1. Home -
  2. Państwo -
  3. Miał 2 promile i Mustanga za 300 tys. zł. Teraz jego auto ściga piratów drogowych

Miał 2 promile i Mustanga za 300 tys. zł. Teraz jego auto ściga piratów drogowych

To już oficjalne – Mustang, który został skonfiskowany za jazdę pod wpływem alkoholu jesienią zeszłego roku, zasilił policyjną flotę radiowozów. Plotki się potwierdziły i mocarna „V-ósemka" trafiła do Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Radomiu. To jedyny taki radiowóz w Polsce – 450 koni mechanicznych w policyjnych barwach.

Policyjny Mustang V8 jako „prezent" od pijanego kierowcy

Jak informuje m.in. Serwis Autokult, oficjalna prezentacja nowego radiowozu miała miejsce 17 marca 2026 w Automobilklubie Radomskim. Każdy mógł przyjść na spotkanie i obejrzeć nowy nabytek miejscowej policji.

Nie jest to byle jaki Ford Mustang – to fastback o wielkim silniku V8 i mocy 450 koni mechanicznych. Według danych dostępnych w sieci pozwala on rozpędzić się do pierwszej „setki" w mniej niż 4 sekundy, a prędkość maksymalna jest zazwyczaj ograniczona elektronicznie do 250 km/h. W przeciwieństwie do popularnych policyjnych hybryd w postaci Toyoty Corolli E21, 450-konny Mustang ma naprawdę spory apetyt na paliwo. Pięciolitrowy silnik V8 Coyote o mocy 450 KM może pożerać przeszło 20 litrów na 100 km w warunkach miejskich.

Jak radomska policja otrzymała jedyny taki radiowóz w Polsce?

Pijany kierowca w rowie – początek historii Mustanga

O całej sprawie przypomina portal Interia Motoryzacja. Wszystko zaczęło się niemal rok temu, w kwietniu 2025 r., kiedy to patrol policji z Ciechanowa napotkał Mustanga w przydrożnym rowie. Nie było to zwykłe zdarzenie drogowe, gdyż za jego kierownicą siedział pijany 39-letni mieszkaniec stołecznej Warszawy. Badanie alkomatem wykazało przeszło 2 promile alkoholu. Kary dla pijanych kierowców są w Polsce coraz surowsze, a ta sprawa jest tego doskonałym przykładem.

Naturalnie pijany kierowca został zatrzymany i usłyszał odpowiednie zarzuty. Na tym jego problemy się nie skończyły, gdyż po kilku miesiącach – dokładnie 23 września 2025 roku – Sąd Rejonowy w Ciechanowie orzekł przepadek auta. Ostatecznie skonfiskowany samochód trafił w ręce policji. Policjanci nie będą już interweniować w jego sprawie, lecz sami będą nim ścigać piratów drogowych.

Kiedy następuje konfiskata samochodu w Polsce?

Przed przepadkiem Ford Mustang Fastback V8 miał karoserię w czerwonym kolorze, ale teraz ma on już policyjne barwy z nowymi i widocznymi z daleka odblaskami. Czy jednak w jego przypadku przepadek musiał mieć miejsce?

Tak – od nieco ponad roku, tj. od 14 marca 2024, obowiązuje w kilku przypadkach obligatoryjna konfiskata samochodu. Przepadek pojazdu zostanie orzeczony przez sąd wtedy, gdy:

  • pijany kierowca miał ponad 1,5 promila alkoholu we krwi (lub 0,75 mg/l w wydychanym powietrzu),
  • spowodował wypadek, mając ponad 1 promil alkoholu we krwi,
  • jest recydywistą i ponownie został zatrzymany za jazdę w stanie nietrzeźwości (powyżej 0,5 promila).

Ile kosztował Mustang i dlaczego właściciel nie mógł uniknąć przepadku?

Wystarczyło, że były już właściciel Forda Mustanga spełnił pierwszy z powyższych warunków, aby móc pożegnać się ze swoim nietanim przecież samochodem. Koszt nowego egzemplarza wynosi około 300 000 złotych. Przepisy dotyczące konfiskaty samochodu za jazdę pod wpływem nie pozostawiają w takim przypadku wątpliwości – ponad 2 promile to znacznie więcej niż wymagane 1,5 promila, przy których sąd musi orzec przepadek.

Warto dodać, że konfiskata aut pijanych kierowców przynosi realne efekty – dane policji za 2024 rok wskazują na spadek liczby zatrzymanych nietrzeźwych kierowców. Wizja utraty samochodu wartego kilkaset tysięcy złotych działa na wyobraźnię skuteczniej niż grzywna czy nawet kara pozbawienia wolności w zawieszeniu.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi