Rząd Platformy Obywatelskiej kompletnie nie radził sobie z problemem umów śmieciowych. Jak sytuacji na rynku pracy nie naprawili, tak dalej leży, za to zwykłym przedsiębiorcom rzucili tylko kłody pod nogi. Co gorsza rząd PiS idzie w podobnym kierunku. 

Zdaniem polityków umowy śmieciowe to zło i przyczyna nieszczęść Polaków. Moim zdaniem są nim skomplikowane przepisy dla przedsiębiorców, karanie za gospodarność i coraz wyższe podatki, np. wprowadzony niedawno podatek bankowy, który banki „zapłacą” tylko z nazwy. Ja go zapłacę biorąc kredyt i moja babcia, która od 30 lat ma konto w tym samym banku i pewnie raczej nie namówię jej na zmianę.

Minimalna stawka godzinowa dla umowy zlecenie

Politycy z problemem niestabilnej pracy chcą walczyć przede wszystkim poprzez czynienie umów zlecenie umowami skrajnie nieatrakcyjnymi. I tak oto po tym jak ozusowano je w zdecydowanie bardziej rygorystyczny sposób, kolejna ekipa rządząca planuje wprowadzić rozwiązanie takie jak minimalna stawka godzinowa dla umowy zlecenie.

Jak donosi portal Money.pl, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej planuje zmiany w prawie w zakresie problemu pensji minimalnej. Tym razem nie chodziłoby jednak o standardowy dla tej problematyki stosunek pracy, a umowę zlecenie. Dotychczas pojęcie minimalnego wynagrodzenia w umowach zlecenie nie istniało.

Zdaniem ministerstwa zmiany w prawie mogłyby zacząć obowiązywać już od 1 lipca 2016 roku i wprowadzą ograniczenie – osoby pracujące w ramach umowy zlecenie nie będą mogły za godzinę pracy otrzymywać mniej niż 12 złotych. Zmianie ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę oraz ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy miałyby ponadto przyznać szersze uprawnienia kontrolne PIP. Pisaliśmy o nich między innymi w artykule „Inspektor Państwowej Inspekcji Pracy będzie mógł zmienić umowę śmieciową na umowę o pracę„.

Oto jak będzie wyglądał świat, w którym pojawi się minimalna stawka godzinowa dla umowy zlecenie

Moja ocena tej inicjatywy jest oczywiście nieprzychylna. Rozumiem dobre intencje rządu, bo rzeczywiście wielu pracodawców wyzyskuje swoich pracowników, zmusza do ciężkiej pracy, a płaci za to stosunkowo niewielkie pieniądze.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Konsekwencje tego typu zmian w prawie nie odmienią jednak tego stanu rzeczy. Dzieje się tak z prostej przyczyny. Wiele osób zatrudnionych dziś na umowę zlecenie za 5, 7, 10 złotych za godzinę wykonuje po prostu pracę, która… nie jest więcej warta. Może to zabrzmieć brutalnie, ale dla potencjalnego pracodawcy płacenie wyższej kwoty za rozdawanie ulotek na środku rynku po prostu może nie mieć sensu.

Tego typu rozwiązania w pierwszej kolejności zaowocują więc falą masowego rozwiązywania umów zlecenie. W dalszej kolejności część tych samych „pracowników” zostanie „zatrudniona” „na czarno”, a część wróci przed telewizory oglądać Familiadę i choć była zadowolona z dotychczasowych warunków współpracy, teraz będzie musiała sobie poszukać nowej pracy. A przecież dosłownie chwilę temu politycy i tak skutecznie zmniejszyli im pensje netto z umów zlecenie – jeśli było ich więcej niż jedna – na rzecz ubezpieczeń społecznych.

Rząd prognozuje, że w ciągu 10 lat dzięki zapowiadanym zmianom budżet państwa zasilą dodatkowe 2 miliardy złotych, dzięki wynikającym z tego wyższym podatkom. Rząd chłodno przekalkulował sobie też, że stracą przedsiębiorcy – duży 1,5 miliarda złotych w 10 lat, a średni aż 3,3 miliarda złotych.

Moim zdaniem, z powodów wyżej wskazanych, są to jednak pobożne życzenia. Nieznacznie wzrośnie nam przede wszystkim bezrobocie.

Problemy z prawem pracy lub umowami cywilnoprawnymi? Zapraszamy do skorzystania z odpłatnych usług naszego zespołu prawnego pod adresem kontakt@bezprawnik.pl. Wycena rozwiązania problemu jest bezpłatna.