Policja już nie będzie mogła stosować tortur

Gorące tematy Zbrodnia i kara 12.07.2017
Policja już nie będzie mogła stosować tortur

Udostępnij

Kamil Wasilewski

Niedawno cała Polska śledziła z niedowierzaniem ujawnione w mediach szokujące nagrania w sprawie tragicznej śmierci Igora Stachowiaka na wrocławskim komisariacie policji przy Trzemeskiej. Do chwili obecnej żadnej z policjantów, który brał udział w tym zdarzeniu, nie został pociągnięty do odpowiedzialność karnej.  Jednakże niedługo może się to zmienić, a to na skutek nowej inicjatywy poselskiej. 

W związku z tą sprawą Platforma Obywatelska postanowiła zgłosić do Sejmu projekt ustawy, który dotyczy zmian w Kodeksie Karnym i rozszerza katalog przestępstw w zakresie stosowania przez funkcjonariuszy publicznych tortur oraz zaostrza górną granicę kar, jakim podlegać będą funkcjonariusze stosujący przemoc wobec obywateli.

Jak czytamy na stronie internetowej Sejmu wnioskodawcy, odwołując się do konwencji w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania z 10.12.1984 r. (Dz.U. z 1989 r. Nr 63, poz. 378), proponują zmianę dotychczasowej regulacji art. 246 k.k. dotyczącej wymuszania zeznań przez funkcjonariusza publicznego. Zgodnie proponowaną zmianą, stosowaniem tortur będzie używanie przez funkcjonariusza publicznego lub osobę działającą na jego polecenie przemocy, groźby bezprawnej lub w inny sposób znęcanie się fizycznie lub psychicznie nad inną osobą, w celu uzyskania określonych zeznań, wyjaśnień, informacji lub oświadczenia. Jednocześnie przewiduje się pozostawienie dotychczasowego zagrożenia karą pozbawienia wolności od roku do lat 10.

Policja już nie będzie mogła stosować tortur

Ponadto autorzy projektu ustawy chcą, aby funkcjonariusz publiczny lub ten, który działając na jego polecenie, dopuści się stosowania tortur poprzez znęcanie się fizyczne lub psychiczne nad inną osobą, w celu ukarania jej za czyn popełniony przez nią albo o którego dokonanie jest ona podejrzana, a także w celu zastraszenia lub wywarcia nacisku na nią lub trzecią osobę albo w jakimkolwiek innym celu wynikającym z wszelkiej formy dyskryminacji, podlegał karze pozbawienia wolności od roku do lat 8.

Projekt przewiduje, że sprawca powyższych czynów, który działał ze szczególnym okrucieństwem, podlegałby karze pozbawienia wolności od roku do lat 12. Karze będzie podlegać również funkcjonariusz publiczny, który wbrew obowiązkowi dopuści do popełnienia wyżej wskazanych czynów.

Miejmy nadzieję, że nowe prawo szybko zostanie uchwalone i unikniemy w przyszłości podobnych spraw jak ta, która miała miejsce we Wrocławiu.