Smartfony znowu mogą mieć wymienne baterie, ale nie wiem czy to dobry pomysł Unii Europejskiej

Technologie dołącz do dyskusji (54) 02.03.2020
Smartfony znowu mogą mieć wymienne baterie, ale nie wiem czy to dobry pomysł Unii Europejskiej

Jakub Kralka

Po tym jak Unia Europejska zakończyła proces walki o jeden standard ładowarek na terenie wspólnoty (co jest raczej dobrym pomysłem), pojawiła się koncepcja, która przyniesie obowiązkowe wymienne baterie w naszych telefonach. 

Dawno temu wymienność baterii w telefonach była raczej standardem. Zdecydowana większość z nich, trafiając do sprzedaży, umożliwiała zdjęcie tylnej klapki, a następnie wymianę akumulatora na nowy. Było to o tyle istotne, że tego typu forma zasilania ma siłą rzeczy ograniczoną pojemność, która zużywa się z czasem. A przecież nie ma powodu, by wyrzucać sprawny telefon tylko dlatego, że bateria nie działa jak trzeba.

Z czasem zaczęto jednak odchodzić od tego rozwiązania. Pamiętam między innymi głośne dyskusje fanów smartfonów na temat tego czy telefonem roku 2015 jest Samsung Galaxy S6 czy LG G4, a jednym z koronnych argumentów było to, że w LG możemy w każdej chwili wymienić starą baterię, a nawet zamiast powerbanka nosić ich kilka i podmieniać w trakcie dłuższej podróży.

Oczywiście „niewymienność” baterii to kwestia umowna

Wszystkie baterie w smartfonach da się wymienić. Czasem jest to po prostu trudniejsze i z reguły wymaga zaangażowania zewnętrznego serwisu. Nie jest to jednak aż takie drogie. iPhone X, którego kupiłem 2,5 roku temu ma 87% fabrycznej pojemności baterii, więc jeszcze nie odczuwam takiej potrzeby, natomiast jeśli taka się pojawi – koszt w autoryzowanym serwisie wynosi 269 złotych brutto.

To oczywiście znacznie więcej, niż zakup baterii, którą można wymienić w kilkadziesiąt sekund, jednak w odróżnieniu od jednego wejścia dla ładowarek, pomysł UE w zakresie wymuszania wymiennej baterii uważam już za zbyt daleko idącą ingerencję w smartfony dopuszczone do sprzedaży na terytorium wspólnoty.

Po pierwsze – to nie do końca tak, że rezygnacja z otwierania smartfonów jest kaprysem producentów. Wiąże się to z wymiernymi korzyściami po stronie konsumentów, w szczególności: zwiększoną odpornością na pyłki czy zalania. Po drugie – niezwiązani dodatkowymi ograniczeniami architekci mogą sobie pozwolić na większą swobodę w zakresie projektowania urządzenia, zarówno z perspektywy tego, co widzimy na zewnątrz, jak i tego, czego nie widzimy.

Obowiązkowe wymienne baterie w smartfonach

Jeśli zatem UE musi w jakiś sposób – jak podaje TechRadar – regulować tę kwestię, to być może lepszym rozwiązaniem byłoby po prostu wydłużenie czasu i zakresu rękojmi na baterie, która dziś często nie jest uznawana ze względu na specyfikę pracy akumulatorów.