mBank ostrzega przed dwiema nowymi metodami oszustw w sieci. Dotyczy to wszystkich, nie tylko klientów banku

Gorące tematy Prywatność i bezpieczeństwo Technologie Zakupy dołącz do dyskusji (133) 20.10.2018
mBank ostrzega przed dwiema nowymi metodami oszustw w sieci. Dotyczy to wszystkich, nie tylko klientów banku

Udostępnij

Edyta Wara-Wąsowska

Oszustwa internetowe przybierają na sile, a przestępcy wykorzystują nowe metody, by pozbawić nas oszczędności. Tym razem mBank zwraca uwagę swoich klientów na zakupy w Internecie i korzystanie z mediów społecznościowych. Ostrzeżenie dotyczy jednak wszystkich osób korzystających z płatności elektronicznych – niezależnie od banku.

Oszustwa internetowe: teraz przestępcy wykorzystują także media społecznościowe

Pewnego dnia dostajesz wiadomość ma Messengerze od swojego dobrego znajomego. Prosi cię w niej o szybki przelew. Chodzi o niewielką kwotę. Znajomy argumentuje, że nie może zrobić przelewu z konta internetowego, a bardzo potrzebuje zamówić coś ze sklepu. Właściwie to już zamówił, prosi nas tylko o zapłacenie. Nawet podsyła nam link. Oczywiście przy okazji zwróci nam pieniądze – to chyba oczywiste?

Okazuje się, że nie do końca. Oszuści internetowi coraz częściej podszywają się pod naszych znajomych na portalach społecznościowych (a uwierzcie – nie jest trudno sprawdzić, z kim mamy dobre kontakty i komu będziemy skłonni pomóc). Czyli trochę jak w metodzie „na wnuczka”, z tym że grupa docelowa jest trochę inna, podobnie jak środek (nie telefon, a Internet). Podany link przekierowuje oczywiście do fałszywej strony kontrolowanej przez przestępcę.  mBank zwraca uwagę swoich klientów na nową metodą oszustwa, jednak ostrzeżenie dotyczy wszystkich osób korzystających z płatności elektronicznych.

Zakupy w Internecie? Uważaj, na jakiej stronie płacisz

Mnóstwo osób stawia na zakupy przez Internet – głównie ze względu na wygodę i oszczędność czasu. Płatności dokonywane za pośrednictwem sieci od dawna są zagrożone atakiem cyberprzestępców. Obecnie najczęściej posługują się oni fałszywymi stronami, podszywającymi się pod stronę banku lub integratora płatności. Niebezpieczeństwo pojawia się m.in. właśnie podczas zakupów w sklepach czy na portalach aukcyjnych. Po wypełnieniu odpowiedniego formularza i podaniu adresu e-mail klient może dostać na pocztę elektroniczną wiadomość z linkiem, który rzekomo ma go przekierować do strony z wyborem płatności. W rzeczywistości e-mail pochodzi oczywiście od przestępców.

Płatności elektroniczne: zasady bezpieczeństwa

Po pierwsze – zawsze należy dokładnie sprawdzić adres, z którego otrzymaliśmy e-maila. Po drugie – rzadko zdarza się sytuacja, w której strona z wyborem metody płatności pojawia się dopiero po otworzeniu wiadomości i kliknięciu w zawarty w niej odnośnik. Wreszcie po trzecie – zawsze należy sprawdzać, czy dana strona jest zaszyfrowana, a tym samym – bezpieczna. Z kolei w przypadku otrzymania wiadomości od znajomego na portalu społecznościowym należy upewnić się czy konto na pewno należy do osoby, którą znamy. Wystarczy szybki rzut oka na historię profilu, można też wysłać dodatkową wiadomość lub zadzwonić do znajomego by upewnić się, że to właśnie on prosi nas o przysługę.

Czasem naprawdę wystarczy zachowanie podstawowych środków ostrożności, by nie paść ofiarą internetowego oszusta. I dla pewności – warto o tym przypominać.