Podatek od betonu nie ominie polskich miast. Rządzący chcą w ten sposób walczyć z suszą

Podatki Środowisko dołącz do dyskusji (137) 26.08.2020
Podatek od betonu nie ominie polskich miast. Rządzący chcą w ten sposób walczyć z suszą

Dominika Kłosińska

Podatek od betonu: Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej przygotowało projekt ustawy, który ma przeciwdziałać skutkom suszy. Projekt zaostrza dotychczasowe wytyczne, które decydują o konieczności uiszczenia opłaty za zmniejszoną retencję.

Jak czytamy w Dzienniku Gazeta Prawna, dotychczas podatek od betonu był pobierany od obszarów, na których woda nie może wsiąkać w glebę, bo powierzchnia jest zabetonowana lub zajmuje ją nieruchomość. Obecnie jednak uiszczają ją przede wszystkim właściciele hipermarketów wyposażonych w wybetonowane parkingi. Dodatkowo, dziś opłata ta dotyczy tylko nieruchomości na obszarach nieujętych w systemy kanalizacji (otwartej lub zamkniętej). Dlatego też, jeśli ustawa wejdzie w życie, obejmie – jak szacuje resort gospodarki morskiej – nawet dwadzieścia razy więcej nieruchomości. Obowiązujący podatek od betonu będzie rozszerzony aby obejmować działki od 600 mkw, jeśli te będą zabudowane co najmniej w połowie.

Zdecydowanie bardziej tą opłatę mogą odczuć właściciele niedużych działek. Dla nich opłata roczna za zmniejszoną retencję może wynieść około 1350 zł, zgodnie z wyliczeniami Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.  Jak wiemy, w miejscu gdzie wylany jest beton, woda nie ma jak wsiąknąć w glebę. Resort wylicza, że wpływy z podatku mogą wzrosnąć z 6 do 180 mln złotych. Środki mają być wykorzystywane do przeciwdziałania skutkom susz oraz podtopieniom.

Podatek od betonu również w terenach zurbanizowanych

Nowe przepisy nie zawierają wyłączeń dla samorządów. Co za tym idzie mogą objąć również tereny zurbanizowane, również w centrach miast. W przyszłości ta opłata może zapobiegać betonowaniu placów, skwerów czy rynków, co w ostatnich latach stało się dużym problemem. W nowej formie, podatek od betonu musiałyby płacić również te nieruchomości, do których doprowadzona jest kanalizacja. Obecne przepisy obejmuje jedynie zabudowania nieujęte w systemie kanalizacji. Podatek będzie niezależny od opłaty za odprowadzanie wód opadowych lub roztopowych, czyli tzw. deszczówki.

Obecnie ciężko jest ocenić skalę zamiany zieleni na beton, która nastąpiła w ostatnich latach. Jak mówi Jan Mencwel przewodniczący stowarzyszenia Miasto Jest Nasze i autor książki „Betonoza. Jak się niszczy polskie miasta”

Na podstawie zdjęć satelitarnych można stwierdzić, że w większych miastach ubytek terenów zielonych, czyli powierzchni biologicznie czynnej, na rzecz tej nieprzepuszczającej deszczy, to 1 proc. w skali roku

Pozostaje mieć nadzieję, że wprowadzenie podatku od betonu przyniesie więcej mądrze zagospodarowanej przestrzeni miejskiej, i będzie zapobiegać jej marnotrawieniu.

137 odpowiedzi na “Podatek od betonu nie ominie polskich miast. Rządzący chcą w ten sposób walczyć z suszą”

  1. Cośtaście wybrali to teraz macie xD Znając życie kasa będzie się owszem lała strumieniami, lecz pewnie na „promocję działań w celu poprawy retencji”, „wsparcie inicjatyw w celu poprawy retencji” itp. Ujmując jednym zdaniem: inwestycji nie zobaczymy, ale rachunki jak najbardziej.

  2. A co ma wspólnego kanalizacja sanitarna z retencją deszczówki? Pomijam, ze jak mamy system przechwytywania deszczówki i jak mamy chłonne ponad 90% powierzchni niezabudowanej działki to powinniśmy otrzymywać nie kolejny nakaz podatkowy ale jakieś ulgi w podatku od gruntów.

