chcieliby wszystkich w domach zamknąć. Czysta przyjemność

      • Wiem, czytalem ze bedziesz robil insta story i wiesz co? Nie interesuje mnie co bedziesz robil. Jestes galerianka, nie moj problem.

  5. Biorąc pod uwagę fakt że nie ma żadnych zagrożeń ( bełkot madialny). To jest to cyrk a nie luzowanie. Jesteśmy daleko za Europą .

  6. Dlaczego autor tego artykułu wypowiada się jako ekspert od wirusa i decyduje tutaj które pomysły są dobre a które nie? Propaganda strachu musi być wdrażana i widać za co autorowi płaca. Każdy myślący człowiek żyjący z dała od mediów opłacanych przez korporacje ze ten wirus to ściema, informacje o zarażeniach są podawane na podstawie niewiarygodnych testach albo zmanipulowanych danych a wszystkie obostrzenia są dla picu żeby ta naiwna cześć społeczeństwa nie przestała wierzyć ze jest wgl jakaś pandemia. Odbierają nam źródła dochodu i poszerzają inwigilacje w imię bezpieczeństwa. Ustawy „antyterorystyczne” tez nam wprowadziły przymus rejestrowania kart sim – terrorystów w PL nikt nie widział ale krok w stronę pełnej inwigilacji zrobiony. Otwórzcie oczy i myślcie samodzielnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *