- Home -
- Środowisko -
- Nowe normy zużycia energii doprowadzą do wyrzucenia części telewizorów ze sklepów? Samsung znalazł na to sposób
Nowe normy zużycia energii doprowadzą do wyrzucenia części telewizorów ze sklepów? Samsung znalazł na to sposób
Od 1 marca obowiązują nowe normy zużycia energii dla telewizorów i monitorów. Nie spełniają ich współczesne telewizory 8K, a także część tych 4K i monitorów. Czy to oznacza, że lepsza jakość obrazu zniknie ze sklepowych półek? Niekoniecznie. Producenci dostosowują się do nowych realiów. Samsung wymyślił nawet sprytny sposób na obejście wyśrubowanych norm.

Komisja Europejska od lat stara się zmusić producentów sprzętu do minimalizowania zużycia energii
Jakiś czas temu pisaliśmy na łamach Bezprawnika o tym, jak narzucone przez Unię Europejską nowe normy zużycia energii mogą zagrozić technologiom 8K i 4K. Korzystające z nich dzisiejsze telewizory i monitory zużywają więcej prądu, niż pozwalają na to wyśrubowane normy. Tymczasem Komisja Europejska od lat stara się systematycznie eliminować z unijnego rynku sprzęt, który pobiera więcej energii, niż chcieliby tego urzędnicy. Oznaczałoby to, że wraz z wejściem w życie unijnych przepisów, urządzenia takie mogą z czasem zniknąć ze sklepowych półek.
Nowe normy zużycia energii obowiązują na terenie Unii od 1 marca. Na pozór zmienia się niewiele. Sprzęt, który już znalazł się na sklepowych półkach, dalej można sprzedawać. Problem w tym, że nowe urządzenia wprowadzane na unijny rynek muszą już zapewniać pobór energii mieszczący się w nowych normach.
Dziennik Fakt podsumował, jak obowiązujące już normy zużycia energii działają w praktyce.
Nowe normy zużycia energii są tak wyśrubowane, że duża część sprzętu nie jest w stanie ich spełnić
Większość obecnie produkowanych telewizorów 8K i spora część 4K nie jest w stanie zmieścić się w standardzie klasy F. Nie oznacza to jednak, że technologie zapewniające lepszą jakość obrazu przez administracyjną barierę staną się zupełnie niedostępne dla mieszkańców Unii Europejskiej. Nie chodzi nawet o wyprzedaże niespełniającego norm sprzętu będącego dzisiaj w asortymencie sklepów z elektroniką.
Okazuje się, że producenci telewizorów i monitorów po prostu będą musieli dostosować swoje urządzenia do nowych realiów prawnych. Innymi słowy: priorytetem w rozwoju kolejnych generacji urządzeń będzie zmniejszenie zużycia energii, a nie dalsza poprawa jakości obrazu i dźwięku. Tym samym telewizory i monitory 8K oraz 4K sprzedawane na unijnym rynku czeka pewna stagnacja.
W takim podejściu tkwi jeszcze jeden poważny problem. Bardziej energooszczędny sprzęt gorszej jakości może być po prostu mniej atrakcyjny dla konsumenta. Co więcej, producentom niekoniecznie opłaca się tworzyć osobne modele specjalnie na potrzeby rynku unijnego. Nie da się ukryć, że same wysiłki zmierzające w tym kierunku mogą skończyć się wzrostem cen samych urządzeń. Wciąż jednak mogą optymalizować zużycie energii za pomocą oprogramowania.
Samsung zagrał na nosie urzędnikom
Dobrym przykładem jest tutaj Samsung, który wręcz znalazł sposób na to, by nowe normy zużycia energii obejść. Domyślnym trybem w nowych urządzeniach koreańskiego koncernu będzie tryb "eco". Zapewni on mniejsze zużycie prądu przez urządzenie w zamian za gorszą jakość obrazu. Nic jednak nie szkodzi, bo telewizory Samsunga będą oferować także inne tryby. Wystarczy przełączyć urządzenie z poziomu ustawień na sposób działania znany sprzed wejścia w życie unijnych regulacji. Później użytkownik będzie musiał odkliknąć informację o tym, że telewizor może zużywać więcej prądu i gotowe. Wszystko zostaje po staremu.
Ktoś mógłby pomyśleć, że chwalę Samsunga za zagranie na nosie unijnym urzędnikom. Ten ktoś miałby rację. Nowe normy zużycia energii od samego początku nie nadążały za rozwojem sprzętu, który miałyby regulować. Michał Kanownik, prezes Związku Cyfrowa Polska, zwrócił uwagę na to, że unijne wymogi dla wyświetlaczy 8K opierają się na ambitnych założeniach z lat 2014-2017. Pierwsze urządzenia weszły zaś do obrotu w 2018 r. Technologię dodatkowo udoskonalano w następnych latach. Normy zużycia energii powinny odpowiadać obecnemu stanowi rynku, a nie założeniom sprzed nawet 9 lat.
Co więcej, unijne dążenie do "liderowania" w kwestiach klimatycznych jest od lat ignorowane przez resztę świata. Do tego przerzucanie kosztów transformacji energetycznej na konsumentów jest kwestią, delikatnie rzecz ujmując, kontrowersyjną. Czy aby na pewno zwykłe gospodarstwa domowe powinny ponosić koszty problemów, na których wywołanie złożyła się cała światowa gospodarka?
zobacz więcej:
11.03.2026 16:13, Marcin Szermański
11.03.2026 14:22, Marcin Szermański
11.03.2026 13:33, Piotr Janus

Sprawdziliśmy oświadczenia majątkowe urzędników. Chaos, błędy i brak kontroli. Tak łatwo można ukryć majątek
11.03.2026 13:09, Miłosz Magrzyk
11.03.2026 12:04, Mateusz Krakowski
11.03.2026 11:13, Joanna Świba
11.03.2026 10:22, Joanna Świba
11.03.2026 9:10, Marcin Szermański
11.03.2026 8:34, Marcin Szermański
11.03.2026 8:11, Aleksandra Smusz
11.03.2026 7:03, Filip Dąbrowski
11.03.2026 6:39, Mariusz Lewandowski
10.03.2026 22:18, Filip Dąbrowski
10.03.2026 21:10, Mateusz Krakowski
10.03.2026 18:35, Mariusz Lewandowski
10.03.2026 15:53, Rafał Chabasiński
10.03.2026 15:41, Rafał Chabasiński
10.03.2026 13:59, Miłosz Magrzyk
10.03.2026 12:50, Marcin Szermański
10.03.2026 12:46, Aleksandra Smusz

Kilka centymetrów różnicy w szynach decyduje o miliardach euro. Tak działa najważniejszy punkt na mapie Polski, o którym nie słyszałeś
10.03.2026 11:15, Piotr Janus
10.03.2026 9:08, Jakub Bilski
10.03.2026 8:34, Piotr Janus
10.03.2026 7:46, Aleksandra Smusz
10.03.2026 7:20, Mateusz Krakowski
10.03.2026 6:15, Aleksandra Smusz
09.03.2026 17:33, Joanna Świba

Bez tego jednego dokumentu będziesz musiał dopłacić tysiące do starych rachunków za prąd. Termin mija lada dzień
09.03.2026 16:14, Jerzy Wilczek
09.03.2026 13:33, Aleksandra Smusz

