    • Są miejsca, gdzie nie ma osobnej kanalizacji deszczowej, są miejsca gdzie woda z kanalizacji deszczowej ląduje w oczyszczalni ścieków (co utrudnia jej działalność). W konsekwencji tam gdzie nie ma małej retencji z użyciem terenów zielonych i spowalniania obiegu wody deszczowej w systemie (np. podziemne zbiorniki przelewowe) mogą rosnąć koszty związane z oczyszczaniem ścieków.

      Co do ulg- pełna zgoda. Ale ulgi wymagałyby weryfikacji skuteczności systemów a nie deklaracji, a na to państwa nie stać (bo to oznacza konieczność zatrudniania specjalistów w urzędach, a tego państwo robić nie chce). System podatkowy nie wymaga takiej weryfikacji.

      • U nas wpuszczanie deszczówki do kanalizacji sanitarnej jest ścigane. Szczególnie ze to jest nie tylko nielegalne, ale ma tez proste konsekwencje wybijania wody w nisko położnych budynkach w czasie ulewnego deszczu.
        Pytanie dlaczego mając retencje na swoim terenie mam jeszcze płacić podatek za retencje?

  3. Każda okazja jest dobra aby ograbić Polakòw. Zapewne wydatki na przeciwdziałanie suszy zobaczymy jak świnia niebo. No ale skoro większość tak chce…

  4. czy jest na sali choć jeden inżynier budownictwa wodnego?
    albo chociaż technik hydrolog.
    ktokolwiek, kto potrafi wyjaśnić rządowi i komisji sejmowej na czym polega gospodarka wodna.

  5. Podatek od betonu? Tego na Wiejskiej – popieram, ten budowlany mogliby sobie podarować. A można przecież zbierać deszczówkę, którą można by było choćby polewać okoliczne trawniki. Poza tym to samorządy powinny też zadbać o to, żeby nie rewitalizować placów tak, jak to ostatnio było zrobione ze Starym Rynkiem we Włocławku, a jeśli mają w planach zagospodarowania postępującą betonozę – trzeba je zmodyfikować. Myślę, że mieszkańcy bardziej się ucieszą z nawet nieco zapuszczonego parku niż z tym samym terenem wymoszczonym kostką brukową.

    • Problem w tym,że tych okolicznych trawników coraz mniej,bo miasta wolą wylać beton i mieć z głowy.Czy naprawdę chcemy mieszkać w takim otoczeniu?

      • W sumie żółte, wypalone słońcem tzw. łąki miejskie są bardziej estetyczne od betonu. No i beton nie wymaga koszenia, nawożenia, dosiewania czyli jest tańszy w eksploatacji.

          • Masz racje – tylko popatrz np. na wspólnoty mieszkaniowe czy spółdzielnie jak na ich terenach jest betonowo.
            No i przecież zieleń przeszkadza kierowcom, bo zaparkować gdzieś trzeba, ale tez ekorowerzsytom bo specjalne DDRy potrzebne. Itd.

  6. Jak generalnie jestem zdecydowanym przeciwnikiem nowych obciążeń i danin,to wydaje mi się,że z tego może być jakiś pożytek.Miasta niestety ostatnimi czasy betonują wszystko co popadnie,bez umiaru.Mieszkam w okolicy Piaseczna i jak się popatrzy,co zrobili z tamtejszym rynkiem,to po prostu zgroza.Nie dość,że brzydko to wygląda,to w czasie upałów jedna wielka patelnia.

  7. W sumie nawet mogę poprzeć może wreszcie lokalne władze pomyślą zanim zabetonują kolejny teren np. ostatnio przykład Zduńskiej Woli. Uszczelnili w prawie całym mieście teren wokół drzew tak do samego pnia, po wprowadzeniu podatku na gwałt ściągają to co przed chwila położyli i przepraszają e niby popełnili błąd i nie powinno się betonować wszystkiego.
    Swoją droga takie rozwiązania pochodzą akurat z zachodu z tego co pamiętam gdy wprowadzono je w USA parę miast przestało mieć problemy z lokalnymi mini powodziami po każdym większym deszczu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *