Dezubekizacja – tak. Odpowiedzialność zbiorowa – nie. Sąd Najwyższy krytycznie o jednej z koronnych ustaw PiS

Państwo dołącz do dyskusji (181) 17.09.2020
Dezubekizacja – tak. Odpowiedzialność zbiorowa – nie. Sąd Najwyższy krytycznie o jednej z koronnych ustaw PiS

Maciej Bąk

Sąd Najwyższy o dezubekizacji: oceniajmy to, co zrobili poszczególni ludzie, a nie stosujmy odpowiedzialności zbiorowej. Tak w skrócie można streścić dzisiejsze orzeczenie Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN. Oznacza to, że nieuprawnione było automatyczne pozbawianie emerytur wszystkich osób pracujących w służbach PRL. Bo przepis uderzył zarówno w oprawców, jak i zwykłych ludzi, którzy często mieli czyste sumienie.

Sąd Najwyższy o dezubekizacji

Przyjęta w 2016 roku przez Sejm ustawa dezubekizacyjna wprowadziła jedną zasadę: „pracowałeś choć jeden dzień w służbach PRL? nie zasługujesz na wysoką emeryturę”. Przepisy tego prawa nie różnicowały czy ktoś był bezwzględnym SB-kiem albo ZOMO-wcem czy na przykład sekretarką albo pracownikiem biurowym. Każdej osobie objętej ustawą emerytura z automatu została obniżona do jej przeciętnej wysokości (około 2000 złotych). To był jeden z koronnych projektów Prawa i Sprawiedliwości, partii która do wyborów szła między innymi z hasłem ostatecznego rozliczenia się z komuną.

Wiele osób postanowiło złożyć odwołania od decyzji obcinających emerytury. Większość argumentowała to tym, że nie mieli nic albo mieli bardzo niewiele wspólnego z opresyjnym aparatem komunistycznym. Odwołania składały też rodziny zmarłych byłych funkcjonariuszy, którym ustawa z automatu obniżyła rentę po nich. Nad jedną z takich spraw pochylił się sąd w Białymstoku, który postanowił poprosić Sąd Najwyższy o wypowiedzenie się na temat przepisów ustawy.

Dziś Izba Pracy i Ubezpieczeń Sądu Najwyższego wydała orzeczenie w tej sprawie. Oto najważniejszy płynący z niego wniosek:

Kryterium „służby na rzecz totalitarnego państwa” (…) powinno być oceniane na podstawie wszystkich okoliczności sprawy, w tym także na podstawie indywidualnych czynów i ich weryfikacji pod kątem naruszenia podstawowych praw i wolności człowieka.

Bo, jak podkreślali sędziowie SN, o ile państwo jest uprawnione do rozliczeń z byłym reżimem, to przed sądem zawsze staje konkretny człowiek. „Nie możemy działać jak państwo totalitarne, które nie przestrzegało żadnych reguł, wówczas stalibyśmy się tym samym systemem, który krytykujemy”, dodał w swoim orzeczeniu sąd, cytowany przez Polską Agencję Prasową.

Emerytury wrócą do poprzedniej wysokości?

Dzisiejsze orzeczenie SN nie przywraca z automatu emerytur w poprzedniej wysokości. Posłuży ono jednak tym osobom, które złożyły odwołanie od decyzji obniżającej świadczenia. Rozpatrujący ich sprawę sąd będzie musiał poddać ocenie to jaką rolę dana osoba pełniła w aparacie bezpieczeństwa PRL. To pozwoli przywrócić poprzednie emerytury osobom, które z represjami wobec obywateli nie miały nic wspólnego. A jest ich w grupie Polaków objętych ustawą dezubekizacyjną sporo.

Oczywiście politycy Zjednoczonej Prawicy już mówią o tym, że orzeczenie SN jest skandaliczne. Powołują się tu między innymi na komunistyczną przeszłość szefa Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Józefa Iwulskiego. Ale prawda jest taka, że Sąd Najwyższy po prostu posprzątał bałagan, jaki zaserwowali nam politycy. Bo naprawdę trzeba mieć mnóstwo złej woli, by jedną ustawą zrównać anonimowych urzędników z ubeckimi bestiami. SN dezubekizacji nie neguje, wręcz przeciwnie, afirmuje ją. Ale dezubekizacja powinna być racjonalna, a nie robiona na rympał, bo tak jest najprościej. Niestety obawiam się, że zbliżająca się kolejna reforma sądów będzie uzasadniana między innymi dzisiejszym orzeczeniem, przedstawianym jako dowód na „ubeckość” polskiego wymiaru sprawiedliwości.

