- Bezprawnik -
- Państwo -
- Premier siedział w kinie bez maseczki, a zdaniem szefa KPRM wszystko było w porządku, bo seans był… prywatny
Premier siedział w kinie bez maseczki, a zdaniem szefa KPRM wszystko było w porządku, bo seans był… prywatny
To z pozoru niewinne zdjęcie wzbudziło w miniony weekend mnóstwo kontrowersji. Na fotografii był premier w kinie bez maseczki, otoczony ludźmi, spośród których spora część ma zakryte twarze. Odsłonięte usta i nos miał też uchwycony przez rządowego fotoreportera Michał Dworczyk. I to właśnie szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów dziś postanowił w osobliwy sposób wytłumaczyć, że przecież nic takiego się nie stało.

Premier w kinie bez maseczki
O sprawę Mateusza Morawieckiego bez maseczki w kinie Michał Dworczyk był dzisiaj pytany w Radiu ZET. Szef KPRM odpowiedział, że w przypadku seansu filmu „Okruchy wolności” był… brak obowiązku noszenia maseczki. Bo pokaz, co podkreślił Michał Dworczyk, był pokazem prywatnym. Czyli sala kinowa była wynajęta, a film o Kornelu Morawieckim oglądali przede wszystkim członkowie rodziny premiera.
…dodał na antenie Radia ZET Michał Dworczyk. Czyli kary za brak maseczek dla najważniejszych osób w państwie tym razem znowu nie będzie. Bo ich seans jest lepszy niż każdy inny.
To bardzo ciekawe, że seans był prywatny, skoro na stronie rządowej jest relacja z tego wydarzenia. „Wrocławskie uroczystości zakończyła premiera filmu pt. „Okruchy Wolności” w Dolnośląskim Centrum Filmowym”, czytam na stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Natomiast słynne zdjęcia zostały opublikowane na oficjalnym profilu KPRM na Twitterze.
Ciekawy z jakich pieniędzy wynajęto salę kinową na ów „prywatny” seans. I skoro był prywatny, to dlaczego piszą o nim strony relacjonujące służbową działalność premiera Morawieckiego?
Władza znów nie świeci przykładem
To nie pierwszy raz, gdy mamy do czynienia z tak nonszalanckim zachowaniem najważniejszych osób w państwie w sprawie epidemicznych obostrzeń. Sam Mateusz Morawiecki był bohaterem kontrowersyjnej sytuacji w jednej ze śląskich restauracji. Wtedy to, podczas obowiązywania rygorystycznych wytycznych mówiących o tym, że przy stoliku można siedzieć tylko z najbliższą rodziną, jego kancelaria opublikowała zdjęcia, na których Morawiecki siedzi przy stoliku ze swoimi współpracownikami bez zakrytej twarzy. Wtedy szef rządu tłumaczył, że rządowe wytyczne „to tylko zalecenia”, a nie bezwzględne nakazy. Problem w tym, że za łamanie owych „zaleceń” sypią się mandaty. Ale tylko dla zwykłych ludzi, bo przecież nie dla polityków.
Tymczasem są kraje, gdzie zarzuty i mandaty dla polityków za łamanie obostrzeń to sprawa zupełnie normalna. Na przykład premier Rumunii zapłacił mandat za wspólne biesiadowanie ze swoimi współpracownikami w czasie, gdy obowiązywał zakaz spotkań towarzyskich. Z kolei kilka dni temu do dymisji podał się komisarz UE z Irlandii. Powód? Phil Hogan brał udział w przyjęciu na kilkadziesiąt osób zorganizowanym w klubie golfowym.
A u nas? Ani razu nie usłyszałem nawet słowa „przepraszam” z ust polityka po jego oczywistym nieodpowiedzialnym zachowaniu. I nawet jeśli ów kinowy seans był wydarzeniem „prywatnym”, choć chyba lepiej nazwać to wydarzenie „zamkniętym”, to co szkodziło premierowi chociaż do zdjęcia nałożyć maseczkę? Tym bardziej, że inne osoby wokół jakoś nie miały problemu z zasłonięciem twarzy. Szef rządu powinien świecić przykładem. Niestety, zamiast tego, już któryś raz wyróżnia się głównie brakiem wyobraźni.
zobacz więcej:
29.04.2026 13:47, Joanna Świba
29.04.2026 13:04, Marcin Szermański
29.04.2026 12:15, Aleksandra Smusz
29.04.2026 11:28, Marek Śmigielski
29.04.2026 10:28, Edyta Wara-Wąsowska
29.04.2026 9:46, Mateusz Krakowski
29.04.2026 8:22, Rafał Chabasiński

X stanie się platformą płatniczo-bankową. Elon Musk zapowiada darmowe przelewy, cashback i program oszczędnościowy
29.04.2026 7:35, Marek Śmigielski
29.04.2026 7:06, Filip Dąbrowski
29.04.2026 6:54, Aleksandra Smusz
28.04.2026 16:02, Piotr Janus
28.04.2026 15:14, Aleksandra Smusz

W banku ING całkowite trzęsienie ziemi. Mają ofertę jak Revolut, są taryfy nawet za 200 zł miesięcznie
28.04.2026 15:00, Jakub Kralka

Gmina jednym podpisem może pozbawić twoją działkę wartości. Jest jednak sposób, by odzyskać pieniądze
28.04.2026 14:31, Rafał Chabasiński
28.04.2026 13:47, Rafał Chabasiński
28.04.2026 13:09, Edyta Wara-Wąsowska
28.04.2026 12:41, Marek Śmigielski
28.04.2026 11:49, Mateusz Krakowski
28.04.2026 11:11, Edyta Wara-Wąsowska
28.04.2026 10:35, Mariusz Lewandowski
28.04.2026 10:14, Mateusz Krakowski
28.04.2026 9:32, Edyta Wara-Wąsowska
28.04.2026 8:38, Igor Czabaj
28.04.2026 7:50, Joanna Świba

Kult własności to mit. Boomerzy też byli tylko lokatorami, dopóki państwo nie dało im mieszkań za grosze
28.04.2026 7:07, Aleksandra Smusz
27.04.2026 18:52, Rafał Chabasiński
27.04.2026 16:54, Jakub Kralka
27.04.2026 16:03, Marcin Szermański

























