Środowisko LGBT+ namawia przedsiębiorców, by oznaczali swoje firmy jako „Miejsca przyjazne LGBT+”

Firma Gorące tematy dołącz do dyskusji (171) 14.08.2019
Środowisko LGBT+ namawia przedsiębiorców, by oznaczali swoje firmy jako „Miejsca przyjazne LGBT+”

Udostępnij

Edyta Wara-Wąsowska

Twórcy GaypPlaces.pl tworzą „tęczowy przewodnik” po Polsce, czyli listę miejsc przyjaznych społeczności LGBT+. W ramach tego przedsięwzięcia namawiają przedsiębiorców by oznaczali swoje placówki – za pomocą specjalnych naklejek – jako „Miejsca przyjazne LGBT+”.

Miejsca przyjazne LGBT+

Jak donosi portal Mam Biznes, w ramach projektu społecznego GayPlaces.pl powstaje zbiór miejsc, które są przyjazne społeczności LGBT+. Dzięki liście osoby należące do społeczności mają wiedzieć, gdzie będą czuć się swobodnie i gdzie pozostali klienci nie będą reagować wobec nich agresją – czy to fizyczną, czy słowną. Twórcy GayPlaces.pl argumentują, że osoby należące do społeczności LGBT+ nie chcą zamykać się na innych, ale nie we wszystkich miejscach czują się potem bezpiecznie. W związku z tym zachęcają przedsiębiorców, którzy są gotowi zadbać o komfort takich klientów do oznaczenia swojego lokalu za pomocą naklejki „Miejsca przyjazne LGBT+”. Takie oznaczenie nie miałoby jednak sugerować, że dany lokal obsługuje wyłącznie osoby należące do tej społeczności. Twórcom zależy na tym, by w razie jakichkolwiek nieprzyjemności ze strony klientów obsługa po prostu reagowała i zwracała uwagę pozostałym gościom, którzy zaczęliby np. komentować trzymanie za rękę partnera tej samej płci czy tęczowy tatuaż.

Obecnie w zbiorze znajduje się ponad 300 firm. Wśród nich dominują lokale z Warszawy, Wrocławia i Krakowa, jednak przybywa również tych z mniejszych miejscowości.

Przedsiębiorcy mówią ostrożne „tak, ale”

GayPlaces.pl rozsyła do firm propozycję zarówno umieszczenia w katalogu jak i naklejenia na drzwiach wejściowych naklejki „Miejsca przyjazne LGBT+”. „Zaproszenia” są rozsyłane zarówno do lokali gastronomicznych jak i np. do salonów fryzjerskich i kosmetycznych, kancelarii prawnych, hoteli, instytucji kulturalnych itd.

Przedsiębiorcy nie zawsze jednak reagują entuzjastycznie. Niektórzy tłumaczą, że od zawsze są otwarci na klientów społeczności, ale to wcale nie znaczy, że chcą zostać umieszczeni w katalogu. Inni zgadzają się wprawdzie na dopisanie do bazy firm, jednak dziękują za naklejkę. I obserwując nastawienie części społeczeństwa do społeczności LGBT+ nie jest to raczej nic dziwnego. Niektórzy mogą bowiem umieszczenie w katalogu i naklejkę na drzwiach odczytać jako opowiedzenie się po jednej ze stron. A to z kolei mogłoby już spotkać się z bojkotem innych klientów i nieprzyjemnościami dla właściciela lokalu.