Pięciominutową przerwę od komputera niekoniecznie spędzisz tak jak chcesz. Pracodawca może mieć na nią inny pomysł niż ty

Praca dołącz do dyskusji (1) 16.07.2021
Pięciominutową przerwę od komputera niekoniecznie spędzisz tak jak chcesz. Pracodawca może mieć na nią inny pomysł niż ty

Edyta Wara-Wąsowska

Pracownikom, którzy pracują przy monitorze ekranowym, przysługuje pięć minut przerwy w pracy po każdej przepracowanej godzinie. Teoretycznie zatem jest to np. czas na szybkie wyjście po kawę czy po prostu – pogawędki ze współpracownikami. W praktyce jednak pracodawca może mieć inny pomysł na zagospodarowanie tej pięciominutowej przerwy. 

Pięć minut przerwy w pracy dla pracowników biurowych: na jakich zasadach?

Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 1 grudnia 1998 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny na stanowiskach wyposażonych w monitory ekranowe pracownikowi pracującemu przy takim monitorze należy się 5 minut przerwy w pracy po każdej przepracowanej godzinie. Niektórzy pracownicy biurowi (pracujący głównie przy monitorach) uważają zatem, że co godzinę przysługuje im krótka przerwa. Tyle, że to nie do końca prawda.

Po pierwsze – zgodnie z przepisami – pięciominutowa przerwa w pracy przysługuje tym pracownikom, którzy całą godzinę spędzają przy ekranie. Jeśli jednak w zakres ich obowiązków wchodzą jakiekolwiek inne czynności (np. porządkowanie dokumentów, uczestnictwo w zebraniach zespołu, rozmowy telefoniczne z klientami itd.), to przerwa… nie przysługuje. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy inaczej zdecyduje sam pracodawca i przyzna pracownikom dodatkową przerwę. Może ona trwać 60 minut, jednak nie wlicza się do czasu pracy.

Zakładając jednak, że części osób przysługuje pięć minut przerwy w pracy na podstawie wspomnianego rozporządzenia, to warto jeszcze pamiętać że nie oznacza to wcale, że taki pracownik zawsze może spędzić przerwę według własnego uznania. Przepisy umożliwiają pracodawcy zlecanie w trakcie tej przerwy zadania, które nie wymaga obecności przy monitorze. Może być to zatem wspomniane poukładanie dokumentów czy właściwie jakakolwiek inna czynność, podczas której pracownik nie patrzy w monitor.

Piętnastominutowa, kodeksowa przerwa nie powinna być dzielona na krótsze

Osobną kwestią jest to, czy piętnastominutowa przerwa – przysługująca pracownikom na podstawie Kodeksu pracy – może być w rzeczywistości dzielona np. na trzy krótkie przerwy po pięć minut. Takiego rozwiązania często domagają się sami pracownicy. Chodzi zwłaszcza o tych, którzy palą w pracy i wolą wykorzystać przerwę na wyjście na „dymka”. Zgodnie z przepisami przerwa powinna być jednak niepodzielna. Pracownik powinien ją spożytkować w całości jednorazowo. Dobra wiadomość jest jednak taka, że w przypadku przerwy „kodeksowej” to pracownik decyduje, w jaki sposób ją spędzi. Pracodawca nie może zlecić mu innych zadań.