- Home -
- Podatki -
- Droższy alkohol i papierosy. Rząd próbując podreperować finanse państwa idzie w ślady poprzedników
Droższy alkohol i papierosy. Rząd próbując podreperować finanse państwa idzie w ślady poprzedników
Po gorączkowym szukaniu środków na sfinansowanie "piątki Kaczyńskiego" w budżecie państwa zaczęło brakować środków. Jak załatać dziurę budżetową? Tak, jak to robili poprzednicy. Podwyżka akcyzy na alkohol nie przyniosła rządom Platformy Obywatelskiej spodziewanych rezultatów. Czy Prawo i Sprawiedliwość skuteczniej sięgnie do kieszeni Polaków?

Piątka Kaczyńskiego okazuje się dla budżetu ciężarem nie do udźwignięcia bez zastosowania środków zaradczych
To było do przewidzenia. Stan finansów państwa nie pozwala na podwyżki dla nauczycieli. Warto zauważyć, że na tej jednej grupie pracowników budżetówki domaganie się wyższych pensji najpewniej się nie skończy. Rząd Prawa i Sprawiedliwości sam jest sobie winien. Rekordowe transfery socjalne, w szczególności w postaci rozszerzenia programu 500 Plus na pierwsze dziecko, sprawiają wrażenie, że państwo ma wręcz nadmiar pieniędzy. Skoro ma, to powinno zatroszczyć się w pierwszej kolejności o własnych pracowników.
Co gorsza, "Piątka Kaczyńskiego" stanowi na tyle duże obciążenie dla fiskusa, że mogłaby zagrozić stabilności finansowej państwa. Mogłaby, gdyby nie podejmowane przez rząd środki zaradcze. Niestety, zbliżające się wybory uniemożliwiają wycofanie się z obietnic. Można je jednak zmiękczyć tak, by stanowiły jak najmniejsze obciążenie. Przykładem może być chociażby zerowy podatek PIT do 26 roku życia. W grę wchodzi również wyciągnięcie ręki w stronę oszczędności Polaków zgromadzonych w Otwartych Funduszach Emerytalnych w postaci przeniesienia środków albo do ZUS, albo na indywidualne konta emerytalne - w tym drugim przypadku: za skromne 15% haraczu. Brzmi znajomo?
Podwyżka akcyzy na alkohol i papierosy ma rzekomo równoważyć rosnącą inflację
To nie jedyne podobieństwa względem posunięć z czasów Platformy Obywatelskiej. Kiedy ministrem finansów był Jan Rostowski, sposobem na podreperowanie finansów była podwyżka akcyzy na alkohol i papierosy. Teraz ten sam manewr zamierza przeprowadzić minister Teresa Czerwińska. Jak podaje Business Insider, rząd zamierza podnieść stawkę podatku akcyzowego o 3%. Wzrosną przez to ceny nie tylko samych trunków i papierosów, ale również suszu tytoniowego, wyrobów pośrednich czy tzw. "wyrobów nowatorskich" - a więc chociażby płyn do e-papierosów. Co ciekawe, wzrost akcyzy ominie cydr i perry . Te napoje objęte są preferencyjną stawką.
Trzeba przyznać, że poprzednia władza akcyzę podniosła w bardziej radykalny sposób. Aż o 15% w przypadku alkoholu i 5% w przypadku wyrobów tytoniowych. Na szczęście, teraz sama podwyżka ma stać się faktem dopiero w 2020 r. Rząd przekonuje, że podwyżka akcyzy na alkohol i papierosy stanowi konieczność. Wynika to z wzrostu inflacji - akurat o mniej-więcej 3%. Przy czym warto zauważyć, że sam wzrost cen powinien się przekładać na wzrost wpływów z akcyzy. Od strony czysto podatkowej inflacja nie powinna być czynnikiem jakoś bardziej istotnym. Wydaje się więc, że to tylko racjonalna wymówka dla szukania pieniędzy, gdzie to tylko możliwe. Całość ma przynieść fiskusowi ok. 1,14 miliarda złotych.
Odpowiedzialność, strach przed nadchodzącym kryzysem, czy akt desperacji?
Nie jest to jednak pewne. Podwyżki akcyzy za rządów Platformy nie przyniosły spodziewanych wzrostów wpływów do budżetu. Podatki, razem z cenami, mogą rosnąć do momentu, aż w pewnym momencie ludzie powiedzą, że czas rozejrzeć się za tańszą alternatywą. Wówczas kwitnie przemyt, niekoniecznie legalna produkcja. Spada także konsumpcja towarów objętych szczególnie drakońskimi podatkami. Prawdopodobnie to dlatego rząd stara się zachować umiar w sięganiu bezpośrednio do kieszeni obywateli.
Niewykluczone jednak, że będzie musiał rozejrzeć się za kolejnymi sposobami podreperowania budżetu. Szkoda tylko, że po tak desperackie kroki sięga się w szczytowym okresie koniunktury. W przeciwieństwie do poprzedniej ekipy, która ciągle musiała mierzyć się ze skutkami światowego kryzysu gospodarczego. Być może rządzący wiedzą coś, o czym my nie wiemy? Optymistyczny wariant zakłada, że nie są gotowi na zupełne zdewastowanie finansów publicznych. Miejmy nadzieję, że to faktycznie przejaw odpowiedzialności za państwo.
23.03.2026 12:04, Aleksandra Smusz
23.03.2026 11:21, Jakub Bilski
23.03.2026 10:12, Jerzy Wilczek
23.03.2026 9:30, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 9:07, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 8:25, Mariusz Lewandowski

2000 euro rocznie za bycie katoliczką — zrezygnowała i straciła wszystko. Ale Trybunał stanął po jej stronie
23.03.2026 7:43, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 7:03, Mariusz Lewandowski

Ty dajesz monterowi swój podpis na tablecie. Play wybiera sobie, na jaką i jak drogą umowę go nałoży
22.03.2026 19:58, Jerzy Wilczek
22.03.2026 19:16, Rafał Chabasiński
22.03.2026 14:30, Aleksandra Smusz
22.03.2026 12:11, Rafał Chabasiński
22.03.2026 11:05, Aleksandra Smusz
22.03.2026 9:45, Mateusz Krakowski
22.03.2026 8:45, Mariusz Lewandowski

Podwyżka 9 proc. od kwietnia to medialna ściema. Dotyczy tylko niektórych i nie chcecie być na ich miejscu
22.03.2026 7:54, Mariusz Lewandowski
22.03.2026 7:27, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 20:41, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 14:10, Marcin Szermański
21.03.2026 12:27, Marcin Szermański
21.03.2026 11:36, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 10:43, Piotr Janus

Student po trzecim roku będzie czytać twoje akta sądowe. To nie jest rozwiązanie problemu - to nowy problem
21.03.2026 9:34, Igor Czabaj
21.03.2026 8:16, Marcin Szermański

























