Mobile Vikings pokazało mi, jak powinna wyglądać wzorowa obsługa klienta (nawet jak chodzi o złe naliczenie kosztów)

Dobre wiadomości Technologie dołącz do dyskusji (29) 10.02.2019
Mobile Vikings pokazało mi, jak powinna wyglądać wzorowa obsługa klienta (nawet jak chodzi o złe naliczenie kosztów)

Udostępnij

Paweł Mering

Mobile Vikings pokazuje, jak powinna wyglądać wzorowa obsługa klienta. Mimo że operator sieci pomylił się i błędnie naliczył opłaty roamingowe, to informuje o tym w taki sposób, że nie sposób się nie uśmiechnąć. Tak powinno się obsługiwać klientów!

Obsługa klienta sprawa poważne problemy wielu przedsiębiorstwom. Dostawców usług, z których siłą rzeczy muszę korzystać, zmieniam dość często, do momentu, aż w końcu będę w pełni zadowolony. Jestem raczej klientem, który w wypadku jednej poważnej nieprawidłowości jest w stanie zmienić usługodawcę z dnia na dzień. Krótko mówiąc — jestem wybredny.

Roaming w Mobile Vikings

Mobile Vikings jest operatorem telefonii komórkowej, który na polski rynek wszedł w 2013 roku i od razu zebrał grono fanów. Dosyć szybko, dzięki koledze, przeszedłem z dotychczasowej sieci do Mobile Vikings. Zachęcony zostałem konkurencyjną ceną, atrakcyjnym programem poleceń, a także niespotykaną polityką relacji konsument-przedsiębiorca.

Relacja między operatorem a klientem jest tutaj powiewem świeżości, który stanowi złoty środek pomiędzy idiotyczną i chamską wręcz bezpośredniością a poważnym traktowaniem każdego klienta. Operator nazywa swoich klientów „Vikingami”, a cała retoryka, która stosowana jest podczas kontaktu z usługobiorcą, bynajmniej nie wyraża się w prześmiewczym, czy wciśniętym na siłę „luzem”.

Tutaj faktycznie można poczuć, że jest się częścią jakiejś zbiorowości i… bardzo mi się to podoba!

Uczciwość

Jednym z filarów, który Mobile Vikings szczególnie podkreśla, jest uczciwość wobec klienta. Wystarczy popatrzeć na profil facebookowy operatora, aby upewnić się, że każdy klient i każdy problem jest ważny. I mówię to jako wieloletni klient.

Roaming w Mobile Vikings, jako że jest to sieć prepaid, funkcjonuje tak, że przed wyjazdem za granicę należy zasilić konto. To z tej puli pieniędzy pobiera się wszelkie koszty, związane z korzystaniem z usług za granicą.

Jakiś czas temu, niedługo po powrocie do kraju, dostałem e-mail od operatora, który przyznał się do błędu.

 

 

Roaming w Mobile Vikings 2

Operator przyznał wprost, że nastąpiła pomyłka. Została błędnie naliczona kwota za korzystanie z usług za granicą, czego sam bym nawet nigdy nie zauważył.

Jak widać, można kulturalnie przyznać się do błędu i wyjaśnić klientowi w najbardziej zrozumiały sposób, co się właściwie stało. Powyższa wiadomość nie jest jedyną w takim stylu, bo wszelkie komunikaty, jakie wysyła Mobile Vikings, są maksymalnie zrozumiałe. I dotyczy to również zmian w cenniku i treści regulaminu, co jest absolutnym wyjątkiem.

Mało który operator w wyniku zmian w regulaminie wysyła wiadomość do każdego użytkownika, informując, punkt po punkcie, co się zmieni i z jakim skutkiem dla klienta.

Drodzy przedsiębiorcy, uczcie się.