181 odpowiedzi na “Dezubekizacja – tak. Odpowiedzialność zbiorowa – nie. Sąd Najwyższy krytycznie o jednej z koronnych ustaw PiS”

  1. Pan wiceminister ma piękny pogląd na rolę sądów – mają stosować prawo, czyli orzekać tak jak chce władza wykonawcza.

    • kłamiesz politruku, Iwulski nie podlega od ustawę.. ta wasza narracja przegrywów pro rządowych jest żałosna… kiedyś się w język ugryziesz i zdechniesz od własnego jadu.

  2. Istnieje coś takiego, jak „udział w organizacji przestępczej” – zatem kara za służbę „nie tam, gdzie trzeba” niekoniecznie musi być odpowiedzialnością zbiorową.
    Kiedy słyszę płacz kogoś, kto wstąpił do służb w latach osiemdziesiątych, to mam ochotę zapytać: „To po stanie wojennym jeszcze nie wiedziałeś, że tam się nie idzie?!?”.
    Pozdrawiam.

  3. Ja mimo że nienawidzę komuchów od początku to mówię. Każda osoba powinna być przed zabraniem jej tej emerytury na mocy ustawy sprawdzona przez IPN pod kątem jej działalności w organach. Bo tak to mamy takie paradoksy, że komuś obniżają emeryturę za to, że był np. księgowym w SB, albo np. w SB pracował przez rok czy dwa tuż przed 1980, a na fali sierpnia odszedł z służby. Albo wstąpił jeszcze do Milicji w 1990 roku, ale przecież większość służby spędził w Policji, która funkcjonuje od 1992 roku.

    • Po pierwsze dla jasności nikt nikomu emerytury nie zabrał tylko obniżył do średniej emerytury ZUS. Zabranie oznacza, że ktoś traci całkowicie świadczenie a tu nie ma to miejsca. Po drugie jeśli był księgowym w SB lub pracował rok dlaczego ma dostawać wyższą emeryturę niż przeciętny obywatel. Po trzecie skoro pracował w SB MO itp miał wyższą pensje z uwagi na brak odprowadzanych składek na ZUS czyli już zyskiwał. Po czwarte za to, że pracował właśnie tam nagradzamy go wższą emeryturą od przeciętnego polaka który tyrał w fabryce, nauczyciela, lekarza. Emerytury resortowe są średnio 2 x wyższe od ZUS-owskich i to jest sprawiedliwe społecznie i moralne. O tym że Ci ludzie przeszli na swoje emerytury, których nie wypracowali duużo wcześniej nawet nie warto wspominać. Skoro był księgowym to za co brał dodatki mundurówki itp. rozumiem brał ale z obrzydzeniem

  4. Do antykomucha ty ignorancję zrozum że nie chodzi o rozliczenie chodzi o zasadę konstytucyjną prawo nie działa wstecz , ten precedens umożliwi każdej władzy jego stosowanie ,mam nadzieję że kolejna władza odbierze emerytury panu Kaczyńskiemu i jego ekipie chociażby za to że uzyskali wykształcenie w komunistycznym reżimie.

    • Nie działa a to ciekawe a gdzie byłeś jak zmieniano wiek emerytalny płatnikom ZUS był wiek emerytalny kobiet 55 lat mężczyzn 60. I prawo zadziałało wstecz nie protestowałeś bo to nie UBecy. Zmiana sposobu obliczania i wprowadzenie indywidualnych kont emerytalnych prawo zadziałało wstecz ale to nie problem tu zasady konstytucyjne nie obowiązują. Trybunał orzekł, cyt: „wpłaty emerytów są swoistą daniną społeczną” czyli jak płacisz składki to prawo działa wstecz zgodnie z konstytucją a jak jesteś UBekiem bierzesz 2 x większą emeryture a nie odprowadziłeś złotówki na swoją emeryturę to jest nie konstytucyjne bo dają Ci tyle co tym których ganiałeś z pałą. Ciekawe prawo. A zapomniałeś jaki jest zapis w konstytucji o sprawiedliwości społecznej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *