Polskie Stowarzyszenie Bitcoin poskarżyło się UOKiK i RPO na banki odmawiające im rachunków. Bez skutku

Finanse Technologie dołącz do dyskusji (22) 27.09.2018
Polskie Stowarzyszenie Bitcoin poskarżyło się UOKiK i RPO na banki odmawiające im rachunków. Bez skutku

Edyta Wara-Wąsowska

Polskie Stowarzyszenie Bitcoin zwróciło się w czerwcu do UOKiK i Rzecznika Praw Obywatelskich o wszczęcie dochodzenia w sprawie ograniczania konkurencji przez banki. Powód? Banki odmawiały podmiotom z branży kryptowalut otwierania rachunków bankowych. UOKiK i RPO nie dopatrzyli się jednak żadnych uchybień. 

Banki mogą nie otwierać rachunków bankowych. I już

Polskie Stowarzyszenie Bitcoin nie kryje rozczarowania odpowiedzią, jaką otrzymało od UOKiK i RPO. Obie instytucje nie dopatrzyły się żadnych uchybień w działaniach banków, nie uznały też, że podejmowane przez banki czynności były bezprawne i nieuzasadnione. O co właściwie chodziło? PBS zgłosił obu instytucjom, że 15 banków odmawiało różnym podmiotom z branży kryptowalut otworzenia rachunków bankowych. W niektórych przypadkach banki zdecydowały się nawet na wypowiedzenie podmiotom wcześniej zawartej umowy. Z danych, jakie zebrało PSB wynika, że odmowy otworzenia rachunku bankowego odmówiono co najmniej 52 firmom, m.in. giełdom i kantorom kryptowalut, a nawet podmiotom współpracującym z przedsiębiorcami z sektora kryptowalut. Co ważne – brak rachunku bankowego uniemożliwia de facto prowadzenie działalności gospodarczej przez firmy z branży walut wirtualnych.

UOKiK i RPO nie będą interweniować

Polskie Stowarzyszenie Bitcoin opublikowało na swoim profilu na Facebooku list otwarty do społeczności kryptowalut w Polsce. Z jego fragmentu wynika, że w ocenie UOKiKu 15 banków wypowiadających umowy rachunku bankowego nie posiada tzw. „kolektywnej pozycji dominującej”, więc nie ma mowy o żadnym ograniczaniu konkurencji. Urząd uważa również, że działania banków są uzasadnione, ponieważ obecnie brakuje szczególnych regulacji rynku kryptowalut. PSB narzeka dodatkowo, że RPO w odpowiedzi odniósł się do zupełnie innej sprawy (kampanii informacyjnej KNF i NBP (m.in. „Uważaj na kryptowaluty”).

Ciąg dalszy podduszania branży kryptowalut?

Wiele osób może dopatrzyć się w działaniach banków (a w mniejszym stopniu – także w działaniach instytucji państwowych) próby zduszenia firm z branży kryptowalut. Oczywiście nie da się ukryć, że instytucje finansowe nie są nastawione zbyt przychylnie do całej branży kryptowalut. Odpowiedź UOKiKu i RPO w tej konkretnej sprawie nie powinny zatem wcale dziwić. Rzecznik Praw Obywatelskich po prostu nie zajmuje się ograniczaniem konkurencyjności, UOKiK za to już od dawna z dystansem odnosi się do całej branży kryptowalut. Można jednak zaryzykować stwierdzenie, że jeśli przedsiębiorstwa zrzeszone w ramach PBS przetrwają, to banki prędzej czy później będą musiały albo rozpocząć z nimi współpracę, albo zastanowić się nad zrewolucjonizowaniem własnych ofert.

22 odpowiedzi na “Polskie Stowarzyszenie Bitcoin poskarżyło się UOKiK i RPO na banki odmawiające im rachunków. Bez skutku”

  1. Ja podtrzymuję opinię, że kryptowaluty jako narzędzie spekulacji i cyberprzestępczości będące poza kontrolą władz powinny zostać prawnie zakazane.

    • Niestandardowe pozycję w trakcie seksu gorszące nieskazitelną moralność reżimu, będące poza kontrolą władz, powinny zostać prawnie zakazane.

      Wystrój dekoracyjny mieszkania nie pełniący praktycznych funkcji, będący poza kontrolą władz, powinien zostać prawnie zakazany.

      Posiadanie własnej opinii, czasem krytycznej wobec reżimu, będące poza kontrolą władz powinno zostać prawnie zakazane.

      Czytasz co piszesz, czy chciałbyś mieć w kraju gułagi? Amerykanie mają dostęp do broni głównie dla ochrony przed własnym rządem – zaszłości historyczne. Tutaj natomiast widać ludzie lubią żelazny but na karku.

      Bitcoin nie jest używany do działalności przestępczej, bo jego ruchy każdy w dowolnej chwili może prześledzić w blockchainie. Dolar w gotówce jest najczęściej stosowaną walutą w takich przypadkach.

      Jest narzędziem spekulacji. Jak każda inna waluta ze złotówką włącznie. Słyszałeś o Forexie?

      • Kolega o jednym Ty o czymś innym, w dodatku kompletnie bez zrozumienia. Skoro Bitcoin jest taki łatwy do prześledzenia, to czemu jest tak chętnie wykorzystywany do płatności za przestępstwa np. związane z szyfrowaniem dysków twardych (Cryptolocker)? Czemu z dnia na dzień z kilku giełd wyparowały miliony bitcoinów (Youbit, Mt.Gox, Silk Road, Bitfinex).
        Przywołujesz Forex, ale najwidoczniej sam nie masz żadnego pojęcia jak funkcjonuje – sprawdź to, w jaki sposób możesz na Forexie handlować i zastanów się czy takie ograniczenia występują przy kryptowalutach.

        • Więc trzeba prześledzić bloki aż trafią na jakąś giełdę. Pamiętasz Nicehash hack? Kasa chyba do tej pory leży nieużywana na jakimś adresie, bo każdy z r/Nicehash to obserwuje.

          Wyparowały, bo albo giełdy nie potrafią w cold storage (w co wątpię, no nie oszukujmy się), albo to po prostu exit scam. Not your keys, not your money.

          Co do forexa – to Ty nie zrozumiałeś. Dążę do tego, że z definicji wszystko co ma wartość będzie prędzej czy później obiektem spekulacji. Poza tym w jaki sposób ograniczenie dysponowania własnym majątkiem jest dobre, oczywiście dopóki nie szkodzimy innym?

          • Ok, przyznaję, na forex vs kryptowaluty patrzyłem pod kątem bezpieczeństwa obrotu, nie spekulacji.

            Odnośnie ograniczeń: zobacz przypadki Getback/Ambergold/SKOKi czy frankowicze. Tam ludzie nie czynili nic innego jak dysponowanie swoim majątkiem, czy pogodzili się ze swoimi decyzjami? Nagle sobie przypomnieli o MIFIDzie – czyli pośrednio o sposobie na ograniczenie ich decyzyjności. większość osób na forexie traci, ale Państwo i uczestnicy rynku są czyści, pretensje są ale w sumie bezpodstawne. Regulacje dla kryptowalut są dla Ciebie ale również dla Państwa jak również choćby dla banków – jako czynnik komfortu i bezpieczeństwa.

          • Rozumiem Twoją perspektywę, mam po prostu inną opnię na ten temat.
            Według mnie powinniśmy pozwolić ludziom ponosic konsekwencje swoich decyzji. Jeżeli już cos regulować, to konieczność informowania uzytkowników o ryzyku związanym z tymi inwestycjami.
            Dlatego kampania KNF-u ostrzegająca przed kryptowalutami jest według mnie w porządku. Zamykanie giełdom rachunków – nie jest.

          • I banki, korzystając z możliwości dysponowania swoim prywatnym majątkiem, nie otwierają rachunków, które mogłyby być wykorzystywane przez obracających kryptowalutami.

          • Prawie dobry argument. Prawie, ponieważ część banków w Polsce obecnie znajduje się w rękach skarbu państwa, nie jest to więc prywatny majątek – vide nie mają prawa (nie powinny mieć?) odcinać firmom dostępu do rachunków na własne widzimisię.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *