Państwo zapłaci za podwyżki cen prądu. Przynajmniej taki jest plan

Codzienne dołącz do dyskusji (64) 02.01.2020
Państwo zapłaci za podwyżki cen prądu. Przynajmniej taki jest plan

Edyta Wara-Wąsowska

Do parlamentu wkrótce ma trafić ustawa o rekompensatach za wzrost cen energii. Nowe przepisy mają dotyczyć gospodarstw domowych. Zgodnie z założeniami, państwo zwróci za podwyżki cen prądu, co oznacza, że obywatele otrzymają rekompensatę za zwiększone wydatki na energię. A przynajmniej – tak twierdzi wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin.

Rekompensata za podwyżki cen prądu. Do Sejmu już wkrótce ma trafić projekt nowej ustawy

Wicepremier Sasin jakiś czas temu twierdził, że żadnych podwyżek cen prądu w 2020 dla gospodarstw domowych nie będzie. Niewiele później okazało się jednak, że Polacy zapłacą więcej za energię – a część zrobi to już w styczniu (mowa o klientach Tauronu). Więcej za prąd zapłacą też klienci Enei i Energi (URE już zatwierdził żądania tych spółek). Na razie nie ma pewności co do taryfy PGE, chociaż można spodziewać się, że także i ta spółka uzyska w końcu pozwolenie na podniesienie cen.

Jak można się domyślić, podwyżki cen prądu spotkały się to z ostrą krytyką, a spora część społeczeństwa mogła poczuć się oszukana przez rządzących. Nic dziwnego zatem, że teraz politycy partii rządzącej starają się znaleźć rozwiązanie, które zadowoli zarówno spółki energetyczne jak i samych obywateli. Tym rozwiązaniem ma być ustawa o rekompensatach.

Z nowych zapowiedzi wicepremiera Sasina wynika, że taki projekt trafi do Sejmu w ciągu kilku kolejnych tygodni. Obecnie rządzący mają „dopracowywać szczegóły”. W skrócie – będzie możliwa rekompensata za podwyżki cen prądu. Nowe przepisy mają dotyczyć wyłącznie gospodarstw domowych, które zapłacą w tym roku więcej za energię. Na jakich zasadach miałoby się to odbywać?

Jak twierdzi wicepremier,

Rekompensaty mogą być wypłacone wtedy, kiedy będziemy mieć wiedzę, ile konkretne gospodarstwo domowe dopłaciło więcej do tych cen, które obowiązywały w tym roku.

Dodaje też, że być może rządzący będą wypłacać już w ciągu roku zaliczki w ramach rekompensaty. Na koniec roku rozliczany byłby cały okres. Uprzedza jednak, że wypłacanie zaliczki w ciągu roku może być skomplikowane i nie wiadomo jeszcze, czy w ogóle będzie to możliwe.

Na razie nie wiadomo, jaki los czekałby klientów firm energetycznych, które nie mają obowiązku konsultacji podwyżek z URE. Chodzi m.in. o warszawską firmę Innogy. Wicepremier Sasin stwierdził, że na ten moment nie może odnieść się do tej kwestii.

Rekompensata za podwyżki cen prądu byłaby skomplikowanym przedsięwzięciem

Z racji tego, że każde gospodarstwo domowe inaczej odczuje wzrost cen energii (z racji zużycia), rekompensata za podwyżki cen prądu, a właściwie – jej odpowiednie wyliczenie, może być ogromnym wyzwaniem. Będzie to wymagać od rządzących zaangażowania dodatkowych środków. Nie wiadomo też, jak właściwie miałaby się odbywać sama procedura wypłacania rekompensaty – czy trafiałaby ono bezpośrednio na konto bankowe, czy raczej chodziłoby o odpowiedni odpis.