Nielegalna aneksja Krymu i Sewastopola w 2014 roku spotkała się z ostrą reakcją międzynarodowej społeczności. Unia Europejska, po Stanach Zjednoczonych, postanowiła poskromić Rosję sankcjami gospodarczymi. 

Ówczesny „prezydent” UE Herman van Rompuy zaznaczył, że sankcje są zarówno ostrzeżeniem jak i sygnałem dla Rosji żeby zmieniła agresywną politykę i zaczęła przestrzegać umów międzynarodowych. W odpowiedzi Rosja obłożyła embargiem towary unijne. I Rosja i Unia są członkami WTO. Czy sankcje są kompatybilne z zobowiązaniami Unii wynikającymi z WTO? Czy Rosja może pozwać Unię?

Sankcje UE a przepisy GATT 1994

Prezydent Rosji Władimir Putin uznał sankcje za przejaw dyskryminacji rosyjskich towarów i usług.

Sankcje gospodarcze nie są kompatybilne z podstawowymi przepisami WTO. Przepisy Most Favored Nation (najbardziej uprzywilejowany kraj) czy National Treatment (traktowanie narodowe) stanowią podwaliny liberalizacji światowego handlu. W drodze wyjątku, od tych zapisów można jednak odstąpić m.in. w nadzwyczajnych sytuacjach oraz ze względów bezpieczeństwa.Warto przy tym zaznaczyć, że kwestie dotycząca nadzwyczajności sytuacji oraz interesów bezpieczeństwa należą w dużej mierze do swobodnej oceny danego państwa członkowskiego.

W tekście decyzji i rozporządzenia, wydanych przez Radę Europejską, znajdziemy powoływanie się na ochronę demokacji, praw człowieka, suwerenności i integralności terytorialnej innego państwa, które gwarantują prawo międzynarodowe i traktaty. Rozporządzenie unijne przypomina też, że referendum przeprowadzone na Krymie było nielegalne i nie ma żadnej mocy prawnej.

Z drugiej strony, taką samą linię obrony mogłaby przyjąć sama Rosja. Rosyjscy politycy wielokrotnie przypominali, że aneksja Krymu to ochrona rosyjskiego świata, a wsparcie udzielane prorosyjskim rebeliantom walczącym na wschodzie Ukrainy to nic innego jak bratnia pomoc w wojnie  z zachodnioukraińskimi faszystami. Z kolei propagandyści kremlowscy z Russia Today wielokrotnie próbowali przekonywać zachodnią opinię publiczną, że Krym był rosyjski od zawsze,  a Chruszczow przekazując Krym ukraińskiej SRR był pijany.

Czy Rosja może pozwać Unię w WTO?

WTO żywi pewną niechęć do testowania legalności sankcji w świetle WTO. Wystarczy przypomnieć sprawę sandinistowskiej Nikaragui, która próbowała podważyć legalność sankcji nałożonych nań przez Stany Zjednoczone. Panel WTO (1-sza instancja)  w ogóle nie chciał  debatować o legalności sankcji. Orzeczenia nigdy nie wydano.

Najśmieszniejsza sytuacja miała miejsce w 1996 r. kiedy Wspólnota Europejska próbowała podważyć Helms-Burton Act, upoważniający Kongres do nałożenia sankcji na Kubę. Do powstania Panelu nie doszło wcale. Amerykańska delegacja zerwała negocjacje nazywając WTO jednym wielkim żartem, a jeden z wysłanników amerykańskich powiedział swoim europejskim kolegom, że „mogą się wypchać”.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Te dość traumatyczne doświadczenia sprawiły, że WTO unika debatowania o legalności sankcji jak ognia. Czy w sytuacji z Rosją mógłby nastąpić przełom?

*Powyższe zagadnienia zostały szczegółowo omówione w mojej pracy magisterskiej ”Are EU Sanctions compatible with the principles of international trade”, Malgorzata Krakowska   AGSL/ 2016/0544582   Universiteit van Amsterdam